Archive for the Category » Pora poezji «

Macierzyństwo w wierszach Stanisławy Kalus, Lucyny Smykowskiej-Karaś, Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej

 

KAWIARENKA KULTURALNO – LITERACKA

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (Za zgodą).

WIEŚCI NIE TYLKO Z SALONIKU

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (Za zgodą).

24 MAJA MIAŁAM
PRZYJEMNOŚĆ UCZESTNICZYĆ W SPOTKANIU POETYCKIM
Z OKAZJI DNIA MATKI.
SPOTKANIE ODBYŁO SIĘ W BIBLIOTECE ŚLĄSKIEJ W RAMACH
KAWIARENKI KULTURALNO-LITERACKIEJ.
SPOTKANIE PROWADZIŁA
LUCYNA SMYKOWSKA-KARAŚ

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (Za zgodą).

TO BYŁ SZCZEGÓLNY DZIEŃ PONIEWAŻ
MACIERZYŃSTWO W WIERSZACH
TO TEMAT TRUDNY, A ZARAZEM JAKŻE PIĘKNY.

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (Za zgodą).

ODDAĆ WIERSZ SŁUCHACZOWI, CZYTELNIKOWI JEST  WYZWANIEM ALE I SATYSFAKCJĄ.
DZIĘKUJĘ, ZA ZAPROSZENIE, I ZA MOŻLIWOŚĆ POZNANIA TYLU WSPANIAŁYCH LUDZI.

SWOJE WIERSZE CZYTAŁY:

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (Za zgodą).

STANISŁAWA KALUS

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (za zgodą).

LUCYNA SMYKOWSKA-KARAŚ

Foto: Archiwum Biblioteki Śląskiej. (Za zgodą).

DANUTA DĄBROWSKA-OBRODZKA

Pora poezji.

 

SALONIKOWE WIEŚCI

PORA POEZJI

 

Lucyna Smykowska-Karaś

OD SIEBIE DO SIEBIE
w gestach znaczonych
uczuciami
wchodzić w każdy dzień
jak do innej rzeki
 myśli układać
mądre doświadczeniem
i odnajdywać sens
w byciu nie samej
spoglądać przed siebie
z odwagą intuicji
i próbować podążać
za przeznaczeniem
nie zamykać echa sumienia
by móc wrócić
do siebie
z decyzją na akceptację

POETYCKIE SEKWENCJE

 

SALONIKOWE WIEŚCI

PORA NA WIERSZ – 

 

Miasto zasypia na wznak
                                  

idę pół-nocnymi
ulicami
ze mną
cień

na parkingach czuwają…

ci …
miasto śpi na brzuchu
sza

z okna
bez widoku
słychać
chwilowy pomruk
łoża

miasto ma swoje ciało

siadam
na przydrożnej

chociaż miasto ma knajpę i kościół

z kieszeni wyjmuję
starego cukierka

szkoda że
nie palę

oko w oko  kot czarny
Danuta Dąbrowska-Obrodzka

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16. Pora poezji.

SALONIKOWE WIEŚCI

STYCZEŃ – ROK 2016

DESZCZ. DODATNIA TEMPERATURA.

MGŁA.

SZARO. BURO.

ŚRODEK ZIMY.

CZAS NA POEZJĘ.

Jerzy Kronhold

* * *

Przeszłość, przyszłość
nic nie mów.
Odłóż to,
jak śrubokręt do skrzynki
z narzędziami.

Odłóż ten śliczny wieczór
na później,
jak kubek
z szałwią.

i ciemność odłóż, jak okręt,
z nieznaną banderą na maszcie.

Niech sobie śpią szkarłupnie,

niech świeci
domowy plankton,
niech skrada się kurz.

Jerzy Kronhold

Jerzy Kronhold, fot. Elżbieta Lempp
Jerzy Kronhold, fot. Elżbieta Lempp

Poeta, urodzony w roku 1946.

Jerzy Kronhold jest najmniej chyba znanym poetą “Nowej Fali”, jego twórczość długo pozostawała w cieniu sławniejszych kolegów, Stanisława Barańczaka, Adama Zagajewskiego, Ryszarda Krynickiego. Może dlatego, że dawniej, w odróżnieniu od nich, uprawiał lirykę bezpośredniego wzruszenia lirycznego, na pograniczu sentymentalizmu: “szłaś ulicą widziałem migający bucik”. Zawsze jednak sentymentalizmu potrafił uniknąć, dzięki walorom wyobraźni odważnej, surrealnej – w wierszu za chwilę ów bucik zapłonie i noga ukochanej rozżarzy się miłosnym podnieceniem. Potrafił Kronhold napisać: “w nocy beczy szybkocelny poemat”. Także tak charakterystyczne dla “Nowej Fali” diagnozy społeczne były w tej twórczości mniej oczywiste, bardziej skryte pod lirycznym nastawieniem. Wprawdzie mógł Kronhold na “nowofalową” nutę zaintonować ironiczną “tryumfalną pieśń supersamu”, ale bliższa mu była “poranna msza obłoków”. (…)
Źródło: http://culture.pl/pl/tworca/jerzy-kronhold

PORA POEZJI. DKK – KLUB LITERACKI – BARWY – POLECA

POEZJA JEST DOBRA NA WIOSNĘ.
WARTO SIĘGNĄĆ PO WIERSZE JULII HARTWIG

 

Julia Hartwig – urodziła się w 1921 roku w Lublinie. Poetka, eseistka, tłumaczka, autorka książek dla dzieci. Autorka zaledwie kilku tomów wierszy, które pozwoliły jej jednak zająć ważne miejsce w krajobrazie polskiej współczesnej literatury. Nie poddająca się jednoznacznym zaszeregowaniom, zajmuje miejsce osobne, nie ulegając twórczym modom i snobizmom. Posługuje się zazwyczaj formą dopracowaną i wyciszoną, unikającą chaosu i przypadkowości.

http://culture.pl/pl/dzielo/julia-hartwig-zapisane

Tomik “Zapisane” jest wyrazem pogodnej zgody autorki na przemijanie. Na “szanowanie ukrytego ładu istnienia”, co przywodzi na myśl poetycką wykładnię teleologicznych tez Leibnitza. Jest pogodzeniem się z losem i ofertami doczesnego świata, w którym “zarazem kusi pokój i zwątpienie”.

http://culture.pl/pl/dzielo/julia-hartwig-zapisane

PORA POEZJI.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

PORA POEZJI

* * *

przywilej czekania
zapamiętuje smak odległości
dlatego
między filiżanką kawy
a śmiercią
nie potrzeba fantazji by oddychać

wystarczy udzielić prawa głosu słowom
z czystej ciekawości brzmienia
a wtedy głośniejsze od krzyku kolory
mają siłę przetrwania

warto jeszcze poprawić włosy
kobiecym gestem
biorą przecież udział nawet w chwilach
bez znaczenia

i chociaż nie ma minut na wszystko
to bladość bioder otulić
rozkołysaną sukienką

                          

Danuta Dąbrowska-Obrodzka

 

                   malarstwo Jerzy Obrodzki

SALONIKOWE WIEŚCI. PORA POEZJI

 

PORA POEZJI

Tadeusz Różewicz
Poeta, który odmienił język poezji.

Tadeusz Różewicz

Kto jest poetą

 

Poetą jest ten który pisze wiersze
I ten który wierszy nie pisze

Poetą jest ten który zrzuca więzy
I ten który więzy sobie nakłada

Poetą jest ten który wierzy
I ten który uwierzyć nie może

Poetą jest ten który kłamał
I ten którego okłamano

Ten który upadł
I ten który się podnosi

Poetą jest ten który odchodzi
I ten który odejść nie może

 

Tadeusz Różewicz (ur. 9 października 1921 w Radomsku, zm. 24 kwietnia 2014 we Wrocławiu[1]) – polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta, członek Wydziału VI Twórczości Artystycznej Polskiej Akademii Umiejętności

 

“Maluję pojutrze”. Relacja z promocji tomiku poezji Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

06 GRUDNIA 2013 R.

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA 2013

“MALUJE POJUTRZE”

Promocja tomiku wierszy
Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej

PATRONAT – WYDAWNICTWO “MINIATURA” – KRAKÓW

* * *

maluję pojutrze

oderwana od słów
smakuję miejsce

szeleści muzyka

z godziny na minutę

w milczeniu na każdy temat
zostawiam ślad

maluję pojutrze
szemrze czas

triumfuje dzień podstarzały
łowię śmiech

zanim pojutrze

do snów się przebiorę
z glinianych kubków

upiję się mlekiem

brzegi kobiety odsłonię
jeszcze

06 grudnia
ORKAN “KSAWERY” SZALEJE.
A W SALONIKU WSZYSTKO PRZYGOTOWANE.

Jest godzina 16.00
Są kamery, mikrofony. W trakcie próby

do biblioteki weszła

telewizja SFERA.

Pan redaktor poprosił bohaterkę dzisiejszego wieczoru o kilka słów o poezji  i o najnowszym tomiku.

Danusia udziela wywiadu.


Natomiast o malarstwie opowiadał prowadzący  spotkanie Jurek Obrodzki.

A o tym poruszeniu przed kamerami w Wydarzeniach. Aby to zobaczyć – kliknij poniższy link

 http://www.sferatv.pl/vod/wydarzenia/audycja/3255-wydarzenia-9-grudnia-2013.html
Pierwsze emocje i skupienie – minęły.
06 grudnia poezja w MIKOŁAJKI – czy to dobry pomysł?  Wkrótce się przekonamy!

CZEKAMY NA GOŚCI.

Regały poprzesuwane. Krzesła ustawione. Miejsc dla publiczności nie zabraknie.
Jednak nie św. MIKOŁAJ,

a potężny KSAWERY może pokrzyżować promocyjne plany.
Jest godz. 16.30
 Z podmuchem silnego wiatru do Saloniku przyszli pierwsi  goście.
Przybyli aż pół godziny przed czasem.
  Jak dobrze, że są i odbędzie się spotkanie.
Jest już za kwadrans siedemnasta.

KSAWERY SZALEJE.

Ludzie boją się wyjść z domu. Wszyscy to rozumiemy.

Jednakże drzwi SALONIKU raz po raz otwierają się na oścież i poezjomani  wchodzą.
Dochodzi siedemnasta. Emocje sięgają zenitu.
Drzwi się nie zamykają.

Można odetchnąć z ulgą.
Goście dopisali.
17.05 Zapalamy świece. Gasimy światła lamp.

O! Ależ zrobiło się nastrojowo.

Słychać dźwięki klasycznej gitary. To utwór Wojtka Bellona. Taki w sam raz do poezji.
Wszyscy zasłuchani.
A gitarzysta gra …..
Utwór się skończył.

Zabrzmiał pierwszy wiersz.

Taki na Dobry Wieczór.

Na emocji wyciszenie.

Zapaliły się światła.
I w pełnej krasie dźwięków przedstawiono gitarzystę.

ALEKSANDER ORSZULIKWskazała na muzyka Danka, która w ten grudniowy wieczór
była zarówno gościem, jak i gospodarzem spotkania.

Moi drodzy cieszę się, że jesteście.

Zwróciła się Danusia – ciepło – tak jak to ona potrafi – w stronę publiczności.

To dla mnie zaszczyt gościć Was w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16.
Dziś dzień
dla mnie szczególny. Promocja tomiku wierszy pt. “Maluję pojutrze”.
Zatem pomalujmy to pojutrze wszyscy wspólnie.
Do malowania zapraszam Panią Cecylię Gładysz Przewodniczącą Komisji Kultury Rady Miasta Ruda Śląska.
Panią Barbarę Wystyrk-Beniger Wiceprzewodniczącą Komisji Kultury
Panią Aleksandrę Poloczek z zaprzyjaźnionego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rudzie Sląskiej.
Pana Krystiana Gałuszkę – Dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej.

Cieszę się, że jest ze mną rodzina, jesteście i Wy drodzy przyjaciele, czytelnicy, koleżanki, i koledzy, znajomi.
Dziękuję, że to ten wieczór zechcecie spędzić przy dźwiękach gitary, i słowach mojego wiersza.

W związku z tym, że spotkanie odbywa się w ramach Rudzkiej Jesieni Kulturalnej  2013 głos zabrała

przewodnicząca Komisji Kultury

Pani Cecylia Gładysz. 


Następnie
Danka

          Oddała głos prowadzącemu spotkanie Jerzemu Obrodzkiemu – prezesowi Klubu Literackiego –BARWY, malarzowi
i animatorowi kultury – to tak oficjalnie, a nieoficjalnie, i prywatnie oddała głos mężowi.

Jurek krótko uczestnikom spotkania przybliżył sylwetkę  Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej.


Kim jest Danka? Danka – z wykształcenia bibliotekarka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego.
Z zamiłowania Danka – wierszy-pisarka, i Danka na jedwabiu – malarka.

Jest wiceprezesem Klubu literackiego – BARWY i członkiem Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego w Katowicach. 

Dorobek twórczy Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej to pięć tomików poezji, Chodzić boso po ogrodach, Ogrody, ścieżki, szepty,
Szerokość światła
, I stajesz się częścią mojego imienia. W przygotowaniu piąty tomik poezji pt. Bez słońca kolory to spłoszone sarny. Twórczość poetycka Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej została również zamieszczona w Almanachach poetyckich. Liczne publikacje wierszy, esejów i felietonów ukazały się w prasie lokalnej oraz regionalnej. Jak na barwowiczkę przystało, nasza koleżanka jest wielokrotną laureatką konkursów poetyckich oraz Turniejów Jednego Wiersza, jest także laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego “Co mi w duszy gra”

a skoro  jesteśmy już przy wierszu to prosimy o wiersze

I tak przy delikatnych dźwiękach gitary

WYSZLIŚMY NAPRZECIW POEZJI

* * *

potykając się o kilka kroków
z przesz
łości
trzeba stan
ąć naprzeciwko
nowych znacze
ń

smakować
wspomnienia i nadzieje
maj
ąc tylko jeden czas
uj
ęty w nawias
i par
ę znanych szczegółów

za każdym razem
nie odk
ładać każdego teraz
na potem

bo przecie
ż
kiedy jest teraz

to by
ć znaczy
jestem


Goście wsłuchiwali się w słowa.

** *

przywilej czekania
zapami
ętuje smak odległości
dlatego
mi
ędzy filiżanką kawy
a
śmiercią
nie potrzeba fantazji
by oddycha
ć

wystarczy udzielić
prawa g
łosu słowom
z czystej ciekawo
ści

brzemienia
a wtedy g
łośniejsze

od krzyku kolory
maj
ą siłę przetrwania

warto jeszcze poprawić
w
łosy
kobiecym gestem
bior
ą przecież udział nawet

w chwilach
bez znaczenia

i chociaż nie ma minut na
wszystko
to blado
ść bioder otulić
rozko
łysaną sukienką


Po kilku tekstach muzyczny przerywnik.

Po muzyce rozmowa  o tomiku.

„Maluję pojutrze”  najnowszy tom wierszy Danki –  wydany w wydawnictwie Miniatura  w Krakowie z reprodukcjami obrazów Jurka.
Wiersze z ostatnich trzech lat. Rozrzucone tematycznie – wachlarz emocji, myśli, ekspresji. To pierwszy tomik wierszy, który sam się ułożył.
Każdy z tekstów jest tematycznie tak różny, że moim skromnym zdaniem nie chciałam narzucać czytelnikowi jakiejś tam kolejności.
W tomikach poprzednich starałam się ułożyć wiersze tak, aby stanowiły jakąś opowieść.
Był podział na rozdziały i poszczególne sekwencje tematyczne.
W tym tomiku ważny stał się jego kolor . I ten dosłowny, i ten literacki. “Maluję pojutrze”
– a to znaczy, że nie jutro, nie dziś, ale z perspektywy przedwczoraj, to pojutrze jest w każdym teraz.

Po tych kilku słowach wyjaśnienia pora na poezję.

* * *

                Dla DKK z okazji jubileuszu

Jak cień wiatru
Mijają spotkania
Odbite echem

Podróży Herodota

W grobowcach Anna In pozostanie
A my
Łuskamy traktaty naszych wydarzeń

Odwiedzamy Chiny i Hiszpanię
Mamy swoje piąte dzieci

I wymarzonego  – o imieniu jak Rubio
Szukamy największego daru

I z 33 mgnień szczęścia
Jesteśmy niczym z mazurskiego rozlewiska

A może i z klubu
Mało używanych

Zapisani w świętej księdze bez wilkołaka
Obywatelki  i obywatele bez kabaretu

Z historią miłosną – prowadzimy swój pług
A potem – jak niemłode już mężatki
w rewers zaplątane

Robimy sobie raj
I tylko tyle

Że wystarczy

  Atiq Rahimi „Kamień cierpliwości”

miarowy oddech
i jego nieobecność
są namacalnym dowodem

na istnienie ciała

on – wpatrzony w świętych imiona
nie czeka na to
co się stanie

ona – misternie kropla za kroplą
podaje wyznania

to taki lek na przebudzenie

ich cierpliwość
waha się niecierpliwie

Danuta Dąbrowska-Obrodzka od najmłodszych lat pisze wiersze. Z czasem zabawa „w poezjowanie” przerodziła się w głębokie zamiłowanie do poezji. Mottem, z którego czerpie inspiracje twórcze to słowa, które zamieściła w jednym z tomików poezji:
“Trzeba mocno stąpać po ziemi, aby na moment móc się od niej oderwać”.

Poezja emocje, uczucia, czasem obrazy malowane słowem.

Poezja to krótkie opowiadania, które dzieją się pomiędzy wersami.
Poezja to nowe życie podmiotu lirycznego.

O poezji Danuty Dąbrowskiej – Obrodzkiej  napisano m. in. W wierszach przedstawia różne obrazy życia, poprzez żywy język, metaforę – pięknem nazywa to, co zwyczajne i ludzkie.

Promocja tomiku odbyła się również na antenie Polskiego Radia Katowice w audycji Macieja Szczawińskiego.

I tam w przestrzeń radiosłuchaczy powędrowały wiersze czytane przez autorkę oraz przez
redaktora, poetę, krytyka literackiego Macieja Szczawińskiego,
który już nie raz na antenie Radia Katowice wypowiadał się (bardzo pochlebnie), o wierszach Danuty.

I  po tej krótkiej rozmowie, goście wysłuchali kolejnych utworów.

Kolejnych wierszy czytanych zarówno przez Dankę jak i Jurka.

Poezja na dwa głosy zabrzmiała interesująco.

* * *
w mieście
któremu patrz
ę  w oczy
spó
źnił się tramwaj
w torebce mam sprawy do twarzy
i bilet do towarzystwa
na przystanku jak zwykle
nieznajomi znajomi
wszyscy z wszystkimi bez s
łów
o tym samym
w śniegu i w słońcu
zmieniaj
ą tylko buty na czas
częstują się mrugnięciem powiek
jak skinieniem g
łowy
spóźnił się tramwaj
współspóźnieni
mieli okazj
ę wyprostować do siebie
usta …

* * *

 

po  drugiej stronie imienia
pozosta
ł sens
ka
żdego zmrużenia pamięci

jeszcze tylko starannie odsłonić
twarz – musz
ę

by oczami
ślepca zobaczyć

prawdziwe

może uda się
u
łożyć echo
g
łos po głosie

i prze
łamać
blado
ść skóry

by w chwil
ęźniej
obszernym kolorem

wyj
ść naprzeciwko

Ale nie tylko teksty z ostatniego tomiku czytała Danusia,
lecz mówiła też z pamięci
.

Wiersz pt. “Synowi”, wiersz z dedykacją dla wszystkich mam.
I wiersz, który napisała sobie na 100 urodziny.

To było, i wzruszające,  i humorystyczne.

Na zakończenie spotkania głos zabrał Krystian Gałuszka.

Jednakże pomimo tego, że w ten grudniowy wieczór dominowały słowa –
jak to najczęściej bywa na promocji tomiku wierszy
,
to przecież nie zabrakło wspaniałej muzyki.


W związku z tym, że spotkanie odbywało  się 06 grudnia w MIKOŁAJKI, na stole jak Państwo
z całą pewnością zauważyli stał Mikołaj.
Sowa z nieco innej perspektywy obserwowała grudniowe spotkanie.

A Pan Aleksander Orszulik zagrał utwór własnej kompozycji.
Był to przepiękny “Utwór do świętego Mikołaja”.

Ale to jeszcze nie koniec. Ponieważ na koniec przed  podziękowaniami było świąteczne życzenia i

“Cicha Noc”
na strunach gitary zabrzmiała.
A na zakończenie … Podziękowania.
Panu Aleksandrowi Orszulikowi za okraszenie muzyką poetyckiego spotkania.

Uczestnikom za odwagę,  że nawet Orkan nie przeszkodził poezji.
Głęboki ukłon dla publiczności.

Były prezenty, 

kwiaty, 

gratulacje.

dedykacje,

i rozmowy w kuluarach.

Przy kawie i ciasteczku przyjemnie upływał nam czas.
Jeszcze emocje i ciepło słów w zapamiętaniu.
Jeszcze dedykacje i rozmowy.

Wpisy do kroniki

i kilka chwil dla fotoreporterów.

i wywiad do Wiadomości Rudzkich. Artykuł o spotkaniu można przeczytać na stronie.

A już po wierszowych występach jeszcze chwila na podsumowanie wieczoru.

Na rozpakowanie prezentów. Piękną torebkę Danusia dostała od przyjaciółek z Dyskusyjnego Klubu książki – DIALOG.

MOI KOCHANI!

BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ,

ŻE POMIMO TAK NIESPRZYJAJĄCEJ AURY, TAK LICZNIE DOTARLIŚCIE DO SALONIKU.

DZIĘKUJĘ, ŻE TEN GRUDNIOWY WIECZÓR POŚWIĘCILIŚCIE  MOJEJ OSOBIE, I  MOJEJ POEZJI.

JESTEM WAM OGROMNIE WDZIĘCZNA.

DZIĘKUJĘ, ŻE WYSŁUCHALIŚCIE WIERSZY, ŻE DO DOMU ZABRALIŚCIE NAMALOWANE JUŻ POJUTRZE .

DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚCIE.

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WAM RADOŚCI I PIĘKNA

Wasza Danka

Foto. Niezawodna moja koleżanka Ewa, której bardzo dziękuję, za pomoc i wsparcie.

Foto. Jurek w przerwie. Jak nie mówił – to mógł robić  zdjęcia.


Foto. Szymon, który zrezygnował z siłowni i przyszedł posłuchać mamusinych wierszy.


Foto. Adam Podgórski, który przyszedł z Baśką na spotkanie i oprócz zdjęć napisał artykuł o “poezji w kolorze …

> > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ruda_slaska_danuta_dabrowskaobrodzka_poezja_w_kolorze_blue_290183.html

Foto. Jolanta Szostak, koleżanka z BARW, która zamieściła  fotki na NK.  Joluś dzięki.

Foto. Redaktor z “Wiadomości Rudzkich”. Dziękuję.

> > http://wiadomoscirudzkie.pl/uploads/files/gazeta/wr50-2013.pdf

Wiersz na setne urodziny

 * * *

pośladki nieco już obwisłe
jeszcze dobrze siedzą
kolana skrzętnie skryte
bo życie sięga kostek

to moje setne urodziny
toast za każdą godzinę
bo przyczepiłam się jej grzbietu

lubię miód chleb i mleko
mam pamięć stosowną do wieku

i wiersz

napisany 60 lat wcześniej

                Danuta Dąbrowska-Obrodzka

Promocja tomiku poezji Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej. Zaproszenie.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA 2013

ZAPROSZENIE

06 GRUDNIA 2013 R. GODZ. 17.00

“MALUJĘ POJUTRZE”

PROMOCJA TOMIKU POEZJI

DANUTY DĄBROWSKIEJ-OBRODZKIEJ

W SALONIKU   MUZYKA – KOLOR – POEZJA

OPRAWA MUZYCZNA – ALEKSANDER ORSZULIK

PROWADZENIE – JERZY OBRODZKI

TEKSTY – DANUTA DĄBROWSKA-OBRODZKA

W PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA GRUDNIA
ZAPRASZAMY NA
WIECZÓR POETYCKO-MUZYCZNY
PO PAŹDZIERNIKOWYCH I LISTOPADOWYCH  MĘSKICH GŁOSACH
CZAS NA GŁOS KOBIECY

NIECH W KLUBIE LITERACKIM – BARWY – ZABRZMI KOLOR

* * *

                                                                                                         Danuta Dąbrowska-Obrodzka

maluję pojutrze

oderwana od słów
smakuj
ę miejsca

szeleści muzyka

z godziny na minutę
w milczeniu na ka
żdy temat zostawiam ślad

maluję pojutrze

szemrze czas
triumfuje dzie
ń podstarzały

łowię śmiech

zanim pojutrze
do snów si
ę przebiorę

z glinianych kubków
upij
ę się mlekiem

brzegi kobiety odsłonię
jeszcze

 

SALONIKOWE WIEŚCI. POEZJA – POETYCKA RUDA

JUŻ WKRÓTCE NA PÓŁKACH W BIBLIOTECE

KOLEJNY TOMIK POEZJI BARWOWICZKI

DANUTY DĄBROWSKIEJ-OBRODZKIEJ

PT. “MALUJĘ POJUTRZE”

Tomik wydany w Wydawnictwie Miniatura w Krakowie

Wiersze – Danuta Dąbrowska-Obrodzka
Malarstwo – Jerzy Obrodzki

WSZYSTKICH MIŁOŚNIKÓW METAFORY  i PEJZAŻU

ZAPRASZAM NA PROMOCJĘ TOMIKU

PROMOCJA 06 GRUDNIA 2013 ROKU

GODZ. 17.00

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

JAKO AUTORKA MAM ZASZCZYT SERDECZNIE ZAPROSIĆ 
CZYTELNIKÓW, PRZYJACIÓŁ I ZNAJOMYCH
NA SPOTKANIE

Z MOJĄ POEZJĄ.

Dla zainteresowanych zakupem tomiku:

Tomik już w sprzedaży:
Księgarnia PRUS24.PL  Główna Księgarnia Naukowa im. B. Prusa 
00-068 Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 7

Księgarnia Internetowa
prus@prus24.pl
 
tel: (22) 827 – 67 – 06

WKRÓTCE

Księgarnia Matras. Ruda Śląska Plaza
ul. 1-go Maja 310
41-710 Ruda Śląska

Tomik można również zakupić bezpośrednio w Wydawnictwie MINIATURA w Krakowie lub za pośrednictwem autorki.

ŻYCZĘ MIŁEJ LEKTURY
Danuta Dąbrowska-Obrodzka