SALONIKOWE WIEŚCI. Marzec z poetkami. DKK – KL – BARWY. Relacja.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

07 MARCA 2014 ROK

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI 

KLUB LITERACKI – BARWY

Pierwszy piątek marca.

Barwy znów z przewagą kobiet.


Tylko Prezes Jerzy pełnił honory poetyckiego rodu,
który kiedyś był zdominowany przez męską  część ludzkości piszącej wiersze.

Ale świat się zmienia. Zmieniają się również BARWY.
Chociaż żółty, zielony, i niebieski, i tak stanowić będą podstawę malarstwa.


Tego pięknego popołudnia wokół stołu zasiedli poeci, o nie przepraszam –
zasiadły poetki i jeden malarz.

W SALONIKU – gwarno, ciepło i kobieco.


I nie da się nie zauważyć, że króluje  punkt widzenia z perspektywy żeńskiego oka.

Prezes Jerzy przywołuje  całe rozszczebiotane towarzystwo – do wiersza!

Rozpoczynamy Turniej Jednego … .
Tego dnia kobiety walczyły na słowa pełne miłości.


Do konkursu o laur miesiąca marca przystąpiły:

Kasia K.,  Jola Sz., Beata G., Elżbieta (Elżbieta pierwszy raz w  Barwach).

Ciepło emanowało z każdego czytanego tekstu.
Turniej, ze względu na niewielką liczbę uczestników przebiegał bardzo szybko.

Później chwila na zastanowienie.
Następnie jak zawsze – głosowanie,
które na okoliczność marca  zostało nieco zmodernizowane.

Po przeliczeniu punktów wierszem miesiąca został …


wiersz Joli.
Gratulacje, flesze, dyplom, książka, uścisk prezesa – wystarczy!


No wreszcie! Pora na znęcanie się nad tekstem, czyli warsztatów literackich czas nadszedł.

To dramat dla poety, kiedy czepiają się każdego w bólach narodzonego – słowa.
Cóż? Taki to zwyczaj i taka świecka już tradycja. Przypominam, że tradycja liczy lat 30.
Że tak  nam się jeszcze nie znudziło?
Od lat trzydziestu, w każdy pierwszy piątek miesiąca – wiersz! wiersz! wiersz!

Po krótkiej dygresji o BARWACH – Zaczęła się rozmowa o tekstach.

Były cięcia, skreślenia, słów przestawienia.
Ale nikt się na zdania odmienne nie pobił.
Głośno było, jak to wśród kobiet. Jedna przez drugą wierszowała.
Było dowcipnie i dygresyjnie.
Było warsztatowo i formalnie.
Ale czas nas nie rozpieszcza tak jak wiersze.
Czas biegnie szybko, chociaż zawsze jest 12 na 12.
Ale co z tego.

Nawet nie obejrzysz się za siebie, a tu już kwietniowy piątek pierwszy
wzywa do wiosennego boju o kolejny laur.
I już prężyć myśli należy na następne barwowiczowe turnieje.

NO TO W TAKIM RAZIE MOI DRODZY
MYŚLCIE, PISZCIE I PRZYJDŹCIE!


Jeszcze słów kilka na temat poetów obcych, tych co to nas nie odwiedzają.
Ale doskonale ich znamy.

W rozmowie o poezji współczesnej, wiele jest ciekawych sądów.
Analizujemy przenośnie, symbole, alegorie. Dyskutujemy.
Rozważania o obcych są niezwykle pouczające,  ciekawe i inspirujące.

Leonard Cohen cieszący się uznaniem na całym świecie poeta i pisarz,
należy do legendarnych artystów naszych czasów, a jego twórczość nie przestaje zaskakiwać.

MÓJ ŻYWOT W HABICIE

                                   LEONARD COHEN

Po pewnym czasie
Trudno powiedzieć
Czy to tęsknota
Za kobietą
Czy potrzeba
Papierosa
A następnie
Czy to noc
Czy dzień
i nagle
Odzyskujesz
Poczucie czasu
Ubierasz się
Wracasz do domu
Zapalasz papierosa
Żenisz się

Sięgnijcie do “Księgi tęsknoty”, a odnajdziecie w niej kawałek własnej przestrzeni, odrobinę osobistych pragnień, tęsknot i spełnienia.

Wiersza miłośnicy – czytajcie poezję.
Głębia smaku i wrażliwości ukoi wasze studzone serca, umysły i …. co tam chcecie … .

DO NASTĘPNEGO PIERWSZEGO PIĄTKU
DO KOLEJNEGO  SŁOWA

Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderatorka DKK

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.