Archive for the Category » KL “Barwy” «

BARWY oraz “Lektury nadobowiązkowe”

 

SALONIKOWE WIEŚCI

MARCOWO NADOBOWIĄZKOWO

Niepoprawna czytelniczka. Uzależniona od książek. Wyrafinowana koneserka słowa drukowanego, buszująca wśród tekstów zdumiewająco różnorodnych – od arcydzieł literatury przez prace popularnonaukowe z różnych dziedzin po poradniki i literackie kurioza. Zdolna wychwycić w każdym mało znaczący szczegół, jedną myśl lub obraz, by osnuć wokół nich poetycki felieton, olśniewający niezwykłością spojrzenia, zaskakującą puentą, właściwym sobie poczuciem humoru.

Tadeusz Nyczek tak opowiadał Annie Bikont oraz Joannie Szczęsnej, autorkom książki Pamiątkowe rupiecie: „(…) zaczęła czytać tak zwane książki «z dolnej półki». W czasach PRL-u wydawnictwa rozsyłały po redakcjach stosy książek. Te ważniejsze dawano recenzentom, a reszta zalegała szafy w charakterze makulatury. Szymborska odkryła urok tego typu produkcji literackiej. W swoich felietonach, podobnie jak w wierszach, stanęła po stronie rzeczy straconych i pomijanych”.

Błyskotliwe, zabawne, a niekiedy głęboko przenikliwe felietony układają się w erudycyjną opowieść o świecie, przyrodzie, historii i sztuce.

Źródło: http://news.o.pl/2015/09/28/wislawa-szymborska-wszystkie-lektury-nadobowiazkowe-wydawnictwo-znak/#/

Po tej nadobowiązkowej części spotkania Klub Literacki – BARWY przystąpił do realizacji  swoich zadań.
Przy filiżance gorącej kawy czas rozpocząć Turniej Jednego Wiersza.
W marcowe popołudnie do Saloniku wybrało się wielu poetów. Nie wszyscy przynieśli z sobą wiersze. To nic! Ważne, że z potrzeby serca przyszli porozmawiać o wierszach.

Na początku trochę pozy do zdjęcia. A później już maski opadają i mimika mówi sama za siebie.

Do poezji podchodzimy z namaszczeniem. To sztuka szczególna, zwłaszcza jeżeli twórca z własnej woli dzieli się ze światem swoimi spostrzeżeniami, które ubiera w słowa.

Równie ważne są  gesty w każdej naszej dyskusji.
Przecież rozmawiamy nie tylko słowami ale całym ciałem.

Turniej Jednego Wiersza i Warsztaty Literackie są tego najlepszym przykładem.

 

 

 

 

 W marcu swoje pięć minut miała Jola Szostak i Ewelina Duda.
Zwycięzcom turnieju gratulujemy.
A to, co działo się w marcu na Warsztatach literackich niechaj barwną tajemnicą pozostanie.

Pozdrawiam i zapraszam do wiersza.

 

DKK – KL – BARWY. BARWNY LUTY.

 

SALONIKOWE WIEŚCI

03 lutego 2017 r.

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

KLUB LITERACKI – BARWY

I  Dyskusja o książce
    1.  Jeet Thayil „Narkopolis”
  II  Cykliczny program KL  BARWY  – W programie:
        1. Turniej Jednego Wiersza.
2. Warsztaty Literackie

Za oknem zima, a w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 wokół stołu z gorącym sercem rozsiedli się poeci. Do petów zaliczmy zarówno płeć żeńską jak i męską. Aczkolwiek poetka brzmi dumnie, to od razu co niektórym przychodzi do głowy aby robić podziały na poezję kobiecą i męską. Zatem unikając podziałów umówmy się, że w BARWACH są poeci bez względu na płeć.

Od czasu do czasu do naszego klubu zaglądają nowe osoby. Tym razem z Chorzowa do Rudy Śląskiej przyjechała Kasia, która dowiedziała się o Barwach od koleżanki z MCK im. Henryka Bisty.

Wszystkie nowe twarze i wiersze gorąco witamy. Zachęcamy do podzielenia się swoją twórczością.

To miłe, że wspólne czytanie poezji sprawia nam tyle przyjemności. Poprzez wiersz poznajemy obszary umysłu i duszy naszych turniejowych przeciwników. Uczymy się od siebie sposobu widzenia świata, a także niekończącej się wierszowanej tajemnicy słowa w coraz to nowym utworze.

Poszukujemy i odnajdujemy. Czytamy i słuchamy. Rozmawiamy i …. I dolewamy czasem oliwy do ognia. Po prostu prowokujemy do jeszcze głębszego analizowania rzeczywistości, wyrażania jej w coraz to nowym poetyckim ujęciu. To właśnie cenimy, kiedy już zakończą się Warsztaty literackie i wracamy do domu, do budowania kolejnej piramidy słów.

W ten zimowy wieczór długo rozmawialiśmy o tekstach zaprezentowanych w Turnieju Jednego Wiersza.
Jak zawsze głosowaliśmy na tekst, który zrobił na nas pozytywne wrażenie.
Wierszem miesiąca lutego wybrany został wiersz Danki.


Miło przyjmować gratulacje i cieszyć się wygraną.
Te pozytywne emocje towarzyszą każdemu kto w danym miesiącu zostaje poetyckim zwycięzcom.

 

Na warsztatach – warsztatujemy. Rozbieramy zdania na słowa, słowa na sylaby, a sylaby na literki. No może nie tak dosłownie, ale wszyscy wiedzą o co w tym rozbieraniu wiesza chodzi. Krótko mówiąc analizujemy, analizujemy i analizujemy.

Jacek w lutym zmierzył się z ekfrazą do grafiki Piotra Pasiewicza

 kuszenie losu, mały imteratyw snu,
kreska wymaga bezczelności, (…)

Kasia napisała o chwili

Cóż to jest chwila?
Jak powiew wiatru i przelot motyla. (…)

Basia:
Włóczyłam się po miecie
rzucając ukradkowe spojrzenia (…)

Danka:
Warstwa po warstwie Kamienne historie Twardo Ułożone
Seans ciszy (…)

 


W Barwach jeszcze nie było seansu ciszy zwłaszcza, że przed nami do przegadania kolejna książka.

Nominowana do Nagrody Bookera poetycka powieść, w której debiutujący jako prozaik indyjski poeta i muzyk Jeet Thayil błyskotliwie opisał przemiany egzotycznej metropolii w przeciągu trzech dekad. Halucynogenna opowieść, w której w oparach opiumowej fajki poruszamy się po zakazanych dzielnicach Bombaju – miasta pełnego seksu, perwersji, uzależnienia, śmierci, ale także miłości i szaleńczej namiętności. To obraz Indii, jakich do tej pory nie poznaliśmy. Dla miłośników “Slumdoga. Milionera z ulicy”.

 

źródło opisu: http://www.grupawydawniczafoksal.com/

Księga pierwsza
Miasto O

Zanim Dimple zaczęto nazywać imieniem Zeenat, pracowała u Rashida na niepełny etat i co wieczór wracała do burdelu hidźrów. Paliłem przy jej stanowisku, nawet kiedy pozostałe fajki były wolne, i gawędziliśmy na sposób palaczy, horyzontalnie, z długimi przerwami, nasze słowa tak ciche, że przypominały niezrozumiałe gaworzenie małych dzieci. Zadawałem jej typowe głupie pytania. Czy lepiej być mężczyzną, czy kobietą?

Z tym pytaniem zostawiam was drodzy czytelnicy i zachęcam do przeczytania książki.

Pozdrawiam
moderatorka DKK

Wiersz miesiąca. Luty 2017 r.

*  *  *Danuta Dąbrowska-Obrodzka

Warstwa po warstwie Kamienne historie Twardo ułożone
Seans ciszy
Gesty
Szklankami odmierzane toasty
 Za zdrowie niespełnione Za nieosiągalne sto lat
Z małymi wyjątkami potwierdzającymi regułę

Piszesz wiersz W domyśle codzienność
Słowa nie mają głosu A jednak
Stawiasz wykrzykniki

W albumach żywi i umarli Uśmiechnięci jeszcze
Na palcach wyliczasz Bezszelestnie potakujesz głową
Jesteś Świadomość jak fizyczny ból – paraliżuje

Dookoła bez zmian Ludzie Kościoły Święta
Nie pytasz I tak nie ma odpowiedzi
Jeszcze tylko smak gorzkiej czekolady
Pozwala zrozumieć

 

 Pozdrawiam i zapraszam na kolejne spotkanie.
Danka D.O. moderatorka DKK

Grudzień. W BARWACH ŚWIĄTECZNIE

 

SALONIKOWE WIEŚCI

GRUDNIOWO! ZIMOWO! ŚWIĄTECZNIE!

W DYSKUSYJNYM KLUBIE KSIĄŻKI

KLUBIE LITERACKIM – BARWY

 

 

 

 

 

 

 

Miło powitać wszystkich gości, którzy w grudniowy pierwszy piątek zawitali do SALONIKU, aby porozmawiać o poezji. Oczywiście nie tylko poezja była tego wieczoru na pierwszym miejscu, jeszcze życzenia z okazji nadchodzących świąt i zbliżającego się 2017 roku.

Poetycki stół  zastawiony wierszami BARWOWICZÓW, smakołykami, które bądź co bądź, poetów również wprawiają w dobry nastrój.

Początek spotkania pełen nostalgii, ale w miarę upływu czasu i wierszy wszyscy się poetycko rozkręcają.

Pomimo iż w zamyśleniu, i z ogromną koncentracją

wsłuchujemy się w słowa czytane w danym momencie przez uczestników Turnieju Jednego Wiersza,
to już na Warsztatach literackich pozwalamy na upust emocji i merytoryczną dyskusję.
Po dawce białych i rymowanych utworów pora na opłatek oraz życzenia.

Serdeczności i uścisków nie brakowało tego grudniowego wieczoru.

To jedna z niewielu okazji do przekazania sobie wzajemnej życzliwości.
Nasze poetyckie kłótnie, wycinanie, skreślanie dotyczy tylko tego co na kartce, bo przecież wszyscy się lubimy a co najistotniejsze, mamy do siebie szacunek.

Ale  odstawiamy sentymenty. Wracamy do rozmowy o wierszach.
Wyrażamy swoje konkluzje, odczucia. Staramy się zawsze poprawić tekst, który właśnie przeczytała koleżanka lub kolega. Ale właśnie to jest wartościowe – ta szczerość wypowiedzi. I jeżeli na początku wzbudza kontrowersje to i tak prowadzi do przemyśleń, co w dalszej kolejności wzmacnia pokorę do słowa.

Aby nie przesłodzić do poezji włączmy odrobinę prozy. Tytuł być może nie do końca adekwatny do Świąt Bożegonarodzenia, natomiast zawartość książki jak najbardziej. Proza wzmocni nasze poetyckie reminiscencje.

Maria Nurowska odkrywa tajniki góralskiej duszy.

Maria Nurowska, pisząc tę powieść, czerpała inspirację z prawdziwych historii, które zdarzyły się na Podhalu.
“Zabójca” to historia Joanny Padlewskiej, młodej dziennikarki, w drodze do Zakopanego spotykającej tajemniczego mężczyznę. Zaintrygowana zachowaniem współpasażera kobieta, pod pretekstem pisania reportażu o Polakach, którzy wrócili z Ameryki, postanawia za wszelką cenę poznać historię Adama Madeja.

Wkrótce dowiaduje się, że spędził wiele lat w więzieniu San Quentin, które jest jednym z najcięższych więzień w USA. Trafił tam za zabójstwo, ale czy na pewno?
Z czasem Joanna zaprzyjaźnia się z Adamem, pomaga mu odbudować dom i stopniowo odkrywa, dlaczego trafił do więzienia i co tam przeżył. Adam powierza jej prowadzone przez lata zapiski więzienne, których lektura pozwala jej poznać prawdę o tym wyjątkowym człowieku. Wkrótce Joanna uświadamia sobie, że to, co czuje do Adama, to nie tylko przyjaźń.

Czy będzie potrafiła przekonać go, że ktoś taki jak on jest zdolny do miłości?
Niespodziewanie jednak sprawy się komplikują, wydawca Joanny publikuje nieautoryzowany wywiad, a zraniony Adam postanawia zerwać z Joanną wszelkie kontakty.
Czy Joannie uda się go odszukać?
Czy po tym, co się stało, potrafią jeszcze być razem?

Historia miłosna, jakiej jeszcze nie było.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/199411/zabojca

Pozdrawiam, Danka

STYCZEŃ W BARWACH

 

SALONIKOWE WIEŚCI

ROK 2017

ROZPOCZYNAMY JAK ZWYKLE

WIERSZEM

POETYCKO IDZIEMY W NOWE I NIEZNANE.

WSŁUCHUJEMY SIĘ W SŁOWA, ODBIERAMY EMOCJE ADWERSARZY.

JAKI  BĘDZIE NASZ WIERSZ TEN NIENAPISANY JESZCZE?

STYCZEŃ W BARWACH BEZ MOJEJ OBECNOŚCI I BEZ WIERSZA.
Z GRYPĄ, Z PODUSZKĄ POD GŁOWĄ. ZERO POEZJI.
ALE SPOTKANIA NIE ODWOŁAŁAM.
PREZES PRZYJĄŁ NA SIEBIE DWIE ROLE.

BARWOWICZE OCZYWIŚCIE ZAWITALI DO SALONIKU.
PODZIELILI SIĘ SŁOWEM. ZAGŁOSOWALI I WYBRALI

GRATULUJEMY BASI. ZOBACZCIE JAKA UCIESZONA.
DYPLOM W DŁONI I UŚCISK PREZESA CZEGÓŻ CHCIEĆ WIĘCEJ.
NOWY POETYCKI ROK UWAŻAM ZA OTWARTY.

Pozdrawiam i do wiersza.

W STYCZNIU W BARWACH PODPISUJĄ CYROGRAF.

 

SALONIKOWE WIEŚCI

 

Stanisława Przybyszewska „Cyrograf na własnej skórze”

Niniejsza książka zawiera siedem nigdy i nigdzie przedtem niepublikowanych opowiadań Przybyszewskiej, wydanych z rękopisów i powstałych za życia pisarki maszynopisów zachowanych w Archiwum Polskiej Akademii Nauk. Skrzące się erudycją i niezwykle wnikliwe psychologicznie, poświęcone są zarówno historii, jak i czasom współczesnym pisarce. Wielokrotnie powraca w nich motyw uzdolnionej intelektualnie, ambitnej kobiety, usiłującej znaleźć dla siebie miejsce w międzywojennej rzeczywistości. Osiemdziesiąt lat po swojej śmierci Stanisława Przybyszewska wychodzi z cienia sławnego ojca, przemawiając własnym głosem literackim i dowodząc, jak niesłusznie skazano ją na zapomnienie.

Zbiór zawiera następujące opowiadania:

– A nasze młode lata –
– Cyrograf na własnej skórze
– Nie morderca jest winien
– Pan En
– Pentezylea
– Przedtem i potem
– Ricqui (niedokończony)

 

źródło opisu: słowo/obraz terytoria, 2015

źródło okładki: http://terytoria.com.pl

Z DIALOGU DO BARW. 02.12.2016 R. SPOTKANIE DKK – KL – BARWY

 

SALONIKOWE WIEŚCI

 

ZAPRASZAMY NA SPOTKANIE

LITERACKI LISTOPAD. SPOTKANIE AUTORSKIE.

 

SALONIKOWE WIEŚCI

 

 

Literacki listopad rozpoczynamy wierszem.

HIERARCHIE

Smukłe kłosy
zgrabnej pszenicy
wysokim słonecznikom
o twarzach opuchniętych
od słońca się kłaniają
po drugiej stronie
wiejskiej drogi
pilnowanej u wylotu
przez młode topole
spoglądające z góry
na smutno przycięte
ramiona wierzb

                                                                                                   Lucy A. Smykowska
W Dyskusyjnym Klubie Książki – Klubie Literackim – BARWY
będziemy gościć poetkę

LUCYNĘ SMYKOWSKĄ-KARAŚ

Lucyna Smykowska-Karaś – kulturoznawca, doktor nauk humanistycznych, nauczycielka, animatorka kultury. Zajmuje się problematyką społeczną i kulturalną Górnego Śląska, a przede wszystkim obyczajowością i tożsamością Górnoślązaków. Twórczyni i gospodyni Kawiarenki Kulturalno- Literackiej (od 2007), w ramach której organizuje cykliczne spotkania popularnonaukowe i literackie w Bibliotece Śląskiej, jej gośćmi są uznane autorytety, naukowcy, ludzie świata kultury; ponadto: poetka, eseistka, recenzentka oraz fotografka z zamiłowania i projektantka biżuterii artystycznej z pasji tworzenia.

Prywatnie – żona, mama i babcia.

Dotychczas jej wiersze ukazały się w tomiku: „Od siebie do siebie” (wyd. Miniatura w Krakowie) w antologiach: “Czas Kobiety” Antologia Poezji Kobiet, “ŁÓDŹ  tkanina z wadami”, w almanachach poetyckich, oraz w Internecie, na stronie Kawiarenki Kulturalno-Literackiej na Facebooku.

więcej informacji o autorce

http://absolwent.us.edu.pl/lucyna-smykowska-karas-absolwentka-z-pasja-lutego-2016-roku

SERDECZNIE ZAPRASZAM

NA SPOTKANIE AUTORSKIE

ORAZ

PROMOCJĘ TOMIKU POEZJI

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

CZEKA NA GOŚCI

04 LISTOPADA 2016 R.

GODZ. 17.00

Filia nr 16 MBP
ul. Wolności 20
41-700 Ruda Śląska
tel. 32 24 81 328

WRZESIEŃ. W BARWACH “NIC SIĘ NIE STAŁO”. ZAWSZE NIECH BĘDZIE WIERSZ.

 

SALONIKOWE WIEŚCI

A W BARWACH JUŻ WRZESI

03 września 2016 r.

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

KLUB LITERACKI

BARWY

ZAPRASZA

Znudzeni wolnymi wakacyjnymi dniami BARWOWICZE postanowili odwiedzić
SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16 i jak co miesiąc uczestniczyć w poetyckim spotkaniu.

wiersze

wiersze

wiersze

i zaduma.

Ewelina W tekście “Bezdech”
Narodziny niewinnego szeptu
Brutalnie przerwanego
Z hukiem zburzonych murów opamiętania
Desperacko nawołując zapracowany ratunek …

Jola pisze:
Przypadek
ulotne spotkanie
czerwcowe świetliki
Oświetlały drogę ….

Jacek w wierszu powiedzał:

beletrystyka kilometry strach
że można sporo nie przeżyć
ty kolana na wschód
moje wciąż bolą
dwie drogi obok siebie ….

Kazimierz skomentował “Wakacje 2016”

W wakacyjnej radości powiem
ten wiatr
wzywa w świat
Śpiew skowronków i dzwon z
kościoła
do wędrówki woła ….

Danka dzieli się kolejną myślą:

Podpisując codzienny upływ
pęczniejących godzin
wchodzisz w nieznane
pięć minut ….

Chwile zastanowienia, głosowanie, a następnie warsztaty, na których od a do z omawiamy poszczególne teksty.


Czas na wręczenie dyplomów zwycięzcom.
Wrześniowym laureatom Turnieju Jednego Wiersza dyplomy wręczał prezes Jurek
Laury zdobyli Danka i Jacek.

Jeszcze dyskusja o książce wzbogaciła literacki wieczór.
“Nic się nie stało”

Andrzej Łapicki to jeden z naszych najpopularniejszych artystów ostatniego sześćdziesięciolecia. Pisane od lat felietony i najnowsze rozmowy z żoną Kamilą układają się w barwną, a pełną anegdot opowieść z życia osobistego, pracy w teatrze, filmie i telewizji. Łapicki wspomina dzieciństwo, wojenną młodość, czasy PRL, opowiada o modzie i sporcie, polityce i kobietach, o dawnej Warszawie i… paparazzich, którzy od zeszłorocznego ślubu z Kamilą nie dają obojgu spokoju. Wspaniała lekcja radości życia.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2010

źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/76291/nic-sie-nie-stalo

Pozdrawiam

 

CZERWIEC. POEZJA BARWOWICZÓW I PROZA P. COELHO

 

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

KLUB LITERACKI

BARWY

SALONIKOWE WIEŚCI

03 czerwca 2016 r.

Tuż przed rozpoczęciem wakacji.

Jakoś babsko zrobiło się w barwach. Jest Beata, Basia, Ewelina i Danka.
Reszta pewnie się spóźni.

Beata w swoim wierszu pt. “Przystań” napisała, że
jest piękno
względne
zależne od trendów
gustu czy przyzwyczajeń …..

Ewelina w wierszu pt. “Szum” wyjaśnia:

Idąc coraz ciaśniejszym korytarzem
Z barku popycha szum
Przysypiający bladym światłem
Bezwstydnie znający smak uciech ….

Basia podzieliła się pierwszym wiosennym spacerem w wierszu pt.
Pierwszy wiosenny spacer

obudziłam tęsknotę
drzemała tak po prostu
na samym końcu ….

Danka w wierszu bez tytułu, do którego dodała motto napisała:

unosisz powieki na znak
podajesz dłoń i biegniesz dalej
sukienka nie zdradza wieku
a czerwień ust wzmaga pragnienie ….

Wiersz Beaty zdobył najwięcej głosów i został ogłoszony
wierszem miesiąca.

Gratulujemy Beacie i życzymy dalszych sukcesów.

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI to także dyskusja. Tym razem Paulo Coelho “Walkirie”

http://salartf16.dobreportfolio.pl/wp-content/uploads/2016/06/C.jpg

Jedna z najbardziej osobistych książek Paula Coelho.
Kiedy myślisz o Walkiriach, pomyśl o odwadze. Jak wiele potrzeba odwagi, by zajrzeć w głąb siebie? Jak mocno trzeba uwierzyć, by rozum i serce mogły się pojednać? Jak odróżnić prawdziwą miłość od zauroczenia? W poszukiwaniu swojego anioła Paulo wyrusza z żoną w podróż po pustyni Mojave. Droga okazuje się wyboista i usiana kolejnymi, coraz trudniejszymi pytaniami. Opowieść o potrzebie zaakceptowania własnych słabości, pojednania się z przeszłością, o poznawaniu swoich zalet i umiejętności przyjmowania szczęścia bez poczucia winy. Opowieść o przemianie, którą każdy z nas musi przejść, żeby zrobić krok do przodu.

Źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/73105/walkirie

http://salartf16.dobreportfolio.pl/

Pozdrawiam i zachęcam do czytania.

A W BARWACH – MAJ i “CWANIARY”


SALONIKOWE WIEŚCI

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

KLUB LITERACKI – BARWY

Jak co miesiąc w każdy pierwszy piątek, kiedy zbliża się godzina osiemnasta z metaforycznym nastawieniem  gromadzą się w saloniku BARWOWICZE.

Poezja – rzecz święta,

dlatego świętujemy i celebrujemy słowa, które wybraliśmy na majową dyskusję o poezji.

A wierzcie mi było o czym rozmawiać.
Rozpoczęliśmy od Turnieju Jednego Wiersza.
Później Warsztaty literackie.
Warsztaty to najważniejsza część spotkania. Dyskusja i rozważania na temat każdego przeczytanego utworu.
Wrażliwość przeplata się z umiejętnością przekazu. To trudne.
Ale jakże inspirujące.

 

 

 

Nie tylko wiersze są powodem spotkań.  Poezję  Przeplatamy prozą. Tym razem wkradły się do nas “Cwaniary”.

Całkiem współczesna powieść łotrzykowska autorki brawurowej „Dzidzi” i „Kieszonkowego atlasu kobiet”.
Cztery kobiety z warszawskiego Mokotowa postanawiają wymierzać sprawiedliwość na własną rękę. Właściwie na cztery pary rąk, żadna z nich bowiem nie boi się bezpośredniej walki. Działają pod osłoną nocy, która sprzyja vendetcie. Brutalni mężowie i chciwi deweloperzy muszą się mieć na baczności! Opowieść o nocnej Warszawie, śmierci i idealnie skrojonej zemście. Ta śmieszno-smutna historia jest zarazem głosem w dyskusji o kobietach i polskości. Książka z ilustracjami Marty Zabłockiej.

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/cwaniary-sylwia-chutnik,p90089855.html
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154061/cwaniary

 

 

 

Warto sięgnąć po tę książkę. Polecają ją zarówno członkowie DKK – DIALOG jak i BARWOPWICZE.

Długo toczyła się majowa dyskusja o literaturze. Naszym głównym posiłkiem było słowo, które z czarną kawą smakowało wyśmienicie.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania.
Moderatorka DKK