SALONIKOWE WIEŚCI. Barwne – Barwy. Relacja ze spotkania.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

09 listopada 2012 r.

godz. 18.00

Rozpoczęło się tradycyjnie – od powitań i przyjacielskich uśmiechów.

Na stole sowa co mądrości doda, kubeczki, filiżaneczki z gorącymi napojami – kawka, herbatka – takie tam.
I najważniejszy gadżet, który dla barwowiczów stanowi wartość nie do przecenienia –
tym gadżetem jest oczywiście wiersz.

Ale zanim zebrani wokół stołu wzięli udział w Turnieju Jednego Wiersza
w pierwszej kolejności rozpoczęli dyskusję

o literaturze współczesnej.


Dobrze chociaż na chwilę odejść od poezji, zdystansować się do rymów, rytmu
i metaforycznego środka przekazu myśli i uczuć.
I w BARWACH jest czas na prozę.
Zatem rozpoczęła się dyskusja.

PRETEKSTEM DO ROZMOWY BYŁA KSIĄŻKA WILLIAMA WHARTONA

PT. „RUBIO”

Jeżeli chcieliście  spotkać tego mężczyznę
(oczywiście pomijając świat realnych spotkań),
to czekaliśmy na Was do godz. 18.00
w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

 

No i rozpoczęła się dyskusja o książce, którą warto zaliczyć – skwitowali barwowicze.
Książka o miłości i zdradzie z nutą kryminalnych wątków.
Powieść o bezradności i zagubieniu.
O kobiecie i mężczyźnie.
A to jaki jest finał tej opowieści i dokąd odszedł tytułowy Rubio
przekonacie się tylko wówczas, kiedy po prostu przeczytacie książkę.
Barwowicze – polecają.

Godz. 18.30

Rozpoczął się turniej.

Turniej bez prezesa. Hmmm Szkoda! Westchnęli wszyscy.
 Nieobecność prezesa wymagała jakiegoś godnego zastąpienia – wymiany, podmiany – może?
Tak np.  Prezesa na prezesową?
  Ale czy prezes jest do zastąpienia czy też podmiany?
Nie! Nie!
Tylko taka może być odpowiedź na to pytanie.

Jednakże turniej trzeba było poprowadzić, następnie głosy policzyć,
a na początku spotkania listę obecności każdemu do podpisania podać.
Porządek musi być.

Ale oprócz prezesa jest jeszcze moderator (ka) dyskusji – czyli Danka
– kierowniczka filii i wiceprezes KL – BARWY.
I tak wszelkie obowiązki tego wieczoru przejęła Danka.

Po tych barwowiczowych uśmiechach,

Czas na turniej.
Do boju!  wierszopisacze – do boju!

Na miejsca gotowi – start!

Sylwia

Jola

Hildzia

Basia

Grzesiu.
Beata tylko słuchała – każdego wiersza uważnie – chyba ….

O! Na zdjęciu nie ma Danki. A ona też czytała.
Tak mi wydaje, że Danka pstrykała fotki i dlatego …..

Koniec turnieju. Głosujemy.
Każdy oddał głos ….

Danka, Jola, Grzegorz….

Grzegorz, Sylwia, Hildzia…

Jola, Danka itd…

Koniec Głosowania! Liczymy!

Głosy liczyła moderatorka – okazało się, że ……
I Jola i Danka powinny przystąpić do dogrywki.
Dogrywki nie było.
Dyplomy rozdane!

Danka dyplom i nagrodę wręczyła Joli (nie zapominając o uścisku – tym razem – wiceprezesa).

Grzegorz wręczył atrybuty zwycięstwa Dance

Wszyscy zadowoleni jak widać na załączonym obrazki.

A teraz to, co najpiękniejsze w BARWACH
– WARSZTATY LITERACKIE  – CZAS ROZPOCZĄĆ

I teraz dopiero wszyscy ospali od metaforycznych uniesień – budzą się.
Teraz uwaga maksymalnie skupiona jest  na poetyckim warsztacie.
Teraz to już należy pościnać, pociąć, wyrzucić….
albo pochwalić …..

I tak się działo.
Kilka słów z tekstów wyrzucono – no nie tak całkowicie – zasugerowano poecie, że może by tak …
ponieważ, bez tego i owego tekst jest o niebo lepszy.

Spróbuj napisać to inaczej – szanuj czytelnika!
Albo – rozbij te myśli – ta całość jest nie do strawienia.
 Może pozwolisz mi wejść w ten tekst.  I taki tekst padł z ust warsztatowca.
O tutaj zaskoczyłeś mnie metaforą – pięknie!  Również pochwały z ust padały.

I tak dalej i tak dalej, aż do samego końca – końca każdego tekstu.
Ale nie myślcie sobie – drodzy czytelnicy, że w Barwach jest nudno.
Od lat tylko dyskusja – turniej – warsztaty, dyskusja – turniej – warsztaty – nie! nie!

I chociaż  przez prawie trzydzieści lat jest tak samo – to jednak –  inaczej.

To jest dopiero coś.

I dlatego – każdego
zapraszamy do
BARWOWANIA.

Następne spotkanie już w grudniu.

W atmosferze (miejmy nadzieję), takiej jak na obrazie prezesa.

Jerzy Obrodzki – “Zimowa impresja”, 68x43cm, olej.

Przyjdźcie proszę

z wierszem lub bez wiersza.

Najważniejsza jest obecność.

No to do następnego tekstu, którego wysłuchanie sprawi przyjemność każdemu,
kto gościem SALONIKU być zechce.

Do wiersza czytelnicy – do wiersza.

Pozdrawiam, moderatorka, Danka

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.