SALONIKOWE WIEŚCI. Od stycznia – do szczęścia. DKK – DIALOG. Relacja

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

17 STYCZNIA 2014 ROK

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

RICHARD YATES  “DROGA DO SZCZĘŚCIA”

Poruszająca opowieść o miłości, poświęceniu, utraconych szansach,
i niespełnionych marzeniach.

Czy taka droga istnieje?
Czy szczęście to przystanek,miasto, inny kraj?
Za którym rogiem ulicy – czeka?

A może nasi bohaterowie pomylili drogi?
A może takiej drogi nie ma?

Ciekawe co o tym myślicie? Zatem do jutra! Do szczęścia!
Oby ta literacka fikcja pozostała na kartach.
Dla nas niech szczęśliwa będzie rzeczywistość.

Zasmucone oczy, usta ściągnięte do powagi.
Taki wyraz twarzy mówi nam wszystko o przeczytanej książce.

1.      Dróg do szczęścia jest wiele, moja, a może nasza prowadzi raz nas do filii nr 16,
bo każdy jest kowalem swego szczęścia, ale kowalstwa trzeba się też uczyć,
a więc do zobaczenia na jednej ze szczęśliwych stacji.

To miła wiadomość dla pracowników filii. Za Szczęśliwą stację. Dziękuję(my)!

 

A teraz – Przystanek Ameryka. Jest Coca-Cola i chipsy.
Cała Reszta stołu – to już po naszemu.
A to, że nas sporo, to i stół bogactwem kulinarnym błyszczy.
Do tej długiej drogi do szczęścia trzeba przygotować
zapasy.

2.    2.    Myślę, że nie ma w życiu recepty na to co zwiemy szczęściem,
ono mija i odchodzi jak mija dzień.
Nasi bohaterowie na pewno nie szli drogą, jakiej naprawdę szukali
– a może po prostu nie potrafili cieszyć się każdą daną im chwilą w przeciwieństwie do nas.

Rzeczywiście – bohaterowie powieści tworzyli tylko pozornie szczęśliwą rodzinę,
dla której codzienność i przeciętność jest nie do zniesienia. 
(W przeciwieństwie do naszego rodzinnego DIALOGU).
Prowadzą życie, którego nie są wstanie zaakceptować.

Zwodniczy tytuł sprawia, że czytelnik z niecierpliwością,
i ciekawością zerka co czeka za rogiem, czyli za kolejną zapisaną kartą.

3. Nie istnieje droga do szczęścia – to szczęście jest drogą.

Święte słowa kolejnej dialogowiczki.


Książka na pierwszy rzut oka i z pozoru – banalna. Już sam tytuł trąci harlekinem.

A jednak było o czym dyskutować. Główni bohaterowie poddani  naszej bezkrytycznej ocenie – polegli.
Jednak nagromadzonych zostało sporo filozoficznych myśli.  W każdej wypowiedzi – głębia!
A to chyba dobrze świadczy o lekturze
?
Wspaniale poprowadzona przez autora – narracja. Doskonały opis psychologiczny poszczególnych postaci.
Ta opowieść skłaniająca czytelnika do rozszerzenia tematu,
zachęca do  rozmowy opartej nie tylko o fikcję literacką,
lecz nade wszystko nakłania do dyskusji o życiu współczesnej rodziny.

Świadczą o tym nadesłane na ręce (na komórkę, ściślej mówiąc), moderatorki – sms-y


4. Mam nadzieję, że ludzkie życie jest drogą. Mam taką nadzieję!

Kolejny krótki, lecz jakże głęboki zapis myśli.

  5.  Powiem krótko : NO COMMENTS –  Do miłego zobaczenia!
Napisała jedna niezadowolona. To nie to!
Ale być może, pod wpływem dyskusji – zmieni swoje stanowisko? Zobaczymy!

6. Tyle pytań! Czy potrafimy na nie odpowiedzieć?
Można próbować. Dziś będzie tyle opinii ile klubowiczek. Pozdrawiam. 

I tak w rzeczywistości było. Odmienne zdania bądź zbieżność myśli.
Takie same opinie, albo osądy z dwóch różnych biegunów.

Jednakże warto przejść tę Drogę do szczęścia.
  Prowadzi nas Richard Yates – amerykański pisarz, autor powieści i opowiadań.

 

Droga do szczęścia – tytuł przewrotny.
Drogą podążają Wheelerowie – rodzina z dwójką dzieci. A Dzieci?
Jak to dzieci są źródłem zwykłych kłopotów.

Frank  W. – głowa rodziny “ma najnudniejszą robotę jaką można sobie wyobrazić”.
Jego żona aktorka amatorskiego teatru – na scenie ponosi sromotną klęskę.
W ich nudne życie wkrada się plan zamieszkania w Paryżu.
Czy Paryż okaże się miastem szczęśliwym dla amerykańskiej rodziny?
Czy Droga do szczęścia wiedzie przez to piękne europejskie miasto?
My w DIALOGU  wiemy już wszystko na ten temat.
Teraz książka czeka na kolejnego czytelnika.

(…) ” – Coś Ci powiem Frank. Podziwiam Cię za to.
Nie chciałeś, żeby traktowano cię na specjalnych prawach,

wolałeś wszystko sobie zawdzięczać. Mam rację?
Frank z zakłopotaniem poprawił się na krześle.
– Niezupełnie o to chodziło. Nie wiem. To było dość skomplikowane” (…)

Moi drodzy miłośnicy lektur –  nie komplikujcie sobie drogi do szczęścia.
Do biblioteki również bez problemu traficie. Do nas jest –  Po Prostu – Prosto!

ZACZĘLIŚMY ROK 2014 OD DROGI
DROGI, KTÓRA POPROWADZI NAS POPRZEZ LITERACKIE KNIEJE,
GÓRY, BEZDROŻA, MORZA I OCEANY.

ODKRYWAĆ BĘDZIEMY RODZINNE HISTORIE.
CZEKAJĄ NAS NIEKOŃCZĄCE SIĘ LITERACKIE DRAMATY.
MAMY NADZIEJĘ NA MIŁOSNE UNIESIENIA.

WYPATRUJEMY BOHATERÓW,
Z KTÓRYMI POWĘDRUJEMY PRZEZ CAŁY LITERACI I DIALOGOWY ROK.

ZAPRASZAM DO DYSKUSJI
Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderatorka DKK

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.