SALONIKOWE WIEŚCI. BAŚNIE ANDERSENA. Lekcja biblioteczna

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

LEKCJA BIBLIOTECZNA

PRZYGODA  Z ANDERSENEM

Do naszej biblioteki  z Przedszkola nr 40 przyszły dzieci,
aby wysłuchać kolejnych literackich opowieści.

Tym razem za pomocą magicznych słów zwrócił się do dzieci

Hans Christian ANDERSEN

 Baśnie Andersena dzieci poznały już na zajęciach w przedszkolu,
ale postanowiły jeszcze wzbogacić swoje przeżycia

i wspólnie z bibliotekarkami przenieść się w ten fantastyczny baśniowy świat.


W wielkim skupieniu i z zamkniętymi oczami przechadzaliśmy się po pałacach, lasach, bezdrożach.


Zaprzyjaźnieni z bohaterami potrafimy w swojej wyobraźni przenosić się w odległe krainy,
które za siedmioma górami, za siedmioma lasami pełne są niesamowitych przygód.

I tak dzisiejszego ranka 11 kwietnia 2014 roku wspólnie z Andersenem przemierzaliśmy morza i lądy.

W pewnym mieście dzieci spotkały “Dziewczynkę z zapałkami”,
poznały też “Małą syrenkę” i zastanawiały się nad “Nowymi szatami cesarza”.
A Gerda i Kay opowiedziały o “Królowej Śniegu”.

Niezwykłe klimaty panowały w krainach baśni.

Na zajęciach najwięcej czasu poświęciliśmy “Dziewczynce z zapałkami”

Smutna to opowieść. Ale pocieszające jest to, że dzieci, które spotkałyby na swoje drodze tę dziewczynkę,
chętnie służyłyby jej pomocą.

Pewien chłopczyk kupiłby pudełeczko zapałek, chociaż są mu do niczego potrzebne.
Pewna dziewczynka zabrałaby ją do swojego domu.
Wszystkie dzieci chciałyby pomóc biednej dziewczynce.
Podzieliłyby się obiadem, zabawkami, i wszystkim tym – co tylko mają.

To niezwykle ważne, że baśnie Andersena nadal wzbudzają tyle pozytywnych emocji.

 Zimno było, śnieg padał, ściemniało się coraz bardziej, wieczór się zbliżał:
ostatni dzień roku skończy się niezadługo.

 Zima. Przez ulice zasypane śniegiem, w zmroku idzie dziewczynka, bosa, z gołą głową, i coś niesie w fartuszku.
Dlaczego bosa? To cała historja. Rano miała pantofle, stare i zniszczone, za duże na nią, stare pantofle matki, — ale je pogubiła. Dwa powozy nadjeżdżały właśnie z stron przeciwnych, a ona chciała prędko przebiedz przez ulicę; biegła co sił, słyszała straszny tętent kopyt, turkot kół tuż, tuż za nią — ach, uciekła przecież, ale boso. Jeden pantofel tak zginął, że go nie mogła znaleźć wśród ciemności, a drugi porwał jakiś chłopiec i ze śmiechem uciekł daleko.

Kto chciałby poznać tę smutną historię? Zapraszamy do biblioteki. Baśń czeka na swojego czytelnika.

Po długich rozmowach nadeszła pora, aby przejść do drugiej części spotkania.
Teraz do plastycznej zabawy zaprasza nas – nasz kolorowy RUDZIK

ROZPOCZYNAMY ZABAWĘ W KLUBIE PLASTYCZNYM – RUDZIK

Lekcję biblioteczną poprowadziła Danuta Dąbrowska-Obrodzka,
a zajęcia plastyczne przygotowała Ewa Wesołek

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.