DIALOGOWA OPOWIEŚĆ WIGILIJNA

 

SALONIKOWE WIEŚCI

GRUDZIEŃ 2016 R.

 

Billa Coseya, nieżyjącego właściciela luksusowego hotelu, kochało wiele kobiet. Dla każdej z nich był kimś innym: kochankiem, opiekunem, mężem, ojcem, dziadkiem, pracodawcą… Gdy wiele lat temu Heed została jego drugą żoną, wnuczka Christine musiała opuścić dom. Teraz obie, stare i pełne wzajemnej nienawiści, mieszkają razem i walczą o majątek. Jednak “”historia o tym, jak bezwstydne kobiety potrafią doprowadzić do upadku dobrego mężczyznę”” niepostrzeżenie zmienia sens, bo Bill nigdy nie był tym, za kogo go uważały. Wybitna psychologiczno-obyczajowa powieść, w której prawd jest tyle, ile bohaterek.

 

 

 

Moje drogie. Już jutro czeka nas wieczór przepełniony miłością. Miłość w literaturze i ciepło przy wigilijnym stole. Czerń, i biel w promieniach betlejemskiej gwiazdy, w blasku świątecznego ognia. W saloniku, którego w hotel zamienić nie sposób, w przyjaźni, i z tradycją wyśpiewamy życzenia. Zanucimy Cichą noc. Zasiądziemy do naszej dialogowej kolacji, i z łezką w oku przełamiemy się opłatkiem.  Czekam na was z betlejemskim ogniem. Kolędujmy w ten piękny czas. Napiszmy naszą dialogową opowieść wigilijną. Do jutra.

Komórkowym lotem moderatorka Danka otrzymała zwrotne odpowiedzi.

Kocham was.

“Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący”.  Więc do zobaczenia w nastroju pełnym miłości.

U nas na szczęście bez waśni i sporów wejdziemy w ten świąteczny nastrój, i to mnie cieszy. Więc do jutra

Do zobaczenia. Mam nadzieję, że porwie mnie znów klimat i wir gorącej rozmowy. Zwłaszcza, że o miłości.

A teraz czeka nas stół nakryty obrusem świeżym i skrzypią krzesła niecierpliwie. Już czas już czas siadajcie do wieczerzy, a na stole barszcz chleb i ryba.  Nad opłatkiem białym naszej mamy ciepły uśmiech. Szkoda, że nie wszyscy są z nami, że jedno miejsce jest puste.

Nasza dialogowa opowieść trwa nieprzerwanie od dziesięciu lat. Każdego roku wspólnie dopisujemy nowy rozdział. Tym razem opowiemy o miłości i jej kolorach. A w ten szczególny wieczór dialogowej wigilii nie zabraknie życzeń wzruszeń i uścisków. Świętowanie czas rozpocząć…

Każdy już czym prędzej bieży by dołączyć do pasterzy. I ja spieszę z życzeniami bo nie mogę być dziś z wami. Moje kochane z całego serca życzę wam wszystkim świąt wypełnionych radością i miłością niosących spokój nadzieję, i odpoczynek. Nowego Roku spełniającego marzenia pełnego optymizmu zdrowia i miłości. Wasza Asia.

Kochana Danusiu. Jestem z Wami całym sercem. Tak też pozdrawiam. Życzę wszystkim przy stole siedzącym iście świątecznych świąt. Mocno ściskam Ola

 

To było piękne świąteczne spotkanie w rodzinnym gronie. Bo jak nazwać wszystkie koleżanki dyskutantki, w których tyle ciepła, życzliwości i uśmiechu. To nasza DIALOGOWA RODZINA, której historia każdego miesiąca pisze odmienne scenariusze. Zawsze zgodne z treścią i przesłaniem książki w owym czasie czytanej.

Grudzień ma swoje przywileje, swoją historię, którą przeczytała Danka witając gości SALONIKU.

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG, Ruda Śląska, grudzień 2016 r. 

DIALOGOWA OPOWIEŚĆ WIGILIJNA

W takim dniu, kiedy to płatki śniegu pozwalają zostawiać ślady, a gwiazda prowadzi nas do pewnego miejsca, gdzie w naszych sercach znów urodzi się BOŻA DZIECINA czujemy ciepło, uśmiechamy się, i radość rozpiera nasze dialogowe wnętrze.

Od zarania Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG, co roku w grudniowy wieczór w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 przygotowujemy LITERACKO – WIGILIJNY STÓŁ

Nasza książka jest wtedy symbolem, dodatkiem do rozmów przy stole, który ugina się od dwunastu tradycyjnych potraw.

Głowni bohaterowie opowieści przeplatają się z tradycją Świąt Bożego Narodzenia.
I tak mija za rokiem rok, za książką książka. A My wplatamy się w nadchodzący i upływający czas. Wspominamy, marzymy, planujemy. Łamiąc się opłatkiem składamy sobie życzenia.
A każdy nasz rok jest inny. Zmieniamy się wewnętrznie. Nasze życie bogatsze o kolejne doświadczenia sprawia, że pogłębiamy życiową mądrość, z którą możemy dalej iść w świat.

Doświadczenia literackie pomagają oderwać myśli od codzienności, pozwalają z nowo poznanym bohaterem powędrować w nieznane.

Nasza DIALOGOWA WIGILIJNA OPOWIEŚĆ coraz bogatsza. Coraz mocniejsze jest koleżeńskie wsparcie. Rozwija się przyjaźń.

A zdawałoby się, że to tylko rozmowy o książce. Że to tylko kolejna lektura do przeczytania. Że to tylko czytelnicze spotkanie. A przecież, to nie tylko dlatego zasiadamy do stołu z kolejną powieścią. Jesteśmy i przytrafiło nam się, że różnorodne charaktery, i zawody tak pięknie się uzupełniają.

NASZA DILOGOWA WIGILIA – dziś “Miłość” Toni Morrison musi znaleźć odrobiną swojego miejsca, wśród Cichej nocy czy Lulaj że Jezuniu. Przed rokiem w naszą wigilijną noc w oddali zostawiliśmy Inne pieśni i tę Dukajową rzeczywistość.  No i Łatwopalnym życzyliśmy najlepszego. Jednakże najważniejsza była przyjacielska uroczystość. Nie zabrakło radości, nostalgii refleksji, a także urodzinowych wzruszeń. Opłatek czekał. Przybiegłyśmy pozbierać myśli na czas spokoju. Już Anioł czekał na drodze …

A w roku 2014 Nasza Cicha noc. Ale na ciszę – nie byłyśmy skazane. My kobiety mamy dobre ucho. Słyszymy najcichsze dźwięki. To była moc narodzenia, prezentów stół cały.
Omówiłyśmy jeszcze wszystkie aspekty ciszy, zanuciłyśmy tę najpiękniejszą cichą melodię. Czekałam z gwiazdką w dłoni, tą z nieba. A potem były już święta.

W latach ubiegłych w grudniowy wieczór była z nami Rowling i jej Trafny wybór – pierwsza powieść dla dorosłych. Był  Dom na krańcu czasu i Dziennik pisany później,

* * *

i
znów
święta noc
i
myśl zaczepiona
o grosz wiary

połączona z chwilą
chwila
toczy koło

pod grudniowym niebem
w żywej ciszy
dłoń podajemy
by dzielić z sobą
tę jedyną
świętą sól


Nasza dialogowa opowieść wigilijna.
Dzisiejszego wieczoru. Dzisiejszej nocy piszemy ją od początku, jak co roku.
I kiedy dzwony dobrą nowinę obwieszczą, pójdziemy pokłonić się Jezusowi.
My kobiety dialogu wyśpiewamy mu naszą opowieść, która toczy się kołem rozmów o literaturze, życiu i o świętej nocy, w którą wierzymy ze wszystkich sił.

 

Kolędowanie nasze dialogowe
tematy niewyczerpane
i życzeń moc

Taki nasz książki klub
o stół oparte rozmowy
przełamane opłatkiem życzenia

Urodzinowe kwiaty
weselne radości
wnuków narodziny

A potem kolejna święta noc
na stole od lat Zosiny karp
i każdej z nas kulinarne specjały

Betlejemski ogień płonie
świąteczne ozdoby wokół
i przyjaźń
która wzięła nas za rękę
i prowadzi przez cały literacki rok
do wigilii dialogowej
do opłatka i
niekończącej się naszej opowieści …

 

GRUDZIEŃ – TRZECI PIĄTEK
HISTORII. ROZDZIAŁ IX

To już dziewiąte święta. W takim dniu musimy ułożyć plan.
Było wigilijne powitanie teraz czas na dyskusję o książce, która będzie przerywana świątecznymi tradycjami.
Toni Morrison “MIŁOŚĆ” – tytuł piękny. Adekwatny do grudniowego spotkania.
Zdawałoby się, że wreszcie literacka sielanka czeka na czytelnika. Nic bardziej mylnego.
Niezwykłe losy właściciela hotelu, który nawet po śmierci wywołał duże zamieszanie wśród kobiet, które niegdyś stanęły na jego drodze. Nienawiść, nieporozumienia, intrygi, namiętności, to uczucia bliskie bohaterom powieści. Autor powoli odkrywa przed czytelnikiem historie kobiet, a za pomocą ciekawej narracji prowadzi czytelnika wsłuchującego się w poszczególne głosy bohaterek.
Wspólnym tematem jest oczywiście – MIŁOŚĆ.

W dniu, w którym pierwszy raz maszerowała ulicami Silk, porywisty wiatr potęgował chłód, a bezradne słońce ledwie mogło podnieść powyżej zera słupek rtęci na zaokiennych termometrach. na skraju oceanu potworzyły się tafle lodu, a na lądzie stłoczone domki Monarch Street kwiliły jak szczenięta. Połyskujące gładzie lodu, które powoli niknęły w cieniu wczesnego wieczoru, sprawiały, że na chodnikach podcinało nogi nawet najzręczniejszym przechodniom, a co dopiero osobie lekko utykającej. Przy takiej pogodzie powinna była pochylić głowę i zacisnąć powieki w szparki, ale że była obcą, ślepiła szeroko rozwartymi oczami, szukając adresu podanego w ogłoszeniu.

Kim była ta kobieta? Tę zagadkę rozwiążecie czytając książkę.

W SALONIKU pora przerwać dialog o miłości, lecz z miłością podzielić się opłatkiem.

Po tej porcji życzeń, uścisków zasiadamy do wspólnej wieczerzy wigilijnej.

Pysznie wyglądające potrawy zachęcały do poczęstunku. Na stole wszystko.  Tradycyjny karp, makowce, serniki – po prostu jak w rodzinnym domu.
Po kolacji kolejne atrakcje. W pierwszej kolejności urodzinowe życzenia. Dla Krystyny

 


I dla Danusi

 Zdrowia,  pogody ducha  raz literackich wzruszeń dla solenizantek.
A teraz zgodnie z tradycją niespodzianki od Dzieciątka. Bo u nas Święty Mikołaj przychodzi 6 grudnia.

 Bez względu na ile mamy lat,


z prezentów cieszymy się

zawsze tak samo.

I jak widać

 na załączonych

 obrazkach,

 my kobiety dojrzałe, cieszymy się jak małe dzieci. I to jest piękne.

 W zapakowanym prezencie w kokardkę wsunięta była karteczka z odpowiednią do grudniowego święta sekwencją.

 Każda z nas

 czytała co napisane.

Były to raz słowa wzruszające.

 Innym razem kulinarne, bądź radosne.

 Nawet aniołki ucieszone dotrzymywały nam towarzystwa.

 A czekoladowe dzwonki akompaniowały nam przy najpiękniejszych kolędach.

Ja tam byłam
karpia jadłam, kawę piłam
zapaliłam świece
częstowałam chlebem
na gwiazdkę z nieba czekałam
i gwiazdkę dostałam

Dziękuję wszystkim koleżankom, za serce, które na otwartej dłoni mocno bije dla drugiego człowieka.

Pozdrawiam Danuta Dąberowska-Obrodzka, moderatorka DKK

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.