SALONIKOWE WIEŚCI

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

Witam miłośników literatury, zwierząt i dobrej kuchni.

Na początku tygodnia (w poniedziałek) obiecałam,  że opowiem Wam o spotkaniu dyskusyjnym, które odbyło się 16 września w Naszym i Waszym SALONIKU ARTYSTYCZNYM.
Słowa dotrzymałam.
Usiądźcie teraz wygodnie i posłuchajcie.

16 września

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG

Olga Tokarczuk

“Prowadź swój pług przez kości umarłych”

 

To Był Wrzesień.
Trzeci piątek miesiąca.
Ostatnie dni lata.

 Słońce coraz niżej. Ale to nic nie znaczy, kiedy w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 spotykają się członkowie DKK – DIALOG. Pogoda to tylko tło do naszego wspólnego dyskusyjnego obrazu.

W tym dniu każdy z dyskutantów wziął swój pług i poprowadził go przez miasta, by dotrzeć tu – w umówione i znane miejsce.

My pracownicy Filii nr 16 doskonale wiemy, że strudzonych podróżnych należy i nakarmić, i napoić. Dlatego w Saloniku już unosi się przyjemny zapach kawy. Kawa w towarzystwie zapachu świecy. To doskonały duet, który daje początek wspólnej podróży w słowa znakomitej pisarki Olgi Tokarczuk. Ale nie myślcie, że to już koniec. Jeszcze jest z nami sowa, mądrości piękno. Ustawiona na piedestale czasem podpowiada nam jakieś słowa, a wszystko po to, by mądrze potoczyła się dyskusja. (Zresztą zawsze tak się toczy, a kto  niedowiarkiem? – niech sprawdzi).

Powiem Wam jeszcze o jednym ważnym szczególe. Otóż przed każdym spotkaniem DKK, oprócz tego, że do Saloniku zaprosiłam Was – Wszystkich Czytelników, to nasi stali członkowie dodatkowo otrzymują specjalne zaproszenie. Zaproszenie SMS. W treści zaproszenia wysłanego drogą komórkową ukryte są najistotniejsze wątki naszej lektury.
To taki sprawdzian. Po odpowiedziach wiem, czy do ostatniej kropki została przeczytana książka.

Zaproszenie SMS

Witam Moje drogie obrończynie zwierząt. Wierzę, że dokonałyście już dogłębnej analizy środowiska.
Mam nadzieję, że pasjanse komu trzeba – postawione!
Nasze spotkanie w tym miejscu co zwykle i o stałej godzinie.
Omówimy szczegóły! Kogo? Kiedy? I gdzie?
Odpowiednie listy wysłałam i jak zwykle odpowiedzi brak. A przecież jeszcze wariatką nie jestem? Ale ukarać kogo trzeba – to trzeba.
Do jutra Wasza jeszcze nie Janina D.

SMS-y zwrotne nadchodziły szybko. Zacytuję je w dalszej części mojej relacji, którą przedstawiam Wam z ogromną przyjemnością.

W saloniku Wszystko przygotowane na przyjęcie gości. Kropka nad i – postawiona.

Gdy zbliżała się godzina 18.00, przed biblioteką słychać warkot pługów. To pługi dyskutantów. Widziałam jak zaparkowała Ewa S., (Koła prościutko – super kierowniczka), zaraz za nią Robert D. z Wiadomości Rudzkich. Widzimy, że pług prowadzą także Krystyna K. i Jadwiga Ch., punktualna jest również Jolanta O., ale o minutę wyprzedziły ją Gabriela M. i Zdzisława W. Tuż po 18.00 przed drzwiami biblioteki swoim pługiem stanął Mirosław K. Przyjechał w towarzystwie córeczki Lidzi. W  trakcie dyskusji dołączył Janusz S.

A my pracowniczki biblioteki jak zwykle czekamy na wszystkich z utęsknieniem i otwartymi ramionami. Gości w SALONIKU witają Ewa W., Zofia Sz. i Ja Danuta D.O.

Smutno nam tylko, ponieważ tym razem na spotkanie nie dotarły Marta I., Adriana K., Joanna G. i Maria S. Halina O. Jednakże usprawiedliwiły swoją nieobecność. Usprawiedliwienie przyjęte. Cóż – samo życie!

Na początek uściski i powitania. Po długiej dwumiesięcznej przerwie, przed oficjalnym rozpoczęciem dyskusji o książce, wszyscy szybciutko wymienili parę cennych informacji na temat wakacyjnych wypraw.

W tym samym czasie w zaskakująco szybkim tempie od słodkości, słoności itp. zaczął uginać się prozatorski stół.

I zanim coś o książce – to należy wyjaśnić komu zawdzięczamy te smakołyki, które będziemy przegryzać jak kawałki życia w trakcie dysputy o mrocznych wątkach naszej literackiej przygody z Olgą Tokarczuk.

 Ewa S. przyniosła urodzinowy poczęstunek. Pragnęła podzielić się swoją radością. (Całkiem niedawno obchodziła 18–tkę. Pięknie wygląda w tym swoim wieku). Jola O. wraz z weselnym kołaczem przyniosła weselne przeżycia. Jola w czasie wakacyjnej przerwy za mąż wydała swoje dwie urocze córki (nasze czytelniczki).

To miłe, że spotkania, w których książka zajmuje czołowe miejsce nie brakuje także rozmów o sprawach rzeczywistych, które dotykają każdego z nas tu i teraz.

Ale przejdźmy do Olgi Tokarczuk.

Olga Tokarczuk. Pisarka wszystkim dobrze znana. To trzecia książka, po „Annie In w grobowcach świata” i :Biegunach”, o której będziemy rozmawiać w DKK. Dziś O. Tokarczuk mówi  „Prowadź swój pług przez kościach umarłych”.

I ostrzega

           „A teraz uważajcie”

         „Razu pewnego, obrawszy niebezpieczną drogę,
         Człowiek prawy z pokorą kroczył
            Doliną śmieci”

Takie jest motto wprowadzające nas w pierwsze dotknięcie wyboistej ziemi,
po której przyjdzie nam kroczyć tuż za pługiem. I idziemy myśl, za myślą.

 

To że nasza rozmowa od samego początku zapowiadała się ciekawie, świadczyły już odpowiedzi, na moje dziwne zaproszenie.

Jako właścicielka dwóch czworołapnych zwierząt niezwłocznie udam się na spotkanie. Okaże się czy nie „zwariowałam” na ich punkcie. Dobrze że nie Janina. Do miłego Ewa

I tu są dylematy. A właściwie ich nie ma. Ewa próbowała wcielić się w postać Janiny Duszejko i zrozumieć jej  sposób myślenia. Ale Ewa wie, ze zwariowanie na punkcie swoich pupilów nie jest równoznaczne z możliwością podjęcia decyzji o samosądzie. O ukaraniu najwyższą karą z pośród wszystkich możliwych, dręczycieli zwierząt i kłusowników. Dlatego słowa Jak dobrze że nie Janina, mówią o prawości naszej Ewy S. Nie można na pierwszym miejscu stawiać negatywnych emocji i z satysfakcją największej miary poddać się ich działaniu.

 Nareszcie nasze spotkanie – napisała Ewa W. Czekam na nie z napięciem, oj co to będzie? Może razem wpadniemy na ślad jakiejś tajemnicy… Razem odkryjemy ciemne strony mocy. Pozdrawiam Ewa

I odkrywaliśmy tajemnice i rozjaśnialiśmy strony, specjalnie zaciemnione przez autorkę, strony –  które miały być odkrywane przez nas – czytelników.

Ważną rolę w tej powieści odgrywa astrologia. Astrologią dogłębnie zainteresowana jest główna bohaterka. To ona wskazuje, że wszystkie dokonane morderstwa były dokładnie takie, jak wynikało to z horoskopów stawianych ofiarom.

W związku z tym Jadwiga Ch, pisze, trochę się przestraszyłam i trudno mi uwierzyć, że możesz przejść taką metamorfozę! (to niby o mnie). Tak na wszelki wypadek przyjdę na to spotkanie, bo nigdy nie wiadomo co Ci tam wyszło w tym pasjansie.

Ta odpowiedź to znak, że moje słowa, zadziałały prawidłowo. I długo dyskutowaliśmy o roli astrologii w życiu człowieka. Czy ludzie wierzący w horoskopy, numerologię, wróżby, nie popadają w paranoję i skrajności? I bez przepowiedni nie ruszą się z miejsca? Przecież to nie tylko literacka fikcja. To również rzeczywistość.

Krystyna K. na zaproszenie także odpowiedziała jednym z wątków poruszonych w książce. Pisze Będziemy jeśli Sarny – Dziewczynki nas nie „załatwią”  

Myślę, że osoby które przeczytały książkę, wiedzą o co chodzi.

Asia, nie mogła z nami dzisiaj podyskutować i napisała mi tak. „Ten sms to chyba pomyłka, albo ja fiksuję”. (Asia nie przeczytała książki, dopiero nadrobi zaległości).

„Prowadź swój pług przez kości umarłych” to znów inna Olga Tokarczuk. Inny sposób narracji, inne widzenie świata, inny rodzaj proponowanej literatury.

Autorka daje czytelnikowi pod rozwagę wszystkie sprawy głównej bohaterki. Przy czym nie ocenia jej postępowania, i nie ocenia postępowania jej przyjaciół, i pozostałych postaci występujących w książce. Ale my powinniśmy porozmawiać o ocenach jakie wystawialiśmy literackim bohaterom poznawanym w trakcie czytania. Musimy więc znaleźć odpowiedzi. Dojść do konkretnych wniosków. I te pytania stawiamy. A odpowiadając – dyskutujemy. O samosądach! O winie i karze! O prawdzie! O emocjach! Cały czas mając na uwadze, zarówno treść książki jak i realną rzeczywistość.

I tak mijały nam godziny. Ze wszech miar staraliśmy się poprowadzić pług Olgi Tokarczuk, po swojej drodze. Po zaoranej mapie własnych doświadczeń i przemyśleń. Rozmowy toczyły się i toczyły. W trakcie dyskusji nie chcieliśmy prowadzić pługu tylko i wyłącznie po powierzchni ziemi. Próbowaliśmy zaorać tę ziemię i głęboko, i szeroko, ale nie po kościach umarłych. Tak pług prowadziła Janina Duszejko. Naszym celem było, pozbierać te tytułowe kości, nadać im poprawny i słuszny kształt, by ze spokojnym sumieniem pójść do domu. Myślę, że to się nam udało. Ponieważ pomimo zła, to i tak ten moralny kręgosłup posiada – Człowiek.

Dlatego poniższy list podpisany przez Duszejko jest bardzo ważny dla każdego, kto poszukuje prawdy.

Do Policji

„Zmuszona jestem napisać ten list, ponieważ niepokoi mnie brak postępów miejscowej Policji w śledztwie w sprawie śmierci mojego sąsiada w styczniu tego roku oraz śmierci Komendanta półtora miesiąca później.

Oba te smutne zdarzenia nastą[iły w mojej najbliższej okolicy, nie będzie więc dziwić Państwa, że czuję się nimi osobiście Poruszona i Zaniepokojona.

Uważam, że wiele oczywistych dowodów wskazuje na to, że zostali oni Zamordowani (…).”

Z poważaniem –

Duszejko

Tym listem „Do Policji” – głównej bohaterki i moim mrocznym wierszem

* * *

jest taka ziemia
na którą nawet nie spojrzy
słońce
i urodzi się
nic
i nic nie zapłacze
nad losem nie – pozbieranym przez nikogo
pozostaną tylko nie – umarłych kości
zagadki dla tych
co już nie – urodzą się
nigdy

 Z poważaniem –

 Dąbrowska-Obrodzka

zakończę dywagacje na temat pługów prowadzonych w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16. A było co prowadzić. To znaczy było o czym rozmawiać. W przeciwnym razie czy siedziałbyś na twardym drewnianym krześle od 18.00 do 21.30? Co prawda stół uginał się, i od książek, i smakołyków przegryzanych pomiędzy dywagacjami, a mocna kawa również zrobiła swoje. Dlatego W tym konkretnym przypadku twardość drewnianych siedzisk nikomu, w niczym nie przeszkadzała.

Ale gdyby nie Człowiek – cóż by to wszystko znaczyło? Ten konkretny Człowiek, który przychodzi tu – do nas – niezależnie od tego czy słońce czy deszcz. To właśnie On – ów Człowiek, tworzy to wszystko co układa się w jedną całość – w Dyskusyjny Klub Książki – DIALOG. Przyjdź do nas i Ty.

Zapraszamy.

Kolejne spotkanie już 14 października o godz. 18.00

CZEKAMY NA CIEBIE!

Pozdrawiam Wszystkich cieplutko. Do zobaczenia.

                       Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderator DKK

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.