Archive for the Category » Ludzie z pasją. «

Byłam w Śląskiej. Biblioteka Śląska

 

25 lutego 2015 roku byłam gościem Kawiarenki Kulturalno-Literackiej
Kawiarenka działa w Bibliotece Śląskiej w pięknej Benedyktynce.
Spotkania prowadzi dr Lucyna Smykowska-Karaś.

 

DRODZY CZYTELNICY NASZEGO BIBLIOTECZNEGO BLOGA
Zapytacie – jak to jest być gościem w tak prestiżowym miejscu jakim jest Biblioteka Śląska?
Przede wszystkim to duże wyzwanie, ale nie ukrywam,  to również ogromna satysfakcja móc promować
swój kolejny tomik poezji właśnie w takim miejscu.

Chciałam podziękować wszystkim, którzy zaszczycili mnie swoją obecnością
i
wysłuchali poetyckich sekwencji.
Poezja stoi na styku dwóch światów. 
Świata zewnętrznego i świata wewnętrznego.
Dziękuję dr Lucynie Smykowskiej-Karaś, za tyle ciepłych słów i tak dogłębną analizę moich wierszy.
Poezja to krótka opowieść, która dzieje się pomiędzy wersami, a słowa to tylko drobne sygnały i symbole,
które prowadzą do wnętrza opowieści o świecie przedstawionym przez podmiot liryczny.

Zapraszam Was do wysłuchania wywiadu,  jakiego udzieliłam dziennikarzowi i poecie
Panu Jerzemu Granowskiemu.  Oto ling

http://youtu.be/stR9iXL-5S8…

Fotorelacja przeplatana słowem i obrazami Jerzego Obrodzkiego.

Nie spodziewałam się takiej frekwencji.
Tuż przed rozpoczęciem spotkania w Benedyktynce gromadziła się publiczność.

Miło zobaczyć twarze bliskich.

Jak również twarze dotąd mi nieznane.

To niezwykle cenne i budujące, że poezja – takie niszowe zjawisko,
gromadzi tyle osób wokół poetyckiego stołu.


Ukłony dla wszystkich fanów metafory.

Dodatkiem do poezji były obrazy mojego męża.
Obrazy są ważną częścią tomiku i były ważnym atrybutem spotkania.

O godz, 17.00 Rozpoczęła się promocja tomiku pt. “Maluję pojutrze”
oraz prezentacja malarstwa Jerzego Obrodzkiego.

Na początku – trema. To dobrze. Na szczęście to była trema, która stawia do pionu.
Nie ma odwrotu, trzeba uchylić rąbka tajemnicy.

Opowiedzieć coś o sobie, o swojej twórczości i tę twórczość oddać słuchaczom i czytelnikom.

* * *

daję ci wszystko

ale tak aby i mnie
niczego nie brakowało

zostawiam drobne na chleb
i papierki po cukierkach

w spiżarni jest sól
i octu odrobina
życie należy
do smaku

wyjadę

a kiedy wrócę
podam herbatniki

i herbatę z konfiturą

takie wszystko na nic
i takie nic na wszystko

ale porozmawiamy
gasząc  tęsknotę za głosem
który wyznacza nam kierunek

nieprzemyślenia

Danuta Dąbrowska-Obrodzka

* * *

maluję pojutrze
oderwana od słów
smakuję miejsce
szeleści muzyka

z godziny na minutę
w milczeniu na każdy temat
zostawiam ślad

maluję pojutrze

szemrze czas
triumfuje dzień podstarzały
łowię śmiech

zanim pojutrze
do snów się przebiorę
z glinianych kubków
upiję się mlekiem
brzegi kobiety odsłonię

jeszcze

 

  Danuta Dąbrowska-Obrodzka

* * *

potykając się o kilka kroków
z przeszłości
trzeba stanąć naprzeciwko
nowych znaczeń

smakować
wspomnienia i nadzieje
mając tylko jeden czas
ujęty w nawias
i parę znanych szczegółów

za każdym razem
nie odkładać każdego teraz
na potem
bo przecież
kiedy jest teraz
to być znaczy
jestem

z czwartku na nadzieję

zostawia ślad
na starym początku

warstwa po warstwie
ułożyła ciemność
w oknie
na swoim piętrze

bez strachu
i kaloszy
wyszła po nowe
znaczenie obecności

nie ujmując nic nocy
rozsiadła się w kolorach
z czwartku na nadzieję

JESZCZE RAZ WSZYSTKIM BARDZO DZIĘKUJĘ ZA OBECNOŚĆ, ZA KWIATY, ZA WSZYSTKIE SŁOWA,
KTÓRE  DAJĄ WIARĘ I PRZEKONANIE, ŻE WARTO DZIELIĆ SIĘ SWOJĄ PASJĄ JAK CHLEBEM.
Kto ciekaw poezji niech o tomik zapyta w bibliotece.
Pozdrawiam Danka Dąbrowska-Obrodzka

“Maluję pojutrze”. Relacja z promocji tomiku poezji Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

06 GRUDNIA 2013 R.

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA 2013

“MALUJE POJUTRZE”

Promocja tomiku wierszy
Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej

PATRONAT – WYDAWNICTWO “MINIATURA” – KRAKÓW

* * *

maluję pojutrze

oderwana od słów
smakuję miejsce

szeleści muzyka

z godziny na minutę

w milczeniu na każdy temat
zostawiam ślad

maluję pojutrze
szemrze czas

triumfuje dzień podstarzały
łowię śmiech

zanim pojutrze

do snów się przebiorę
z glinianych kubków

upiję się mlekiem

brzegi kobiety odsłonię
jeszcze

06 grudnia
ORKAN “KSAWERY” SZALEJE.
A W SALONIKU WSZYSTKO PRZYGOTOWANE.

Jest godzina 16.00
Są kamery, mikrofony. W trakcie próby

do biblioteki weszła

telewizja SFERA.

Pan redaktor poprosił bohaterkę dzisiejszego wieczoru o kilka słów o poezji  i o najnowszym tomiku.

Danusia udziela wywiadu.


Natomiast o malarstwie opowiadał prowadzący  spotkanie Jurek Obrodzki.

A o tym poruszeniu przed kamerami w Wydarzeniach. Aby to zobaczyć – kliknij poniższy link

 http://www.sferatv.pl/vod/wydarzenia/audycja/3255-wydarzenia-9-grudnia-2013.html
Pierwsze emocje i skupienie – minęły.
06 grudnia poezja w MIKOŁAJKI – czy to dobry pomysł?  Wkrótce się przekonamy!

CZEKAMY NA GOŚCI.

Regały poprzesuwane. Krzesła ustawione. Miejsc dla publiczności nie zabraknie.
Jednak nie św. MIKOŁAJ,

a potężny KSAWERY może pokrzyżować promocyjne plany.
Jest godz. 16.30
 Z podmuchem silnego wiatru do Saloniku przyszli pierwsi  goście.
Przybyli aż pół godziny przed czasem.
  Jak dobrze, że są i odbędzie się spotkanie.
Jest już za kwadrans siedemnasta.

KSAWERY SZALEJE.

Ludzie boją się wyjść z domu. Wszyscy to rozumiemy.

Jednakże drzwi SALONIKU raz po raz otwierają się na oścież i poezjomani  wchodzą.
Dochodzi siedemnasta. Emocje sięgają zenitu.
Drzwi się nie zamykają.

Można odetchnąć z ulgą.
Goście dopisali.
17.05 Zapalamy świece. Gasimy światła lamp.

O! Ależ zrobiło się nastrojowo.

Słychać dźwięki klasycznej gitary. To utwór Wojtka Bellona. Taki w sam raz do poezji.
Wszyscy zasłuchani.
A gitarzysta gra …..
Utwór się skończył.

Zabrzmiał pierwszy wiersz.

Taki na Dobry Wieczór.

Na emocji wyciszenie.

Zapaliły się światła.
I w pełnej krasie dźwięków przedstawiono gitarzystę.

ALEKSANDER ORSZULIKWskazała na muzyka Danka, która w ten grudniowy wieczór
była zarówno gościem, jak i gospodarzem spotkania.

Moi drodzy cieszę się, że jesteście.

Zwróciła się Danusia – ciepło – tak jak to ona potrafi – w stronę publiczności.

To dla mnie zaszczyt gościć Was w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16.
Dziś dzień
dla mnie szczególny. Promocja tomiku wierszy pt. “Maluję pojutrze”.
Zatem pomalujmy to pojutrze wszyscy wspólnie.
Do malowania zapraszam Panią Cecylię Gładysz Przewodniczącą Komisji Kultury Rady Miasta Ruda Śląska.
Panią Barbarę Wystyrk-Beniger Wiceprzewodniczącą Komisji Kultury
Panią Aleksandrę Poloczek z zaprzyjaźnionego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rudzie Sląskiej.
Pana Krystiana Gałuszkę – Dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej.

Cieszę się, że jest ze mną rodzina, jesteście i Wy drodzy przyjaciele, czytelnicy, koleżanki, i koledzy, znajomi.
Dziękuję, że to ten wieczór zechcecie spędzić przy dźwiękach gitary, i słowach mojego wiersza.

W związku z tym, że spotkanie odbywa się w ramach Rudzkiej Jesieni Kulturalnej  2013 głos zabrała

przewodnicząca Komisji Kultury

Pani Cecylia Gładysz. 


Następnie
Danka

          Oddała głos prowadzącemu spotkanie Jerzemu Obrodzkiemu – prezesowi Klubu Literackiego –BARWY, malarzowi
i animatorowi kultury – to tak oficjalnie, a nieoficjalnie, i prywatnie oddała głos mężowi.

Jurek krótko uczestnikom spotkania przybliżył sylwetkę  Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej.


Kim jest Danka? Danka – z wykształcenia bibliotekarka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego.
Z zamiłowania Danka – wierszy-pisarka, i Danka na jedwabiu – malarka.

Jest wiceprezesem Klubu literackiego – BARWY i członkiem Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego w Katowicach. 

Dorobek twórczy Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej to pięć tomików poezji, Chodzić boso po ogrodach, Ogrody, ścieżki, szepty,
Szerokość światła
, I stajesz się częścią mojego imienia. W przygotowaniu piąty tomik poezji pt. Bez słońca kolory to spłoszone sarny. Twórczość poetycka Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej została również zamieszczona w Almanachach poetyckich. Liczne publikacje wierszy, esejów i felietonów ukazały się w prasie lokalnej oraz regionalnej. Jak na barwowiczkę przystało, nasza koleżanka jest wielokrotną laureatką konkursów poetyckich oraz Turniejów Jednego Wiersza, jest także laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego “Co mi w duszy gra”

a skoro  jesteśmy już przy wierszu to prosimy o wiersze

I tak przy delikatnych dźwiękach gitary

WYSZLIŚMY NAPRZECIW POEZJI

* * *

potykając się o kilka kroków
z przesz
łości
trzeba stan
ąć naprzeciwko
nowych znacze
ń

smakować
wspomnienia i nadzieje
maj
ąc tylko jeden czas
uj
ęty w nawias
i par
ę znanych szczegółów

za każdym razem
nie odk
ładać każdego teraz
na potem

bo przecie
ż
kiedy jest teraz

to by
ć znaczy
jestem


Goście wsłuchiwali się w słowa.

** *

przywilej czekania
zapami
ętuje smak odległości
dlatego
mi
ędzy filiżanką kawy
a
śmiercią
nie potrzeba fantazji
by oddycha
ć

wystarczy udzielić
prawa g
łosu słowom
z czystej ciekawo
ści

brzemienia
a wtedy g
łośniejsze

od krzyku kolory
maj
ą siłę przetrwania

warto jeszcze poprawić
w
łosy
kobiecym gestem
bior
ą przecież udział nawet

w chwilach
bez znaczenia

i chociaż nie ma minut na
wszystko
to blado
ść bioder otulić
rozko
łysaną sukienką


Po kilku tekstach muzyczny przerywnik.

Po muzyce rozmowa  o tomiku.

„Maluję pojutrze”  najnowszy tom wierszy Danki –  wydany w wydawnictwie Miniatura  w Krakowie z reprodukcjami obrazów Jurka.
Wiersze z ostatnich trzech lat. Rozrzucone tematycznie – wachlarz emocji, myśli, ekspresji. To pierwszy tomik wierszy, który sam się ułożył.
Każdy z tekstów jest tematycznie tak różny, że moim skromnym zdaniem nie chciałam narzucać czytelnikowi jakiejś tam kolejności.
W tomikach poprzednich starałam się ułożyć wiersze tak, aby stanowiły jakąś opowieść.
Był podział na rozdziały i poszczególne sekwencje tematyczne.
W tym tomiku ważny stał się jego kolor . I ten dosłowny, i ten literacki. “Maluję pojutrze”
– a to znaczy, że nie jutro, nie dziś, ale z perspektywy przedwczoraj, to pojutrze jest w każdym teraz.

Po tych kilku słowach wyjaśnienia pora na poezję.

* * *

                Dla DKK z okazji jubileuszu

Jak cień wiatru
Mijają spotkania
Odbite echem

Podróży Herodota

W grobowcach Anna In pozostanie
A my
Łuskamy traktaty naszych wydarzeń

Odwiedzamy Chiny i Hiszpanię
Mamy swoje piąte dzieci

I wymarzonego  – o imieniu jak Rubio
Szukamy największego daru

I z 33 mgnień szczęścia
Jesteśmy niczym z mazurskiego rozlewiska

A może i z klubu
Mało używanych

Zapisani w świętej księdze bez wilkołaka
Obywatelki  i obywatele bez kabaretu

Z historią miłosną – prowadzimy swój pług
A potem – jak niemłode już mężatki
w rewers zaplątane

Robimy sobie raj
I tylko tyle

Że wystarczy

  Atiq Rahimi „Kamień cierpliwości”

miarowy oddech
i jego nieobecność
są namacalnym dowodem

na istnienie ciała

on – wpatrzony w świętych imiona
nie czeka na to
co się stanie

ona – misternie kropla za kroplą
podaje wyznania

to taki lek na przebudzenie

ich cierpliwość
waha się niecierpliwie

Danuta Dąbrowska-Obrodzka od najmłodszych lat pisze wiersze. Z czasem zabawa „w poezjowanie” przerodziła się w głębokie zamiłowanie do poezji. Mottem, z którego czerpie inspiracje twórcze to słowa, które zamieściła w jednym z tomików poezji:
“Trzeba mocno stąpać po ziemi, aby na moment móc się od niej oderwać”.

Poezja emocje, uczucia, czasem obrazy malowane słowem.

Poezja to krótkie opowiadania, które dzieją się pomiędzy wersami.
Poezja to nowe życie podmiotu lirycznego.

O poezji Danuty Dąbrowskiej – Obrodzkiej  napisano m. in. W wierszach przedstawia różne obrazy życia, poprzez żywy język, metaforę – pięknem nazywa to, co zwyczajne i ludzkie.

Promocja tomiku odbyła się również na antenie Polskiego Radia Katowice w audycji Macieja Szczawińskiego.

I tam w przestrzeń radiosłuchaczy powędrowały wiersze czytane przez autorkę oraz przez
redaktora, poetę, krytyka literackiego Macieja Szczawińskiego,
który już nie raz na antenie Radia Katowice wypowiadał się (bardzo pochlebnie), o wierszach Danuty.

I  po tej krótkiej rozmowie, goście wysłuchali kolejnych utworów.

Kolejnych wierszy czytanych zarówno przez Dankę jak i Jurka.

Poezja na dwa głosy zabrzmiała interesująco.

* * *
w mieście
któremu patrz
ę  w oczy
spó
źnił się tramwaj
w torebce mam sprawy do twarzy
i bilet do towarzystwa
na przystanku jak zwykle
nieznajomi znajomi
wszyscy z wszystkimi bez s
łów
o tym samym
w śniegu i w słońcu
zmieniaj
ą tylko buty na czas
częstują się mrugnięciem powiek
jak skinieniem g
łowy
spóźnił się tramwaj
współspóźnieni
mieli okazj
ę wyprostować do siebie
usta …

* * *

 

po  drugiej stronie imienia
pozosta
ł sens
ka
żdego zmrużenia pamięci

jeszcze tylko starannie odsłonić
twarz – musz
ę

by oczami
ślepca zobaczyć

prawdziwe

może uda się
u
łożyć echo
g
łos po głosie

i prze
łamać
blado
ść skóry

by w chwil
ęźniej
obszernym kolorem

wyj
ść naprzeciwko

Ale nie tylko teksty z ostatniego tomiku czytała Danusia,
lecz mówiła też z pamięci
.

Wiersz pt. “Synowi”, wiersz z dedykacją dla wszystkich mam.
I wiersz, który napisała sobie na 100 urodziny.

To było, i wzruszające,  i humorystyczne.

Na zakończenie spotkania głos zabrał Krystian Gałuszka.

Jednakże pomimo tego, że w ten grudniowy wieczór dominowały słowa –
jak to najczęściej bywa na promocji tomiku wierszy
,
to przecież nie zabrakło wspaniałej muzyki.


W związku z tym, że spotkanie odbywało  się 06 grudnia w MIKOŁAJKI, na stole jak Państwo
z całą pewnością zauważyli stał Mikołaj.
Sowa z nieco innej perspektywy obserwowała grudniowe spotkanie.

A Pan Aleksander Orszulik zagrał utwór własnej kompozycji.
Był to przepiękny “Utwór do świętego Mikołaja”.

Ale to jeszcze nie koniec. Ponieważ na koniec przed  podziękowaniami było świąteczne życzenia i

“Cicha Noc”
na strunach gitary zabrzmiała.
A na zakończenie … Podziękowania.
Panu Aleksandrowi Orszulikowi za okraszenie muzyką poetyckiego spotkania.

Uczestnikom za odwagę,  że nawet Orkan nie przeszkodził poezji.
Głęboki ukłon dla publiczności.

Były prezenty, 

kwiaty, 

gratulacje.

dedykacje,

i rozmowy w kuluarach.

Przy kawie i ciasteczku przyjemnie upływał nam czas.
Jeszcze emocje i ciepło słów w zapamiętaniu.
Jeszcze dedykacje i rozmowy.

Wpisy do kroniki

i kilka chwil dla fotoreporterów.

i wywiad do Wiadomości Rudzkich. Artykuł o spotkaniu można przeczytać na stronie.

A już po wierszowych występach jeszcze chwila na podsumowanie wieczoru.

Na rozpakowanie prezentów. Piękną torebkę Danusia dostała od przyjaciółek z Dyskusyjnego Klubu książki – DIALOG.

MOI KOCHANI!

BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ,

ŻE POMIMO TAK NIESPRZYJAJĄCEJ AURY, TAK LICZNIE DOTARLIŚCIE DO SALONIKU.

DZIĘKUJĘ, ŻE TEN GRUDNIOWY WIECZÓR POŚWIĘCILIŚCIE  MOJEJ OSOBIE, I  MOJEJ POEZJI.

JESTEM WAM OGROMNIE WDZIĘCZNA.

DZIĘKUJĘ, ŻE WYSŁUCHALIŚCIE WIERSZY, ŻE DO DOMU ZABRALIŚCIE NAMALOWANE JUŻ POJUTRZE .

DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚCIE.

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WAM RADOŚCI I PIĘKNA

Wasza Danka

Foto. Niezawodna moja koleżanka Ewa, której bardzo dziękuję, za pomoc i wsparcie.

Foto. Jurek w przerwie. Jak nie mówił – to mógł robić  zdjęcia.


Foto. Szymon, który zrezygnował z siłowni i przyszedł posłuchać mamusinych wierszy.


Foto. Adam Podgórski, który przyszedł z Baśką na spotkanie i oprócz zdjęć napisał artykuł o “poezji w kolorze …

> > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ruda_slaska_danuta_dabrowskaobrodzka_poezja_w_kolorze_blue_290183.html

Foto. Jolanta Szostak, koleżanka z BARW, która zamieściła  fotki na NK.  Joluś dzięki.

Foto. Redaktor z “Wiadomości Rudzkich”. Dziękuję.

> > http://wiadomoscirudzkie.pl/uploads/files/gazeta/wr50-2013.pdf

Wiersz na setne urodziny

 * * *

pośladki nieco już obwisłe
jeszcze dobrze siedzą
kolana skrzętnie skryte
bo życie sięga kostek

to moje setne urodziny
toast za każdą godzinę
bo przyczepiłam się jej grzbietu

lubię miód chleb i mleko
mam pamięć stosowną do wieku

i wiersz

napisany 60 lat wcześniej

                Danuta Dąbrowska-Obrodzka

Promocja tomiku poezji Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej. Zaproszenie.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA 2013

ZAPROSZENIE

06 GRUDNIA 2013 R. GODZ. 17.00

“MALUJĘ POJUTRZE”

PROMOCJA TOMIKU POEZJI

DANUTY DĄBROWSKIEJ-OBRODZKIEJ

W SALONIKU   MUZYKA – KOLOR – POEZJA

OPRAWA MUZYCZNA – ALEKSANDER ORSZULIK

PROWADZENIE – JERZY OBRODZKI

TEKSTY – DANUTA DĄBROWSKA-OBRODZKA

W PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA GRUDNIA
ZAPRASZAMY NA
WIECZÓR POETYCKO-MUZYCZNY
PO PAŹDZIERNIKOWYCH I LISTOPADOWYCH  MĘSKICH GŁOSACH
CZAS NA GŁOS KOBIECY

NIECH W KLUBIE LITERACKIM – BARWY – ZABRZMI KOLOR

* * *

                                                                                                         Danuta Dąbrowska-Obrodzka

maluję pojutrze

oderwana od słów
smakuj
ę miejsca

szeleści muzyka

z godziny na minutę
w milczeniu na ka
żdy temat zostawiam ślad

maluję pojutrze

szemrze czas
triumfuje dzie
ń podstarzały

łowię śmiech

zanim pojutrze
do snów si
ę przebiorę

z glinianych kubków
upij
ę się mlekiem

brzegi kobiety odsłonię
jeszcze

 

SALONIKOWE WIEŚCI. POEZJA – POETYCKA RUDA

JUŻ WKRÓTCE NA PÓŁKACH W BIBLIOTECE

KOLEJNY TOMIK POEZJI BARWOWICZKI

DANUTY DĄBROWSKIEJ-OBRODZKIEJ

PT. “MALUJĘ POJUTRZE”

Tomik wydany w Wydawnictwie Miniatura w Krakowie

Wiersze – Danuta Dąbrowska-Obrodzka
Malarstwo – Jerzy Obrodzki

WSZYSTKICH MIŁOŚNIKÓW METAFORY  i PEJZAŻU

ZAPRASZAM NA PROMOCJĘ TOMIKU

PROMOCJA 06 GRUDNIA 2013 ROKU

GODZ. 17.00

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

JAKO AUTORKA MAM ZASZCZYT SERDECZNIE ZAPROSIĆ 
CZYTELNIKÓW, PRZYJACIÓŁ I ZNAJOMYCH
NA SPOTKANIE

Z MOJĄ POEZJĄ.

Dla zainteresowanych zakupem tomiku:

Tomik już w sprzedaży:
Księgarnia PRUS24.PL  Główna Księgarnia Naukowa im. B. Prusa 
00-068 Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 7

Księgarnia Internetowa
prus@prus24.pl
 
tel: (22) 827 – 67 – 06

WKRÓTCE

Księgarnia Matras. Ruda Śląska Plaza
ul. 1-go Maja 310
41-710 Ruda Śląska

Tomik można również zakupić bezpośrednio w Wydawnictwie MINIATURA w Krakowie lub za pośrednictwem autorki.

ŻYCZĘ MIŁEJ LEKTURY
Danuta Dąbrowska-Obrodzka

SALONIKOWE WIEŚCI. WERNISAŻ “ZAWIESZONE ŚWIATY”

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

LUDZIE Z PASJĄ

Jurek zawiesza swoje światy.
Ale to nie jest ostateczna wersja.
Jeszcze wszystko może się zmienić.

                                      „BARWY”                                  
…jest takie miejsce
gdzie zlatują się ptaki

gdzie świat nie jest określony

„stąd – dotąd”

inny sączy się czas…

na szczęście jest w środku

Człowiek

– i to wszystko…
                                                                         Jerzy Obrodzki
Nie, nie – to dopiero początek.

ZAWIESZONE ŚWIATY JERZEGO W SALONIKU

19 KWIETNIA 2013 ROKU

O GODZ. 18. ROZPOCZĄŁ SIĘ WERNISAŻ WYSTAWY
JERZEGO OBRODZKIEGO PT. “ZAWIESZONE ŚWIATY”

Jerzy Obrodzki malarz, plastyk, animator kultury, poeta.
Absolwent Państwowego Liceum Plastycznego
im. Stanisława Wyspiańskiego w Jarosławiu. 
Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie  –
Wydział Grafiki w Katowicach.

  Jerzy jest artystą uniwersalnym,
który szczególnie umiłował malarstwo.
Zajmuje się  także rysunkiem, grafiką,
projektowaniem graficznym oraz rzeźbą.


Jerzy Obrodzki komisarz Galerii Działań Krekot,
w której prowadził „Warsztaty plastyczne” dla klas integracyjnych
oraz „Spotkania ze sztuką”.
Założyciel Galerii Promyk – „Pracowni Sztuki Dziecka”.

         Dziś Kieruje Centrum Inicjatyw Społecznych Stara Bykowina,
Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej
i jest kuratorem „małej galerii CIS”.

         Artysta uczestniczył w wielu plenerach malarskich, a jego dzieła brały udział
w licznych wystawach zbiorowych oraz indywidualnych tak w kraju, 
jak i za granicą  m. in. w Saint Jean en Royans we Francji, Levice na Słowacji.
         Prace Jerzego Obrodzkiego znajdują się w zbiorach prywatnych
w Polsce, Niemczech i Francji.

 

Jerzy Obrodzki to również współzałożyciel Klubu Literackiego „BARWY”,
Pomysłodawca Regionalnych Turniejów Poetyckich.
Zajmuje się stroną edytorską,  stroną graficzną, każdego almanachu i tomiku,
które powstały w KL „BARWY”.

  Jako artysta ma do powiedzenia rzeczy ważne
i potrafi znaleźć dla nich formułę świeżą i zajmującą.

W działaniach plastycznych i literackich
jest bliski postrzeganej rzeczywistości,
nie stroni od konkretu i realności.
Bezbłędnie odnajduje
i odczytuje w niej pierwiastki liryczne i metaforyczne.

Twórczość literacka Jerzego Obrodzkiego to niebanalny język
i nietuzinkowe metafory.
Bliskie są również autorowi refleksje, którymi dotyka egzystencji człowieka.
Plastyczność wierszy stanowi ścisły związek
 z malarstwem, czyli tym, co dominuje w życiu tegoż artysty.

Jerzy Obrodzki Człowiek o wielkiej wrażliwości i rozległości zainteresowań, zaskakujący pomysłami, otwarty na świat i ludzi.
Mimo, że każda z uprawianych przez niego form działalności artystycznej
i kulturotwórczej zasługuje na szczególną uwagę,
nie sposób traktować ich osobno.
Tworzą one – uzupełniając i wzbogacając się wzajemnie
– pewien ciekawy, oryginalny świat Jerzego.

Takimi słowami opisał Jerzego Obrodzkiego, Piotr Pilarski.

 

Ktoś inny dopowiedział
Pejzaże liryczne i nastrojowe, oddające czyste piękno natury –
nieskażonej przez człowieka.
Autor, jest czujnym obserwatorem przyrody,
poddającym się urokom i potędze natury. (…).
Portrety i postaci malowane przez artystę nie zastygły
w bezruchu oprawione ramami – wręcz przeciwnie,
wychodzą poza oprawę i przemawiają do człowieka.
Jest jeszcze poezja… – słowa, symbole,
które należy odczytać w nas samych, odszukać,
by przybliżyć się do siebie”

  * * *

                                      Jerzy Obrodzki – Artyście malarzowi – Tadeuszowi Ziętarze

 

Jesień już
kasztanem w dłoni
na skobel zamknięta

Światło przysiadło
na pędzlach
i płótnie

Barwami piszesz
na obrazach
Słowa

Najważniejsze
Jest 


Wernisaż zgromadził miłośników koloru.
Salonik Artystyczny tętnił życiem.
Rozmowy, rozmowy, rozmowy.


Artysta porwany i porywany – wieczorową porą.


A przed porwaniem wpatrzony w swoje dzieła.

A tak na poważnie
to ….

Sztukę poetycką zdobywa się ciągłym czytaniem poetów.
Do sztuki malarskiej dochodzi się ciągłym rysowaniem i malowaniem.
Galileusz

Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem.
 Simonides

 

Tak naprawdę potrafimy mówić tylko przez nasze obrazy.
Vincent Van Gogh

“Utrwalam tę chwilę, moment, światło, które najbardziej jest malarskie.
To tworzy formę – formę tego pejzażu oraz nastrój,
jednocześnie budując całą kompozycję od strony kolorystycznej”. Mówi Jerzy Obrodzki
A portrety?

O portretach opowie nam Danuta

“Portrety to osobny rozdział SALONIKU ARTYSTYCZNEGO Filii nr 16.
Portretowane są osoby szczególne, pisarze, poeci, dziennikarze,
którzy zapraszani są na spotkania autorskie do naszej filii,
a w szczególności do DYSKUSYJNYCH KLUBÓW KSIĄŻKI, które właśnie tutaj działają.
Na każdym z tych portretów nasi goście składają swoje podpisy.
To niezwykle cenna pamiątka i dla nas i dla naszych czytelników.”

ZAPRASZAM DO SALONIKU.

ZAPRASZAM DO BIBLIOTEKI.

Danuta Dąbvrowska-Obrodzka
Foto. Ewa Wesołek, Danuta Dąbrowska-Obrodzka, Aleksander Knapik

SALONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

“LUDZIE Z PASJĄ”

ZAPROSZENIE

MIŁOŚNIKÓW KOLORU

ZAPRASZAMY

J. Obrodzki - "Zbyszyce k/ Nowego Sącza, 48x38cm, płótno, olej (C)

J. Obrodzki - "Po burzy", 18x24 cm, akryl.

Jerzy Obrodzki - "Zakole rzeki...", 87x65 cm, akryl, 2011 (C)

SALONIKOWE WIEŚCI. LUDZIE Z PASJĄ.

 

 SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

13 MARCA 2013 ROK

W MOIM GOŁĘBNIKU

SPOTKANIE

Z

JANUSZEM WESOŁKIEM

HODOWCĄ GOŁĘBI POCZTOWYCH

13 MARCA 2013 roku w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 odbyło się spotkanie
z Januszem Wesołkiem

– hodowcą gołębi pocztowych.
Było to pierwsze spotkanie biblioteczne z cyklu

„LUDZIE Z PASJĄ”

Powitałam naszego gościa oraz wszystkich, którzy przekroczyli progi SALONIKU

Okazało się, że bohaterem spotkania był nie tylko Pan Janusz,

  ale także trzy urocze gołąbki,

 które przyfrunęły do naszego saloniku,


zajęły swoje miejsca

i dostojnie – niczym modelki

pozowały do kolejnych  zdjęć.

A PAN JANUSZ ….

         ROZPOCZĄŁ WŁAŚNIE SWOJĄ OPOWIEŚĆ.

Opowiadał z wielką pasją,


  zarówno dla dzieci 

jak i dorosłych czytelników.
  Wśród jednych jak i drugich opowieść ta wzbudziła ogromne zainteresowanie.

Godne podziwu były i są liczne puchary i dyplomy,


które Janusz Wesołek zdobywa za swoje osiągnięcia,


związane z jego wielkim zamiłowaniem do gołębi.

            Oczywiście gołębie pocztowe dla publiczności dziecięcej były

najważniejszymi gośćmi saloniku.


Możliwość spotkania się z nimi

oko w oko –

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sprawiło dzieciom ogromną frajdę.

Natomiast nieśmiałe dotknięcie,


dało naszym milusińskim poczucie

zadowolenia i …

wielkiego wzruszenia,

które malowało się na ich dziecięcych buźkach.

            Natomiast dorośli

przede wszystkim byli zainteresowani opowieścią o hodowli gołębi pocztowych.

W skupieniu i z uwagą wsłuchiwali się w liczne ciekawostki,

na ten niecodziennie poruszany w bibliotece temat.

Pan Janusz przygotował dla dzieci jeszcze jedną niespodziankę.

Przyniósł na spotkanie stary zegar

służący niegdyś hodowcom,

a którym dziś – pozwolił dzieciom

na wspaniałą 

siłową zabawę.

  Liczne pytania do mistrza J. Wesołka sprawiły, że spotkanie przebiegało
w niezwykłej atmosferze i radości, i dialogu,


w którego tle słychać było ciche gruchanie naszych głównych bohaterów.

Przeleciał nam czas ….

A na zakończenie spotkania, głośne brawa i  piękne podziękowania.


Panu Januszowi za ciekawą opowieść,

 Publiczności za liczne przybycie.

 Natomiast pocztowym wybrańcom
życzymy

dobrych i szczęśliwych
lotów.

W złotym gołębniku

W złotym gołębniku z serca zbudowanym
i w każdym miejscu starannie zadbanym

pocztowe gołąbki mieszkają przyjemnie
i głośno gruchają sobie wzajemnie

a kiedy długie przed nimi loty
to nie ma czasu na jakieś tam psoty

i fruwają wysoko w przestworzach niebieskich
ich  skrzydła w kolorach – iście królewskich

jak dumne damy i wielcy panowie
tak piękne gołębie – każdy to powie

ich małe główki z mądrymi oczami
tak spoglądają –  jakby zajmowały się tylko czarami

patrzą ci w twarz  – pełne wdzięczności
aż na twoich ustach – uśmiech zagości

bo one wiedzą, że ten dobry człowiek
kto daje im wolność – bez mrugnięcia powiek

bo wszelkie trofea dzięki nim dostaje
jest pierwszy w okręgu – i zawsze z nimi o świcie wstaje

 

 

 

 

 

 

 

 Dziękujemy serdecznie
za wspólnie spędzony czas.

Danuta Dąbrowska-Obrodzka
Fot.  Ewa Wesołek