Archive for » November, 2017 «

DKK – KL – BARWY. GRUDNIOWY BIAŁY WIECZÓR

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

Nowa powieść jednej z najwybitniejszych amerykańskich pisarek opowiada o wysokiej cenie sukcesu, o pierwszej w historii kobiecie na stanowisku rektora elitarnego uniwersytetu, którą dopadają demony przeszłości.

Matka porzuca dziecko w błotnistym zalewisku rzeki. Zrządzeniem losu dziewczynka przeżywa. Pełne dobrych chęci małżeństwo, które ją adoptuje, stara się ukryć zatruwającą jej duszę historię za pozornie szczelnym murem systemu wartości klasy średniej. Murem, który zadziwiająco łatwo kruszy się pod naporem przeszłości… Wybitna powieść psychologiczna, zaliczana do największych osiągnięć autorki, w której odważnie i w przejmujący sposób opowiada o napięciu między dzieciństwem a dorosłością, prawdą a wyobrażeniem, sferą publiczną i prywatną, czyli o życiu wewnętrznym współczesnej kobiety.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/

DZIESIĘĆ ZNACZY CHWILA.

 

dziesięć to znaczy – chwila
DIALOG

Danuta Dąbrowska-Obrodzka

Urodził się nie w grobowcach świata
ale tuż po pierwszym samobójstwie
co oznaczało
że przeżyjemy już wszystko
i tak też się stało

Powieści opasłe
opowiadania krótkie
tyle kropek przecinków
filozofii ciastem przegryzanych

setki stron wzrokiem przebytych
tych marudnych tych wzniosłych
tuż pod powieką zamkniętych
minęły  jak chwila?
nie!
w pamięć wskoczyły
rozsiadły się Cwaniary
w wódki  krainie
I jak ciemne dzikie kwiaty
uwierzyły w miłość średniej klasy

Raz zabójca stanął nam na drodze
to znów Diabeł z tabliczką czekolady
była kobieta która przez rok z łóżka nie wstawała
był chińczyk skradziona i wroniec
 był … i wierzcie mi iż na tym nie koniec

ot historia co dialogiem i kotem się toczy
czasem stanąć trzeba w cudzym grobie
aby zrozumieć małżeństwo we troje
czy też bez mężczyzn – kobiety

Przez te dziesięć lat wiedza nasza przeogromna
wiemy że Grecy umierają w domu
a Cygan to Cygan
że istnieje piąte dziecko  zabójcze piękno
księga ocalonych snów
kronika ptaka nakręcacza
Zapiski ze złego roku
 
i całe mnóstwo przedostatnich marzeń

A my?
A my wciąż w arytmie uczuć w czytelniczym zapędzie
poszukujmy dawno odkrytej miłości tego daru największego
i czasem magnolia  przy której siadamy
odsłania mgnień szczęścia 15
a nasza Kolęda przy literackim stole
obfitym przez rok cały
z trzepotem skrzydeł unosi w przyjacielskie stany

Jadwiga, Adriana, Ewa, Gabrysia, Danusia i Zdzisia,
Asia. Ola Jola, Marta, Krystyna Zosia, Ewa i Mirek i nowa Danka
A ja moderatorka wasza
dziękując z serca i w literackim ukłonie
jeszcze mam prośbę małą maleńką
niech ta potężna księga nasza PAMIĘTNA
nigdy przez nas nie będzie

ZAMKNIĘTA

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG. UROCZYSTY JUBILEUSZ. 2007 – 2017

 

2007 – 2017

DZIESIĘĆ LAT DZIAŁALNOŚCI DKK – DIALOG

W SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

Dziesięcioletnia działalność klubów skłania do podsumowań i refleksji. Warto sobie odpowiedzieć na pytanie:
Czy w dobie Internetu, i rozwoju nowych technologii papierowy nośnik fascynuje współczesnych czytelników?
Okazuje się, że tak, ponieważ większość czytelników chętniej bierze do ręki tradycyjną książkę,
i dla większości społeczeństwa ważna jest również zwyczajowa forma spotkań – przy jednym stole,
a nie przy komputerze, w towarzystwie myszki, klawiatury i ekranu.
To znak, że nie wyszła z mody metoda bezpośredniej wymiany poglądów.
Zatem rozmowa o literaturze okazała się idealną formą spędzania wolnego czasu i doskonałą promocją czytelnictwa.

OD ROKU 2007 W DYSKUSYJNYM KLUBIE KSIĄŻKI – DIALOG
PRZEPROWADZONO 92 dyskusje o książce,
w których wzięło udział 1286 uczestników

DYSKUSYJNE KLUBY KSIĄŻKI

„Homo creato locus” – „Ludzie tworzą miejsca”.

WSPOMNIENIA Z ROKU 2007

20 kwietnie 2007 roku
w Filii nr 16 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej odbyła się uroczysta inauguracja Dyskusyjnych Klubów Książki (DKK) oraz otwarcie Saloniku Artystycznego.

SALONIK ARTYSTYCZNY jest miejscem spotkań wszystkich użytkowników biblioteki, to miejsce, w którym odbywa się animacja kultury oraz promocja czytelnictwa adresowana dla dzieci i młodzieży (lekcje biblioteczne, prelekcje spotkania autorskie, spotkania ze sztuką). To również miejsce spotkań dwóch grup dyskusyjnych – Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG.

Pierwsza grupa DKK – DIALOG to odbiorcy literatury, którzy dzielą się swoją indywidualną opinią na temat przeczytanej książki. Druga grupa dyskusyjna do grupa twórców – Klub Literacki BARWY.

Od 20 kwietnia 2007 roku, założony przez starszego kustosza, kierownika Filii nr 16 mgr Danutę Dąbrowską Obrodzką Dyskusyjny Klub Książki (DKK) – DIALOG, zaprasza do dyskusji na temat współczesnej literatury. Pretekstem do rozmowy jest przeczytana przez grupę określona książka.

Kontakt z literaturą, sztuką pobudza wyobraźnię, co w dużym stopniu przyczynia się do rozwoju osobowości człowieka. Poetyka tekstu kształtuje w nas wrażliwość na piękno, wzmacnia poczucie estetyki, uczy abstrakcyjnego myślenia. Książka to źródło wiedzy i warsztat dla ludzi zdobywających wiedzę. Potrzeba obcowania z książką towarzyszy człowiekowi od wieków, a świat wykreowany przez pisarza, to świat, w którym czujemy się bezpiecznie. Przedstawione problemy bohaterów literackich, niejednokrotnie dotykają naszych osobistych przeżyć. Natomiast rozmaitość rozwiązań pomaga w rozwikłaniu codziennych życiowych dylematów. Dlatego też treść książki, to znakomita motywacja do dialogu, do dyskusji, do rozmowy z drugim człowiekiem. Idealnym miejscem do rozważań, a także bezpośredniej wymiany poglądów – jest współczesna biblioteka –  centrum informacji oraz animacji kultury, ośrodek upowszechniania wiedzy
i promocji sztuki. Założenie Dyskusyjnych Klubów Książki, to jedna z form promocji książki oraz upowszechniania czytelnictwa.

20 kwietnia 2007 roku w Filii nr 16 MBP odbyła się Uroczysta Inauguracja Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK) – DIALOG, która wzbudziła duże zainteresowanie lokalnej społeczności. A otwarty w tym dniu Salonik Artystyczny, po raz pierwszy w swoich progach przyjmował zarówno członków DKK – DIALOG oraz zaproszonych na uroczystość gości. W Inauguracji wzięły udział czterdzieści trzy osoby. Spotkanie prowadziła Danuta Dąbrowska – moderator grupy dyskusyjnej, która poinformowała uczestników o działalności narodowych instytucji kultury w Wielkiej Brytanii i Polsce, następnie przedstawiła i omówiła cele programów literackich – „FACES & PLACES – NEW BRITISH WRITING” oraz programu „TU CZYTAMY”. Danuta Dąbrowska zaproponowała plan pracy – Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG, który jednomyślnie został przez grupę przyjęty.

Z okazji założenia klubu wydano pierwszy numer Biuletynu Informacyjnego – DIALOG,
w którym znalazły się szczegółowe informacje dotyczące idei powstania Dyskusyjnych Klubów Książki w Wielkiej Brytanii i Polsce.

Kwietniowy wieczór zakończył się żywą dyskusją na temat potrzeb lokalnej społeczności w zakresie promocji kultury wysokiej zarówno poprzez popularyzację czytelnictwa, kształtowanie postaw czytelniczych oraz wielostronnego i wieloaspektowego upowszechniania literatury i sztuki. Uroczystość uświetniły utwory muzyczne w wykonaniu Karoliny Siankowskiej i  Sławomira Latosy.

Instytut Książki, który poprzez program „Tu Czytamy” jest koordynatorem powstających w polskich bibliotekach Dyskusyjnych Klubów Książki zapewnia, że każdy założony klub, będzie miał możliwość zapraszania na spotkania autorskie znanych pisarzy i poetów. Biblioteka jako instytucja kultury, jest idealnym miejscem, w którym poprzez żywy kontakt z autorem – słowo – nabiera szczególnego charakteru.

Drodzy czytelnicy od tej pamiętnej inauguracji minęło już dziesięć lat.
Co działo się przez te minione lata opowiem tuż po uroczystości jubileuszowej.

Pozdrawiam, moderatorka DKK

DKK – DIALOG.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

XIII FINAŁ KONKURSU POETYCKIEGO PRZESZEDŁ DO HISTORII

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

POETYCKO. REGIONALNIE.

Z HUMOREM I NOSTALGIĄ.

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA 2017

03 LISTOPADA 2017 R. W SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

ODBYŁA SIĘ UROCZYSTOŚĆ WRĘCZENIA NAGRÓD

XIII EDYCJI KONKURSU POETYCKIEGO IM. KS. NORBERTA BONCZYKA

 

 

Finał XIII edycji konkursu odbył się w piątek (03.11.2017 r.) w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej.

Od roku 2015 do organizacji konkursu włączyły się Dyskusyjne Kluby Książki i już po raz trzeci nasza filia miała przyjemność gościć uczestników konkursu, jego finalistów oraz miłośników poezji. Od trzech edycji jury przyjmuje prace poetyckie pisane nie tylko w gwarze śląskiej, ale również w języku literackim przy czym utwory te winne dotyczyć naszego regionu. Dzięki temu konkurs poetycki im. Ks. Norberta Bonczyka wzbogacił się o twórców, którzy mieszkają poza naszym regionem i nie piszą w gwarze, jednakże Śląsk jest im bliski i opisują go z nieco innej perspektywy. Celem każdej edycji konkursu jest nie tylko promocja gwary śląskiej ale przede wszystkim pobudzanie aktywności twórczej w dziedzinie poezji, budowanie poczucia tożsamości regionalnej oraz promocja regionu.


Jury pod przewodnictwem Macieja Szczawińskiego po dokładnej analizie wszystkich nadesłanych zestawów wierszy postanowiło przyznać:  

I nagrodę

Panu Mirosławowi Kowalskiemu z Mysłowic, godło „KUFEL” za zestaw wierszy,

 

II nagrodę
Panu Bogdanowi Nowickiemu z Zabrza,  godło „GELYNDER” za zestaw wierszy,

III nagrodę
Panu Tytusowi Kamilowi Rolskiemu  z Rogoźnika, godło „PUKIEL” za zestaw wierszy.

 

Ponadto Jury postanowiło przyznać dwa równorzędne wyróżnienia dla:
Pani Barbary Politaj z Rudy Śląskiej, godło „FRELKA”
za zestaw wierszy.

Panu Bronisławowi Wątrobie, godło: „CIYRCZEK”
za zestaw wierszy.

W poetyckiej atmosferze i niecodziennym klimacie zabrzmiały wiersze uczestników konkursu oraz jego laureatów.

W imieniu organizatorów oraz jury bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy w tym dniu gościli w naszym saloniku i swoją obecnością uświetnili to poetyckie regionalne święto.

Było mi bardzo miło, że jako wiceprzewodnicząca jury, po raz trzeci mogłam poprowadzić
XIII Finał tegoż konkursu. Oczywiście mam nadzieją, że już za rok w listopadowy wieczór  spotkamy się w tym miejscu w towarzystwie poezji i poetów.
Zaprzyjaźnieni z zapachem gorącej kawy i słodkich przekąsek przyniesiemy swoje wiersze i podzielimy się słowem o naszym jakże pięknym regionie śląskim.

Przyjedziemy na Śląsk, założyły z pyłu koronę, z dymu płaszcz.
Popatrzymy na szary błękit nieba
i pokochamy nie biel lecz czerń.

I w otoczeniu tęczy przedziwnych barw,
zasiądziemy do literackiego stołu,
aby nasycić się poezją.

 

Pozdrawiam Danuta Dąbrowska-Obrodzka
Foto: Ewa Wesołek

Relacja w Wydarzeniach TV SFERA.

 

SALONIKOWE WIEŚCI. KLUB PLASTYCZNY – RUDZIK

 

BEZPIECZNA DROGA DO PRZEDSZKOLA.

POZNAJEMY ZNAKI DROGOWE.

Październikowe odwiedziny w Przedszkolu nr 7 w Rudzie Śląskiej

Za oknami jesienna szaruga. Rano, kiedy dzieci wcześnie wstają z łóżek
aby iść do przedszkola jest mglisto i szaro.

Dlatego warto przypomnieć przedszkolakom jak bezpiecznie poruszać się po drogach.

Nasza rozmowa dotyczyła zasad bezpiecznego zachowania się
na drodze oraz zapoznanie się z sygnalizacją świetlną. Odpowiednie jej nazywanie
i zastosowanie umiejętności prawidłowego przechodzenia przez jezdnię.

Wszystkie te informacje przeplatane były zagadkami o tematyce drogowej.


“Gdy one na ulicy
swój kolor zmieniają,
wtedy wszyscy idą
albo w miejscu stają”.

  Źródło: http://zagadkidladzieci.net/Zagadka-o-%C5%9Bwiat%C5%82ach+sygnalizacyjnych-1281


Na zakończenie spotkania przedszkolacy utrwalili
swoje wiadomości kolorując sygnalizator świetlny.

W ten sposób dzieci rozwijają swoje zdolności manualne
i lepiej zapamiętają wiadomości zdobyte podczas zajęć.

 

Następne spotkanie już w listopadzie. Tym razem zapraszamy do naszej biblioteki.

Ewa Wesołek

Książeczka z okazji JUBILEUSZU DKK

 

JUBILEUSZ DKK

2007 – 2017

Dyskusyjne Kluby Książki
dziesięć lat działalności
w Saloniku Artystycznym Filii nr 16
Miejskiej Biblioteki Publicznej
w Rudzie Śląskiej

”CZĘSTUJMY SIĘ SŁOWEM JAK CHLEBEM”           

Filia nr 16 Miejskiej Biblioteki Publicznej  w Rudzie Śląskiej w 2007 roku
przystępując do programu literackiego  Instytutu Książki „Tu Czytamy”,
założyła dwa dyskusyjne kluby.

  1. Dyskusyjny Klub Książki – Dialog rok 2007
    2. Dyskusyjny Klub Książki –
    Klub Literacki – Barwy rok 2008.

Dyskusyjne Kluby Książki (DKK) wzbudzają duże zainteresowanie lokalnej społeczności, dla której książka w dalszym ciągu jest przedmiotem, znajdującym
się w centrum ludzkiej kultury i cywilizacji.

Klubowicze czytają lektury niezwykłe i szczególne. Bardzo często pisarz wymaga od czytelnika znajomości historii, filozofii, psychologii oraz wiedzy
o współczesnym świecie. Niejednokrotnie domaga się także dogłębnej znajomości literatury. Różnorodny dobór utworów zachęca czytelników nie tylko do rozmowy, ale przede wszystkim skłania do zastanowienia i kontemplacji. Pozwala także na poznanie szerokiego spektrum problemów zawartych każdorazowo w jakże odmiennej formie
i treści.

Problematyka zawarta w powieściach, w naszych rozmowach bardzo często wykraczała poza fikcję literacką i jest źródłem dysputy tak o świecie rzeczywistym, jak również zagadnieniach nurtujących pojedynczego człowieka. Treść książki prowokuje do wymiany poglądów do wielowątkowej i wielowymiarowej dyskusji.

Rozmowy w Dyskusyjnych Klubach Książki toczą się nie tylko wokół współczesnej prozy, ale omawiane są także tomiki poezji znanych i cenionych poetów polskich.

Bardzo ważnym elementem wpisanym w ideę dyskusyjnych klubów
są spotkania autorskie, na które raz w roku klubowicze mają możliwość zaprosić znanych, lubianych i cenionych twórców. Z tego przywileju skorzystały Dyskusyjne Kluby Książki działające w Saloniku Artystycznym Filii nr 16, Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej.

W Saloniku gościli: Janusz Leon Wiśniewski, Izabela Sowa, Tadeusza Kijonka, Marta Fox, Marian Kisiel, Teresa Oleś-Owczarkowa, Maciej Szczawiński, Katarzyna Enerlich, Janusz Koryl, Lidia Miś-Nowak, Małgorzata Kalicińska, Zbigniew Stryj, Lucyna Smykowska-Karaś, Krystyna Mirek

Spotkania autorskie, na które licznie przybywa publiczność przebiegają
w przyjaznej atmosferze, poetyckim nastroju, ciepłym klimacie. Z pewnością pisarze mają okazję przekonać się, że w dobie panującej kultury masowej, wrażliwość człowieka na piękno, na estetykę słowa nigdy nie zamiera. Dlatego też wieczory autorskie, zaliczyć można do wyjątkowych. Jako moderator Dyskusyjnych Klubów Książki miałam zaszczyt i przyjemność poprowadzić spotkania z tak wspaniałymi mistrzami pióra.

Na zakończenie każdego wieczoru, nasi goście składają autografy nie tylko na swoich książkach, ale także na portretach z własnym wizerunkiem.  A portrety pędzla Jerzego Obrodzkiego, okazały się dla naszych gości wyjątkową niespodzianką. Galeria portretów wzbogaca wnętrze Saloniku Artystycznego Filii nr 16.

Powstanie DKK okazało się pomysłem zasługującym na dalszą kontynuację. To doskonała promocja literatury współczesnej. Mając ten szczególny fakt na uwadze
w imieniu własnym i członków DKK zapraszam do Saloniku w każdy pierwszy
i trzeci piątek miesiąca na ciekawe dyskusje i niecodzienne literackie wieczory.

Szczegółowe relacje z każdego spotkania do roku 2012 dostępne są na stronie

(www.bs.katowice.pl), (dkkslask.blogspot.com.), która jest koordynatorem programu literackiego „Tu czytamy” w woj. śląskim.

Natomiast od roku 2012 relacje można przeczytać www.salatf16.dobreportfolio.pl w zakładce
1. http://salartf16.dobreportfolio.pl/category/dkk-dialog-relacje-ze-spotan/
2. http://salartf16.dobreportfolio.pl/category/kl-barwy/

Dziesięcioletnia działalność klubów skłania do podsumowań i refleksji.
Warto sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy w dobie Internetu, i rozwoju nowych technologii papierowy nośnik fascynuje współczesnych czytelników? Okazuje się,
że tak, ponieważ większość czytelników chętniej bierze do ręki tradycyjną książkę,
i dla większości społeczeństwa ważna jest również zwyczajowa forma spotkań – przy jednym stole, a nie przy komputerze, w towarzystwie myszki, klawiatury i ekranu.
To znak, że nie wyszła z mody metoda bezpośredniej wymiany poglądów. Zatem rozmowa o literaturze okazała się idealną formą spędzania wolnego czasu i doskonałą promocją czytelnictwa.

OD ROKU 2007 W DYSKUSYJNYM KLUBIE KSIĄŻKI – DIALOG  PRZEPROWADZONO
92 dyskusje o książce,
w których wzięło udział 1286 uczestników

 

 

 

Dyskusyjne Kluby Książki ABC  DKK

 

 

Co to jest Dyskusyjny Klub Książki?

Grupa osób, które spotykają się, aby porozmawiać o książkach.

Dla kogo? Dla osób, które lubią czytać i rozmawiać o lekturze, poznawać nowych autorów i gatunki literackie.

Ważne: uczestnicy nie muszą prowadzić poważnych dyskusji, ani znać się na literaturze.

  • Optymalna częstotliwość spotkań: co miesiąc (co nie znaczy, że nie możecie spotykać się częściej)
  • Miejsce spotkań: klub może spotykać się w dowolnym miejscu (biblioteka, szkoła, kawiarnia, dom jednego z uczestników), warto zaoferować klubowiczom kawę, herbatę, ciastka
  • Moderator nie musi znać się na literaturze, a spotkania nie mają ściśle określonej formy. Możecie się np. umówić, że każde spotkanie prowadzi inny klubowicz.Zasady dyskusji:
  • szanujemy opinie innych, im więcej różnych opinii tym lepiej,
  • nie oceniamy gustów czytelniczych klubowiczów,
  • nie wszystkie lektury nam się spodobają, ale mimo to spróbujmy je przeczytać,
  • przychodzimy na spotkanie nawet, jeśli nie udało się nam dokończyć lektury,
  • każdy członek klubu jest mile widziany, bez względu na to w jakim tempie czyta
  • jesteśmy otwarci na nowych autorów i nowe książki
  • przede wszystkim mamy się dobrze bawić!

O projekcie

Dyskusyjne Kluby Książki to wspólny projekt Instytutu Książki i bibliotek wojewódzkich, adresowany przede wszystkim do osób korzystających z bibliotek publicznych.

Pomysł oparty jest na założeniu, że potrzebne są miejsca, w których można rozmawiać o wspólnie czytanych książkach oraz że nie trzeba być krytykiem, by czerpać przyjemność z dyskutowania o literaturze. Celem klubów jest także ożywienie środowisk skupionych wokół bibliotek oraz zachęcenie samych bibliotekarzy do kreowania mody na czytanie.

 

Kluby powstały z inicjatywy Instytutu Książki i działają przy jego wsparciu finansowym i merytorycznym od początku 2007 r. przy bibliotekach różnego stopnia – od bibliotek wojewódzkich po filie biblioteczne w małych miejscowościach.

Działalność klubów w naszym województwie koordynuje Biblioteka Śląska w Katowicach. Moderatorami spotkań klubowych są głównie bibliotekarze, choć zdarza się także, że rolę osoby prowadzącej dyskusję przejmują sami klubowicze. Uczestnictwo w klubie jest bezpłatne.

Promocja DKK

  • Ulotki, plakaty w bibliotece, księgarniach, szkołach, zaprzyjaźnionych instytucjach,
  • Ulotki wkładane w książki przy wypożyczaniu,
  • E-newsletter (biuletyn) lub e-maile do członków biblioteki,
  • Strona internetowa
  • „z ust do ust” – czyli grupowicze przyprowadzają znajomych.
    źródło: Instytut Książki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Danuta Dąbrowska-Obrodzka

 

Wiersze
inspirowane rozmowami o książce

 

 

 

to taki kabaret

(„Kabaret metafizyczny” M. Gretkowska)

to taki kabaret
namiastka tego
co po drugiej stronie
a ty czekasz na finał
na ukłon na koniec
który dopiero zaczyna się po
upadku kurtyny

 

 

 

 

 

* * *

(„Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olga Tokarczuk)

Jest taka ziemia
na którą nawet nie spojrzy
słońce
i urodzi się
Nic
i Nic nie zapłacze
nad losem nie – pozbieranym przez nikogo
pozostaną tylko nie – umarłych kości
zagadki dla tych
co już nie – urodzą się
nigdy

Wrzesień 2011 r.

 

 

* * *

           dla DKK z okazji piątego jubileuszu – koleżankom

Jak Cień wiatru
Mijają spotkania
odbite echem
Podróży Herodota

W grobowcach Anna In pozostanie
A my
Łuskamy traktaty
naszych wydarzeń
Odwiedzamy Chiny i Hiszpanię
Mamy swoje Piąte dzieci

I wymarzonego – o imieniu jak Rubio
Szukamy Największego daru
I z 33 mgnień szczęścia

Jesteśmy niczym Z mazurskiego rozlewiska

A może i z Klubu
Mało używanych

Zapisani w Świętej księdze wilkołaka

Obywatelki
i obywatele bez kabaretu
Z Historią miłosną
prowadzimy swój pług
A potem – jak niemłode już mężatki
w Rewers
zaplątane
Robimy sobie raj

I tylko tyle
Że wystarczy.

 

15.06.2012 r.

 

 

*  *  *

(Magdalena Samozwaniec
Z   pamiętnika niemłodej już mężatki”)

 

Każda nie – młoda
przejść musiała swój wiek szczenięcy
w kapeluszu i w chuście
próbowała zagrać siebie
przyczepiona do czasów
przeszłości dobrze znanej
kupowała fantazje
na kramach przeznaczenia
przeglądała się w obrazach
odnajdując zbiegi okoliczności
w dopasowanych sukienkach
na pokuszenie
nosiła obrączki
była
wśród sztuk wszelakich
jedną z nich
Magdaleną – taką ja
MY

 

17.05.2012 r.

 

 

 

 

* * *

                    (Ciemne dzikie kwiaty Elizabeth Cooke)

 

smutne tonące chwile
zapisane w pamięci ziarenek piasku

przestronne połacie zieleni
służące oczom i wodzące na pokuszenie

nie ma nic
i jest wszystko

tylko człowiek
nieustannie podnosi się z kolan
bezmyślnie rozmyśla o szczęściu

jest cisza jest chaos
miłość śmierć – jest

więc …
nic się nie zmieniło

 

 

 

 

 

* * *

(„Grecy umierają w domu” Hubert Klimko-Dobrzaniecki)

 

szukam …
ale po co ….
niepotrzebne są prawdy ….
prawdy umierania ….

słońce …
które gaśnie w ogniu
wiatr ….
w bezwietrzne dni szaleje
i starzec na końcu przypadkowej drogi

kobieta …
miłość bez miłości …

I Grek
który nie umiera w domu
umiera tak po prostu
jak każdy
wszędzie …

 

* * *

                   („Lato przed zmierzchem”  Doris Lessing )

rozrzuciła swój świat
na pobliskie pola
i czekając na wiatr
doczekała się deszczu
stała

bez parasola
taka Wenus  która posiada ciało
jeszcze myśli spadające
szukają suchej nitki

jak długo można czekać na słońce

 

 

* * *
(
Atiq Rahimi „Kamień cierpliwości”)

miarowy oddech
i jego nieobecność
są namacalnym dowodem
na istnienie ciała

on – wpatrzony w świętych imiona
nie czeka na to
co się stanie

ona – misternie kropla za kroplą
podaje wyznania

to taki lek na przebudzenie

ich cierpliwość
waha się niecierpliwie

 

 

05.10.2012 r.

 

 

Z siódemką w tle
                   

siedem lat działalności DKK – koleżankom

To nasz trafny wybór
I kiedy dzieje się cud

to my jesteśmy w tym miejscu
odnajdujemy zalety zwyczajnego faceta
którego nawet madame gejsza nie chciałaby uwieść
woląc przytulić głowę do poduszki w różowe słonie
i śnić chociażby o mężczyźnie który się uśmiechał

A potem przechadzać się doliną radości,
w której radości próżno szukać jak owego
marzenia przedostatniego

I tak po latach wielu powstał nasz
dziennik pisany później i dialogowa
droga do szczęścia
i nawet wtedy gdy dźwigamy
brzemię rzeczy utraconych
i opowiadamy rodzinną historię lęku
to my bez zmiany i bez kamienia w sercu
wracamy wspomnieniem
i wiemy już że nasza ciotka nie była dziwką.
A dom na krań
cu czasu magią był wypełniony

I że zabójcze piękno nikogo nie zabiło,
tylko 1Q Bal musiał zmierzyć się ze śmiercią.

Jeszcze kiedyś tam polski hydraulik
zapadł się w studnię i przygnieciony
kamieniem cierpliwości
Zszedł na dno i jak nieodżałowana In Anna
pozostał hydraulik w grobowcach świata
.
A teraz w siedem lat po naszym pierwszym
samobójstwie
gdzie ucho, gardło i nóż
w obfite piersi i pełne biodra.
to teraz już co miesiąc
robimy sobie raj
Który niech trwa przez kolejne literackie lata,
bo przecież kulinarnych ekscesów wystarczy nam
na każdą pozycję następną.

 

 

** *

(„Cwaniary” Sylwia Chutnik)

 

Godula, Kochłowice, Ruda
Taka tu nuda, nuda
Halemba, Wirek, Orzegów
Co to jest. Nawet mi nie mów.
Nowy Bytom, Kłodnica
cóż to za dzielnica?
Bielszowice, Bykowina
coś się kończy coś zaczyna.
Został jeszcze Czarny las
ale i tam nie ma już nas.
Bo dość tych książkowych kłopotów
tych łkań cichych i słownych łomotów.
My teraz w stronę domu idziemy
a tam się dopiero dowiemy.

 

* * *

(„Dolina radości” Stefan Chwin)

 

radości doliną
szedł z twarzą
której nie znały lustra

w radości dolinie
stał obsypany złotem
biedak bez nazwiska

w dolinie radości
zamieniał powierzchnię
z niezmienną  głębią

w radości dolinie
zasnął
z tęsknotą
pod swoją
powierzchnią

 

* * *

(„Zabójca” Maria Nurowska)

A teraz kiedy już październik Giewont przysłonił
i we mgle Kościeliska spowita
szedł Adam po dawnych śladach

siostra i brat
tak niedawno wspólnym śniadaniem zajęci
siostra i brat
jak niebo i piekło
w objęciach wiatru

i on
życie  śmierć
w jednej dłoni ściśnięte
tak mocno
jak chleba ostatni kęs

 

 

* * *

(E.E. Schmidt „Małżeństwo we troje”)

diamenty i popioły
zachwyt nad brakiem koloru

patrzysz
patrzysz przez zamalowane okno z widokiem

pozostał wybór
który z braku alternatywy
jest koniecznością

wiara w grzech
i rozliczenie
co do pyłku
to wezwanie
do próby zaciągnięcia się
ostatecznością

w zamknięciu ty
patrzysz

 

dziesięć to znaczy – chwila
DIALOG

 

Urodził się nie w grobowcach świata
ale tuż po pierwszym samobójstwie
co oznaczało
że przeżyjemy już wszystko
i tak też się stało

Powieści opasłe
opowiadania krótkie
tyle kropek przecinków
filozofii ciastem przegryzanych

setki stron wzrokiem przebytych
tych marudnych tych wzniosłych
tuż pod powieką zamkniętych
minęły  jak chwila?
nie!
w pamięć wskoczyły
rozsiadły się Cwaniary
w wódki  krainie
I jak ciemne dzikie kwiaty
uwierzyły w miłość średniej klasy

Raz zabójca stanął nam na drodze
to znów Diabeł z tabliczką czekolady
była kobieta która przez rok z łóżka nie wstawała
był chińczyk skradziona i wroniec
 był … i wierzcie mi iż na tym nie koniec

ot historia co dialogiem i kotem się toczy
czasem stanąć trzeba w cudzym grobie
aby zrozumieć małżeństwo we troje
czy też bez mężczyzn – kobiety

Przez te dziesięć lat wiedza nasza przeogromna
wiemy że Grecy umierają w domu
a Cygan to Cygan
że istnieje piąte dziecko  zabójcze piękno
księga ocalonych snów
kronika ptaka nakręcacza
Zapiski ze złego roku
 
i całe mnóstwo przedostatnich marzeń

A my?
A my wciąż w arytmie uczuć w czytelniczym zapędzie
poszukujmy dawno odkrytej miłości tego daru największego
i czasem magnolia  przy której siadamy
odsłania mgnień szczęścia 15
a nasza Kolęda przy literackim stole
obfitym przez rok cały
z trzepotem skrzydeł unosi w przyjacielskie stany

Jadwiga, Adriana, Ewa, Gabrysia, Danusia i Zdzisia,
Asia. Ola Jola, Marta, Krystyna Zosia, Ewa i Mirek i nowa Danka
A ja moderatorka wasza
dziękując z serca i w literackim ukłonie
jeszcze mam prośbę małą maleńką
niech ta potężna księga nasza PAMIĘTNA
nigdy przez nas nie będzie

ZAMKNIĘTA

 

 

 

                            DKK – DIALOG – JUŻ Z TRADYCJĄ

Od kilku już lat naszą tradycją jest wysyłanie drogą elektroniczną zaproszeń na każde kolejne spotkanie. Sms wysyłany przez moderatorkę do wszystkich klubowiczów najczęściej dotyczy treści zadanej na spotkanie książki. Odpowiedzi jakie nadchodzą od czytelniczek to osobista i krótka recenzja/refleksja na temat przeczytanej lektury. Ten nasz dialogowy kącik literacki jest cennym zapisem myśli. To nasza dialogowa epopeja. A literackie zdolności klubowiczek zasługują na wielkie uznanie.

Ważnym natomiast aspektem, które kończy spotkanie autorskie, jest portret
z wizerunkiem naszego gościa – twórcy. Portrety malowane przez artystę Jerzego Obrodzkiego i podpisywane przez gości są ciekawym i jedynym portretowym zjawiskiem na skalę naszego kraju, jeżeli chodzi oczywiście o działalność DKK. Portrety są naszym cennym zbiorem. Zdobią nasz salonik i wzbudzają duże zainteresowanie użytkowników biblioteki.

Jedną z ciekawostek jest także zastawiony nasz literacki stół. Książka jest rarytasem. Jednakże do jej omówienia potrzebujemy bardzo dużo czasu. Aby godziny te przetrwać – a nie samą literaturą żyje dialogowicz – musimy się wzmacniać. Odpowiednia ilość kalorii w słonej cenie. Tak samo jak bogata jest literatura, którą czytamy i analizujemy, tak samo bogaty jest nasz stół. Gusta czytelnicze są różne, nasze smaki kulinarne również. Zatem poznajemy swoje zdolności w dziedzinie – ale ciacho, bądź sałatki na wszystkie nasze smakowe kupki. Nie brakuje dań ciepłych – wiosną, jesienią i zimą należy się rozgrzać. Gorąca i wypełniająca zapachem salonik kawa to niezbędnik przetrwania do późnych wieczornych godzin. Natomiast kubeczki z wodą dla schłodzenia emocji jak najbardziej wskazane.

Raz w roku, czasem dwa nasze rozmowy o literaturze toczymy
w Tajemniczym ogrodzie lub w Sali kamiennej, pewnej kamienicy naszej koleżanki. To taka odskocznia od artystycznego wnętrza saloniku, w artystyczny inny świat. Zdarza nam się wspólnie wyruszyć na spektakl do teatru, na spotkanie autorskie do Biblioteki Śląskiej, a nawet do podziemnej Sali imprez Kopalni Guido, gdzie na scenie prezentowała się córka pewnej dialogowiczki. A gdzie jeszcze poniesie nas literacka fantazja – zobaczymy. Przed nami niekończący się początek.

Dialogowa rodzina obchodzi również wszystkie ważne święta oraz rodzinne uroczystości. Przez te dziesięć lat sporo się wydarzyło i w naszym prywatnym życiu
i w życiu dialogowym.

Co roku obchodzimy nasze urodziny. Ale nie po to, aby sobie wiek wypominać, lecz aby móc obdarować się kwiatami i z serca płynącymi życzeniami.

 

Co jakiś czas wydajemy za mąż nasze córki, żenimy naszych synów. Jakże milczeniem pominąć taką niebanalną uroczystość. Zatem i kołacze weselne i za zdrowie młodych par wznieść toast trzeba. A Nowożeńcy obdarowani są przez nas skromnymi prezentami.

Taki symbol, że rodzina DKK cieszy się szczęściem każdej naszej Młodej Pary.
Bo wszystkie dzieci nasze są.

A jak śluby, wesela to i dzidziusie  się rodzą i tak  Dialogowe babcie stanowią już niemałe grono.

Mamy jeszcze jeden no może dwa takie tradycyjne punkty programu. Jedna
z koleżanek co rusz częstuje wszystkich prezencikami dotyczącymi, a to książki, a to nadchodzącymi ważnymi datami zapisanymi w kalendarzu.

Jeżeli już mowa o różnego rodzaju jubileuszach, to okazyjne zdarza mi się
(to znaczy moderatorce), popełnić jakiś krótki wiersz. Z wierszem  zapoznacie się  otwierając tę jubileuszową książeczkę. Teksty dotyczą konkretnych zdarzeń DKK, książki lub kolejnego lecia działalności.

Doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu iż spotkanie, na którym omawiana byłaby tylko książka, byłoby spotkaniem suchym, nawet intelektualnie.  Takim spotkaniem do sprawozdania z pracy – typu impreza biblioteczna  odbyła się dnia …. Dyskutowano o książce pt. … .Udział w dyskusji wzięło … uczestników. A gdzie dygresje podparte emocjami? Gdzie opowieści, na które niewątpliwie wpływa wiodąca myśl omawianej powieści?

Na szczęście te suche fakty nas nie dotyczą. Sprawozdanie sprawozdaniem,
a spotkanie musi być po naszej stronie myśli i osobistego zaangażowania w życie towarzyskie DIALOGU. Przecież książka to pretekst. Najważniejsza jest dialogowa przyjaźń i tak moje drogie cały czas należy trzymać.

Dzisiaj,  kiedy to umownie obchodzimy nasze 10 lat działalności,
bo przypomnę, że rozpoczęliśmy inauguracją i wielkim otwarciem SALONIKU ARTYSTYCZNEGO Filii nr 16 w kwietniu 2007 r. Dzisiaj jest szczególna okazja aby podziękować Wam wszystkim, że jesteście, że czytacie i macie potrzebę podzielenia się z innymi swoimi spostrzeżeniami i uwagi na temat literatury.

Jako moderatorka tej wspaniałej grupy jestem wam wdzięczna, za obecność,
za ogromny wkład w przygotowanie naszego literacko-kulinarnego stołu. Ale najważniejsze moje podziękowanie jest za to, że czytacie wszystko co do czytania wam podam i bez względu na osobiste preferencje i czytelnicze gusta, każdą lekturę omawiamy, nie rzadko w najdrobniejszych szczegółach. Dziesięć lat to ogrom czasu, który minął niemal jak sekunda, jak jeden dzień. Dialogowiczu drogi ani się obejrzysz, a tu stuknie kolejna dziesiątka. Ciekawe z jakimi literackimi problemami przyjdzie nam się zmierzyć? No cóż! Przekonamy się – daj Boże.

 

 

* * *

…jest takie miejsce
gdzie zlatują się ptaki

gdzie świat nie jest określony
„stąd – dotąd”
inny sączy się czas…
na szczęście jest w środku
Człowiek –
i to wszystko…

Jerzy Obrodzki

 

                       

 

 

 

 

 

 

 

Proza dialogowiczów.  Sms – jako Dialogowe literackie przygody.

 

              * * *

UWAGA WSZYSTKIE PANIE Z DIALOGOWEGO WYDZIAŁU ŚLEDCZEGO.
DZISIAJ O GODZ. 18.00 WAŻNA ODPRAWA DOTYCZĄCA KRYMINALNEGO WĄTKU ZAGINIONYCH KOBIET.
SĄ JUŻ PEWNE POSZLAKI. OBECNOŚĆ NA ODPRAWIE OBOWIĄZKOWA.
MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZYNAJMNIEJ WAS NIE BĘDĘ MUSIAŁA SZUKAĆ.
REBUS DOSTARCZYŁ MI PUDŁA
Z DOKUMENTAMI. ON MA NOSA I TEGO SIĘ TRZYMAJMY.
RESZTA TO GRYZIPIÓRKI.
DOBRZE, ŻE MAM WAS. DZIĘKI WAM TEN WYDZIAŁ ISTNIEJE.
CZEKAM W SALONIKU. BĄDŹCIE PRZYGOTOWANE NA DŁUGĄ LITERACKĄ
I SENSACYJNĄ ROZMOWĘ.

DO ZOBACZENIA,
STARSZY INSPEKTOR DANUTA D.O.

  1. Ten inspektor Rebus jest przereklamowany. Jeżeli tak wygląda kryminalna Liga Mistrzów, to ja do niej należeć nie chcę! Rebus jest zwykłym ochlaptusem i wcale u mnie nie wzbudził Do miłego zobaczenia! Mogę wziąć na warsztat nową sprawę, ale bez Rebusa, bo z nim to żadnego „rebusu” nie rozwiążę – to pewne!
  2. Mroczna zima i Szkocja, poprzecinana drogą a9, bagna gdzie można znaleźć tajemnicze odkrycia – nie zachęca to do wyprawy na szkockie fiordy. Inspektor Rebus powinien jeszcze wyjaśnić motywy działania sprawcy. Ale jak nie my. To kto wyjaśni.
  3. Rebus to może i ma nosa, ale i w naszym Wydziale siedzą tęgie głowy! Jutro pokażemy na co nas stać i wcale nie będziemy gorsze w kwestii ilości nazwisk, dróg
    i ulic, nie mówiąc o ofiarach! Trzymajmy się tego i do jutra – przesłuchania czekają!
  4. Policjant Rebus wzbudził moją sympatię mimo, że nadużywa alkoholu, nagina przepisy. Jest człowiekiem starej daty. Nie zna się też na pracy na komputerze. Stąd te pudła z dokumentami. Stosuje jednak tradycyjne, ale skuteczne metody policyjne. Łączy mnie z nim porównywanie różnych sytuacji do tekstów piosenek. Nie lubię kryminałów, ale mam kilka pytań, bo nie doczytałam lub nie zrozumiałam… więc do zobaczenia w Wydziale Spraw Otwartych i Niewyjaśnionych.
  5. Uwaga Rebus: akcja toczy się jak ślimak przez drogę a9. Brawo! To kryminał szkocki. Ja jednak wolę ze Szkocji whisky i kratę,
  6. Dla mnie to nadal sprawa otwarta i niewyjaśniona. Nie doczytałam lektury. Może jeszcze zdążę.
  7. Wyjątkowo nie przypadł mi do gustu pan Rebus i nie bardzo jestem w temacie lecz na spotkaniu na pewno się stawię
  8. Chętnie posłucham co mają do powiedzenia koleżanki z DWS, a może też sama dorzucę jakiś ważny szczegół w sprawie

 

* * *

Która z was jeszcze nie odwiedziła więzienia to bardzo proszę zrobić to do jutra
i napisać artykuł sprawozdawczy. Jutro w Dialogu mam nadzieję obecność dziennikarek 100%. Będzie okazja porozmawiać  z osobą, która 20 lat przeżyła
w koszmarnych warunkach więziennej wegetacji. Do tegoż dramatu dodamy szczyptę czerwieni. Tylko ten kolor jest wstanie uratować każde życie. Jesteście zaproszone do salonikowej gazdówki. A przy takim stole nie zabraknie książek. Zatem ku wolności drogie dziennikarki DIALOGU. Ku wolności.

  1. Artykuł sprawozdawczy wnętrza zabójcy w żaden sposób mnie nie zachwycił,
    ot kolejna banalna powieść kobieca, tylko tyle niestety.
  2. Tym razem nasza dialogowa lektura może stać się przykładem jak zbieg okoliczności potrafi odmienić nasze plany i życie. Człowiek to księga, w której zapisane są tajemnice. Czasem warto podzielić się nimi, by choć na chwilę poczuć ulgę w codziennej prozie życia. Czekam na spotkanie.
  3. Witam

Niektórzy to mają przechlapane i los ich nie szczędzi. Tracą wszystkich, których kochają i to w tragicznych okolicznościach. Nie dość tego -trafiają do paki na 20 lat
za niewinność. My to jednak mamy dobrze. ale nie będziemy sądzić po pozorach nie mamy roztrzaskanych dusz i z daleka omijamy więzienne progi więc ze sprawozdaniem będzie krucho. Niemniej dzienniki więzienne mnie zaciekawiły, może ktoś coś jeszcze dopowie. Pa

 

  1. Myślę, że pobyt w więzieniu – taki niezawiniony to w 100% koszmar i życie PO – to niełatwa sprawa. Ale to jedyny w miarę ciekawy wątek tej książki! Jednak o tym podyskutujemy  już jutro. Do zobaczenia.
  2. W pierdlu nie byłam, sprawozdania nie napisałam. Jestem nieprzytomna – sorry! Mam nadzieję, że za to uchybienie nie dostanę wypowiedzenia … Ile człowiek jest w stanie wytrzymać bólu, cierpienia, poniżenia, upokorzenia? Nie mogę sobie wyobrazić takiej sytuacji, nie potrafię. Do miłego!
  3. Od dłuższego czasu jestem uwięziona, ale się wymknę, aby z wami podyskutować o książce.
  4. Ja to tylko chcę do gazdówki! San Quntin … więzienie …brrrr. A „Zabójcę” przeczytałam w niespełna 5 h. Czekam na emocje, a było zaledwie lekko i przyjemnie.  No, za wyjątkiem zapisków z więzienia.  Zapewne znacznie więcej doznań spotka mnie na spotkaniu w DIALOGU. Pozdrawiam
  5. Salonikowa gazdówka jest miejscem wolności słowa. Tutaj w atmosferze wolności są prowadzone niepowtarzalne dyskusje, rodzą się złote myśli i ciekawe pomysły.  Dobrze jest rozmawiać o więzieniu na wolności, a nie o wolności
    w więzieniu. Wolność, to życiowe wybory dobre, złe bardziej lub mniej trafione. Dlatego czasami musimy coś stracić żeby to docenić. Może zamiast gonić za ulotnym szczęściem, warto nauczyć się cieszyć z tego co mamy. Czasami najbardziej szalone wybory stają się szansą na zmianę życia.

Wolność, to nie jest port, adres i nie przystań, to nie jest wartość dana raz   na zawsze, to wartość, o którą trzeba niejednokrotnie walczyć, a przede wszystkim doceniać
i pielęgnować. W naszym saloniku  pamiętajmy zawsze, że my możemy oddychać  swobodnie tylko w atmosferze wolności.

 

 

        * * *

Moje drogie

Wojna. Miłość. Śmierć. To emocje przed którymi nie sposób uciekać. Wojna wciąż trwa, a w człowieku te ciemne dzikie kwiaty. W każdym z bohaterów tyle wewnętrznych dylematów. Tyle tragedii i uniesień. Czy ten świat zmienił się chociaż odrobinę? Czy tylko na naszych ramionach większy ciężar do udźwignięcia? Ale w każdym czasie nieszczęścia mieszają się z chwilami radości. Wierzę, że jutro mimo rozmowy o trudach wojny i przeżyciach bohaterów odnajdziemy radość wspólnej rozmowy przy dialogowym stole i kwiaty naszego wnętrza nie będą ciemne i dzikie lecz jasne i spokojne. Do zobaczenia jutro. Jutro na naszych salonikowych włościach

 

  1. Te kwiaty, które jutro będą brać udział w dyskusji, są jedyne
    i niepowtarzalne i cudownie kolorowe, co oczywiście nie przeszkodzi w analizie sagi rodzinnej i jej nie zawsze jasnych stron. Do widzenia jutro!

 

  1. Trzeba nam uginać się jak wierzba albo złamać jak dąb. Świat się zmienia,
    a my musimy stawić temu czoła. Do zobaczenia

 

  1. Zderzenie dwóch światów, a potrzeba miłości ta sama.

 

witajcie moje kochane

 będziemy więc dziś oswajać ,te dzikie ciemne zakamarki  naszych serc, cieszyć się,
że jesteśmy dziećmi  POKOJU -,i współczuć tym którym dane było lub jest żyć
w koszmarze wojen, czyhającej na każdym kroku śmierci, głodu biedy. ,Będziemy się cieszyć wiosną, która niech zakwitnie kolorami tęczy w sercach wszystkich ludzi przynosząc radość i ukojenie

 

  1. My dialogowiczki mamy za co dziękować Bogu, bo każda z nas doświadczyła miłości w czasach spokojnych, bez wojny. Żadna z nas nie straciła swojego ukochanego, najważniejszego człowieka na wojnie. Jak to dobrze, że nie doświadczyłyśmy tego strachu, tych bezsennych nocy w oczekiwaniu na list, na jakąkolwiek wiadomość. Dzięki Bogu! Do miłego ….

 

                *  * *

Moje drogie mistrzynie słowa, jutro literacki wieczór mistrzyń. Wieczór, który powoli będzie przekraczać nocne godziny i zakończy się jak zwykle pozytywnie. Tylko nasi bohaterowie, którzy posłużyli pisarce do stworzenia literackiej fikcji opartej na rzeczywistych nieśmiertelnych mistrzach pióra poezji i prozy – odeszli. Jutro nasz przywilej  do zdiagnozowania pięciu opowiadań. Kunszt pomysłu wart rozmowy. Moje drogie mistrzynie krótkiej formy – odpiszcie.
W sms – ach nasza siła. Zatem na słowa czekam i do jutra bez fikcji. My kochamy Real.

 

  1. …. No i dlatego, Droga Mistrzyni, pomysł pisarki mnie zaskoczył. Zdziwiła też miejscami interpunkcja, justowanie tekstu i często używany znak & Natomiast opowiadania wzbudziły wiele przemyśleń na temat osamotnienia i ludzkich emocji. Pozdrawiam.
  2. Moja diagnoza jest krótka: o umarłych albo dobrze albo nic.
  3. Bardzo mi to odpowiada, że jutro bez fikcji, ja tam wolę realny świat, bo niestety nasi bohaterowie – może i zostawili po sobie bogatą spuściznę, ale były to bardzo kontrowersyjne postacie i nie było łatwo przez te treści przebrnąć. Ale o tym już jutro podyskutujemy!
  4. Sorry, ale ja kocham fc Barcelonę. Do miłego.
  5. Danusiu Nie chcę być niegrzeczna, więc na temat kunsztu  pisarki nie powiem nic. Muszę pooddychać głęboko i  zastanowić się, jak ci odpowiedzieć na twojego
    sms-a Pozdrawiam serdecznie
  6. Z wielką uwagą, w głębokiej zadumie i milczeniu wysłucham diagnozy na temat kunsztu tych pięciu opowiadań. Poddam się całkowicie Waszym opiniom, waszej analizie i mam nadzieję, że coś dobrego wyjątkowego z tego wyniknie. Pozdrawiam i do miłego zobaczenia
  7. Nasze spotkanie – to Real, za drzwiami saloniku – często fikcja.

 

                    * * *

Jutro w rodzinnym dialogowym gronie oswoimy historię lęku jak każdy trudny temat, jaki przyszło nam na przestrzeni dziejów  naszych – rozważać.
Urodziłam się – jak każda z nas.Pozostajemy w  walce z  pamięcią. Udręczone sekretami – krzyczymy zasłaniając twarz. Mamy jeszcze oczy, którymi chcemy spojrzeć  – bez lęku. I tak jutro bez lęku będziemy patrzeć.  Patrzenie nasze obowiązkowe – jak zawsze. 

  1. Każdy przychodząc na świat zaczyna pisać swoją  księgę życia. Wplata w jej karty losy swoich najbliższych. Tylko od nas zależy czy będzie ciekawa i fascynująca. A ze swoimi lękami należy walczyć i je pokonywać, by stać się silnym i mądrym.
    Do zobaczenia jutro.
  2. Myślę, ze Agata oswoiła już swój lęk, zapomniane, opuszczone, wydobyte
    z nicości istnienia zostały nawleczone na nić wspólnej historii rodzinnej i tak to już jest, że wszyscy idziemy drogą, którą wskazują nam umarli …
  3. Trudno dyskutować o książce, która zawiera biografie rodzinne i odnieść się do losów ludzkich już dokonanych. Mam jednak  wrażenie, że kiedy włoży się tyle pracy
    w poznanie drzewa genealogicznego i odkryje nieznane dotąd swoje podwójne korzenie polsko-żydowskie, to łatwiej i bez lęku zaakceptuje się swoją nową tożsamość, a nawet zaczyna się tęsknić i marzyć o spotkaniu ze swoimi przodkami.
  4. Z ciekawością poznałam losy Deli, Haliny i Agaty. Okrucieństwo wojny. Strach przed złem tego świata. A tak mało potrzeba, aby człowiek był szczęśliwy i żył bez lęku. Do miłego zobaczenia.
  5. Jest życie i śmierć. Czas smutku i radości, pracy i odpoczynku. Wszystko ma swój czas, i to dodaje smaku życiu. Dziś zmierzymy się z przemijaniem, a będzie to czas radości. Ani lęku, ani strachu, a wyłącznie pozytywne dobre emocje  jak zawsze zagoszczą wśród nas jak co miesiąc, a z książkowymi lękami wiemy jak się rozprawić przy dobrej strawie i dymiącej kawie pa.
  6. Ogłoszenie. Poprowadzę hurtownię z odgromnikami. Spadły na Ciebie gromy? Spadają. Nawet z jasnego nieba.
  7. Jesteśmy pamięcią tym co pamiętamy i tym co o nas pamiętają inni.
    Do zobaczenia.
  8. Niepewność, obawa, bojaźń, trwoga, strach, katusze, tortury to synonimy słowa LĘK. Ale to tylko słowa, wyrazy, które można wymazać, skasować. Jeśli jednak
    te słowa przeistaczają się w realne uczucia, odczucia, w czyny. Jeśli są rzeczywistością to są to słowa najgorsze na świecie! Boję się i ufam Bogu, że to nie wróci! NIGDY!!!
  9. Przeszłość znam. Żyję tu i teraz. Optymistycznie patrzę  w przyszłość. Nie mam zamiaru oswajać cudzych lęków, ponieważ swoich mam pod dostatkiem. Jedno wiem na pewno, że na spotkanie w DKK idę z ufnością, bez lęku. Do zobaczenia.
  10. Dziś na naszym spotkaniu opowiemy dzieje autorki, zawiłe losy i tajemnice tej rodziny. Jak trudno było odkrywać własną tożsamość i zacząć głośno – bez strachu mówić o swej tak bardzo intymnej przeszłości.

 

             * * *

Kobiety – jutro bez mężczyzn. Same pójdziemy drogą do ogrodu. Mam tylko nadzieję, że droga będzie bezpieczna. W  ogrodzie nie znajdziemy owego drzewa. Wiem, że my nie mamy marzeń by być jasnością.  Nie musimy uciekać.
Z godnością odkrywamy ramiona i nogi. I w pełnym słońcu jutro dotrzemy do ogrodu, w którym zieleń łagodności doda oczom. Kwiaty rozweselą serca. A my po trudach literackiej tułaczki pozwolimy sobie na odpoczynek. A mężczyźni? Niech czekają na nasze powroty. Jak dobrze, że żyjemy w naszym, a nie IRAŃSKIM świecie. Kobiety od jutra! Tajemnice czekają odkrycia.

  1. Faktycznie możemy cieszyć się z tego, że nie żyjemy w Iranie itp. Nasze bohaterki znalazły się w rajskim ogrodzie, w wolnej przestrzeni od trosk, zmartwień i ponurej codzienności. To miejsce stało się tymczasowym schronieniem, zawieszeniem na jakiś czas – by na nowo wrócić do stanu, który odrzuciły, Finał ani dobry, ani zły,
    po prostu ludzki. Świat zewnętrzny pozostał dla mężczyzn, ale kobiety uległy przemianom.

 

  1. Witaj Danusiu Zasiądziemy jak Bozia da w Oliwnym czarownym ogrodzie
    i uraczywszy się jadłem i napitką. Stworzymy przestrzeń gdzie staniemy się wolne jak ptaki, rozwiniemy skrzydła i polecimy hen, hen, poszukiwać naszych własnych dróg ,bo poszukiwanie jest esencją ludzkiego życia, a jego zaprzestanie staje się klęską. Będziemy dyskutować o sensie życia z facetami lub bez nich, będziemy się oczyszczać
    w naszym onirycznym rudzkim KARADZU.
  2. Zaiste zlituje się Jahwe nad Syjonem, zlituje się nad wszelką jego ruiną.
    Na Eden zamieni jego pustynie, a jego stepy na ogród Jahwe. Zapanuje w nim radość
    i wesele, pianie dziękczynne przy dźwięku muzyki” księga Izajasza 51.3
  3. Dzień dobry. Ta Irańska przerażająca rzeczywistość wynikająca zapewnie
    z kultury, nie porusza mnie. Bohaterki nie wzbudziły mojej sympatii. Podporządkowanie mężczyznom jest dla mnie niezrozumiałe. Dobrze, że napisano posłowie. Ono wiele tłumaczy. Coś ze mną nie tak? Do zobaczenia
  4. Takie klimaty sprowadzają mój iloraz inteligencji do zera! Nie potrafię bez oporów czytać, że ktoś stał się na wskroś przeźroczysty i urodził lilię. Wiem, wiem, to metafory, metafizyczne bzdety, ale ja twardo jestem osadzona na ziemi choć jesienią spróbuję się zasadzić i może wyrośnie ze mnie jakaś s LIPA – hi hi hi! Gratuluję tym, które są usatysfakcjonowane tą pozycją, wielokrotnie nagradzaną przez ludzi światłych!  Do miłego!

 

* * *

Jest wiele rzeczy utraconych, których brzemię jest jak garb. Nosimy go
w niewidocznym dla nikogo miejscu. Są również rzeczy utracone, które nie były w naszym zasięgu. Ale Indie to inna brzemienna bajka.  Jutro  niczego nie będziemy tracić. Zyskamy, ponieważ w DIALOGU mamy siebie.
Do brzemiennego jutra. Pa.

  1. Mawiają, że lepiej z mądrym stracić niż z głupim zyskać. Nie mam wątpliwości, że dzięki naszym spotkaniom na pewno wiele zyskujemy zarówno wiedzowo,
    jak i duchowo, a więc do jutra. pa
  2. Najważniejszą rzeczą jaką można stracić jest wolność. Na szczęście mamy ją
    i ciszymy się nią. Wolność i pokój  dla Ukrainy!
  3. Patrząc na Kanczendzonge przejdziemy przez brzemienną historię mieszkańców wsi i miasteczek w dalekich Indiach. W klubie DKK będziemy rozmawiać o radościach i smutkach otaczającego nas życia, a  rzeczy utracone zostawimy
    za zamkniętymi drzwiami . Do zobaczenia Pa
  4. Stajemy w życiu przed różnymi wyborami, nigdy nie wiedząc jakie będziemy ponosić skutki naszych decyzji. Co z tego pozostanie, jak Duzy będzie nasz garb, to już los odpowie za nas, ale jak napisała nasza Moderatorka dziś będzie cudowny wieczór
    i tego się trzymajmy – więc do zobaczenia
  5. Brzemię dzielone z innymi jest połową brzemienia, radość dzielona jest podwójną radością. Podzielimy się więc jednym i drugim, ale rzeczami utraconymi nie będziemy płakać.
  6. Kartka po kartce walcząc ze snem czytałam tę książkę. Może to nie ten czas, może nie ta chwila? Z pewnością lektura bardzo ciekawa i ambitna.  Autorka bardzo malowniczo i realistycznie przedstawia obrazy zapraszając nas do poznania Indii. Jeszcze z pewnością wrócę do tej lektury.  A dzisiaj czekam na opinie o książce moich klubowych koleżanek, więc do zobaczenia.

 

  1. Każde z nas ma sobie nie jedno brzemię, które dźwiga na plecach. Czasami wydaje się ciężarem nie do zniesienia, a jednak dajemy radę. Za to dzisiaj dla odmiany będziemy dźwigać słodki ciężar naszej książkowej dyskusji i brzemię radości z naszego spotkania.

 

  1. Szkoda, że Indie tak kolorowe mają drugie smutne oblicze, szkoda marzeń tych ludzi, utraconych miłości …szkoda Mutt i tego, że nie spotkałam się z Wami w styczniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

STAŁE GRONO DYSKUTANTÓW DIALOGU

    1. ADRIANA KUJON
      2.  ALEKSANDRA URBAN
      3. DANUTA DĄBROWSKA-OBRODZKA
      4. DANUTA MANOWSKA
      5. DANUTA SŁADEK
      6. EWA SMOLORZ
      7. EWA WESOŁEK
      8. GABRIELA MIJAS
      9. JADWIGA CHIROWSKA
      10. JOANNA GWÓŹDŹ
      11. JOLANTA WANIEK
      12. KRYSTYNA KOŚCIELNY
      13. MARTA IZYDORCZYK
      14. MIROSŁAW KOSIŃSKI
      15. ZOFIA SZNURA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DO DYSKUSJI ZASIADALI Z NAMI:

  1. ALEKSANDRA CZYŻ
    ALFREDA MAŁOCH
    3. ANTONI LACHETA
    4. BARBARA SŁADEK
    5. BEATA BIGOS
    6. GABRIELA KLAMKA-SZOPA
    7. GRAŻYNA POWAŻA
    8. PIOTR LOT
    9. HALINA OLEKSYK
    11. IRENA PRADELSKA
    12. IRENA SZCZERBOWSKA
    13. JOLANTA PĘDZIWIATR-PĘGAL
    14. KAROLINA MARKOWSKA
    15. KAZIMIERZ DARDA
    14. KRYSTYNA KONIECZNY
    16. ŁUKASZ DYTKE
    17. MAŁGORZATA MAREK
    18. MARIA BZYL
    19. MARIA KALINOWSKA
    20. MARIA SROKA
    21. MARTA MOROŃ
    22. ROBERT DŁUCIK
    23. SYLWIA MALCZYK
    24. ZDZISŁAWA SYPNIEWSKA

 

 

 

 


Grudzień 2016

Moje drogie. Już jutro czeka nas wieczór przepełniony miłością. Miłość w literaturze i ciepło przy wigilijnym stole. Czerń i biel w promieniach betlejemskiej gwiazdy i blasku świątecznego ognia. W saloniku którego w hotel zamienić nie sposób w przyjaźni i z tradycja wyśpiewamy życzenia. Zanucimy Cichą noc. Zasiądziemy do naszej dialogowej kolacji i z łezką w oku przełamiemy się opłatkiem.  Czekam na was z Betlejemskim ogniem. Kolędujmy w ten piękny czas. Napiszmy naszą dialogową opowieść wigilijną. Do jutra.

 

  1. Kocham was.
  2. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący. Więc do zobaczenia w nastroju pełnym miłości
  3. U nas na szczęście bez waśni i sporów wejdziemy w ten świąteczny nastrój i to mnie cieszy. Więc do jutra
  4. Do zobaczenia. Mam nadzieję że porwie mnie znów klimat i wir gorącej rozmowy. Zwłaszcza, że o miłości.
  5. A teraz czeka nas stół nakryty obrusem świeżym i skrzypią krzesła niecierpliwie. Już czas już czas siadajcie do wieczerzy, a na stole barszcz chleb i ryba. Nad opłatkiem białym naszej mamy ciepły uśmiech. Szkoda że nie wszyscy są z nami, że jedno miejsce jest puste.
  6. Witam nasza dialogowa opowieść trwa nieprzerwanie od dziesięciu lat. Każdego roku wspólnie dopisujemy nowy rozdział. Tym razem opowiemy o miłości i jej kolorach. A w ten szczególny wieczór dialogowej wigilii nie zabraknie życzeń wzruszeń i uścisków Świętowanie czas rozpocząć…
  7. Każdy już czym prędzej bieży by dołączyć do pasterzy. I ja spieszę z życzeniami bo nie mogę być dziś z wami. Moje kochane z całego serca życzę wam wszystkim świąt wypełnionych radością i miłością niosących spokój nadzieję i odpoczynek. Nowego roku spełniającego marzenia pełnego optymizmu zdrowia i miłości. Wasza Asia.

 

  1. Kochana Danusiu. Jestem z Wami całym sercem i tak też pozdrawiam. Życzę wszystkim przy stole siedzącym iście świątecznych świąt. Mocno ściskam Ola

 

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG,
Ruda Śląska, grudzień 2016 r.

 

DIALOGOWA OPOWIEŚĆ WIGILIJNA

W takim dniu, kiedy to płatki śniegu pozwalają zostawiać ślady, a gwiazda prowadzi nas do pewnego miejsca, gdzie w naszych sercach znów urodzi się BOŻA DZIECINA czujemy ciepło, uśmiechamy się i radość rozpiera nasze dialogowe wnętrze.

Od zarania Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG, co roku w grudniowy wieczór w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 przygotowujemy LITERACKO – WIGILIJNY STÓŁ

Nasza książka jest wtedy symbolem, dodatkiem do rozmów przy stole, który ugina się od dwunastu tradycyjnych potraw.

Głowni bohaterowie opowieści przeplatają się z tradycją Świąt Bożego Narodzenia. I tak mija za rokiem rok i za książką książka. Wplatamy się
w nadchodzący i upływający czas. Wspominamy, marzymy, planujemy. Łamiąc się opłatkiem składamy sobie życzenia. A każdy nasz rok jest inny. Zmieniamy się wewnętrznie. Nasze życie bogatsze o kolejne doświadczenia sprawia, że pogłębiamy życiową mądrość, z którą możemy dalej iść w świat.

Doświadczenia literackie pomagają oderwać myśli od codzienności
i powędrować w nieznane , z nowo poznanym bohaterem.

Nasza DIALOGOWA WIGILIJNA OPOWIEŚĆ – coraz bogatsza. Coraz mocniejsze jest koleżeńskie wsparcie i rozwija się przyjaźń.

A zdawałoby się, że to tylko rozmowy o książce. Że to tylko kolejna lektura do przeczytania. Że to tylko czytelnicze spotkanie. A przecież to nie tylko dlatego zasiadamy do stołu z kolejną powieścią. Jesteśmy i przytrafiło nam się że różnorodne charaktery i zawody tak pięknie się uzupełniają.

NASZA DILOGOWA WIGILIA – dziś Miłość Toni Morrison musi znaleźć odrobiną swojego miejsca, wśród Cichej nocy czy Lulaj że Jezuniu. Przed rokiem
w naszą wigilijną noc W oddali zostawiliśmy Inne pieśni i tę Dukajową rzeczywistość.  No i Łatwopalnym, życzyliśmy najlepszego. Jednakże najważniejsza była przyjacielska uroczystość. Nie zabrakło radości, nostalgii refleksji
i urodzinowych wzruszeń. Przyszłyście na to piękne dialogowe święto. Opłatek czekał. Przybiegłyśmy pozbierać myśli na czas spokoju. Już Anioł czekał na drodze …

 

A w roku 2014 Nasza Cicha noc. Ale na ciszę nie byłyśmy skazane.
My kobiety mamy dobre ucho. Słyszymy najcichsze dźwięki. To była moc narodzenia i prezentów stół cały. Omówiłyśmy jeszcze wszystkie aspekty ciszy i zanuciłyśmy
tę najpiękniejszą cichą melodię. Czekałam z gwiazdką w dłoni, tą z nieba. A potem były już święta.

W latach ubiegłych w grudniowy wieczór była z nami Rowling i jej pierwsza powieść dla dorosłych. Był  „Dom na krańcu czasu” i „Dziennik pisany później”,

 

* * *

i
znów
święta noc
i
myśl zaczepiona
o grosz wiary

połączona z chwilą
chwila
toczy koło

pod grudniowym niebem
w żywej ciszy
dłoń podajemy
by dzielić z sobą
tę jedyną
świętą sól

 


          Nasza dialogowa opowieść wigilijna.

Dzisiejszego wieczoru. Dzisiejszej nocy piszemy ją od początku, jak co roku.
I kiedy dzwony dobrą nowinę obwieszczą, pójdziemy pokłonić się Jezusowi.
My kobiety dialogu wyśpiewamy mu naszą opowieść, która toczy się kołem rozmów o literaturze, życiu i o świętej nocy, w którą wierzymy ze wszystkich sił.

 

 

Kolędowanie nasze dialogowe
tematy niewyczerpane

i życzeń moc

taki nasz książki klub
o stół oparte rozmowy
przełamane opłatkiem życzenia

Urodzinowe kwiaty
weselne radości
wnuków narodziny

A potem kolejna święta noc
na stole od lat Zosiny karp
i każdej z nas kulinarne specjały

Betlejemski ogień płonie
świąteczne ozdoby wokół
i przyjaźń
która wzięła nas za rękę
i prowadzi przez cały literacki rok
do wigilii dialogowej
do opłatka i
niekończącej się naszej opowieści …

I tak powoli zbliżamy się do zakończenia tej wspominkowej dialogowej uroczystości. Mam nadzieję, że zrobiło się sielsko i anielsko. A grudzień tuż, tuż. Przed nami kolejna cicha noc i literacka o książce pieśń. Już Nowy 2018 Rok puka do drzwi. Otwórzmy
je na oścież – niech zadomowi się, jak każdy, który już za nami. Niech się rozsiądzie
w fotelu, wypije  z nami kawę, otworzy książkę i zostanie na wszystkie nasze dni.

           

 

 

 

 

 

 

                       * * *

                              To takie wszystkie MY       

Dialogowe spojrzenia
podparte literacką myślą
Czoło z kumulacją filozofii
Opuszki palców delikatnie
czerń słów głaszczą

To takie wszystkie my

gdy gestem przecinamy powietrze
gdy dysputy życiem przegryzane
jak niekończące się powieści
toczymy niczym kule słońca

Bycie sobą jest przywilejem
rozrzutności wieku
Kulinarne wdzięki
pomieszane w jednym garnku
z szczyptą soli i garścią talentu

To takie wszystkie MY
gdy pokłócić się z czasem trzeba
bo bez końca literackie toczymy
opowieści

To takie wszystkie MY
Twardo układamy codzienność
z zapachem rosołu świętujemy niedziele
a w lustrach pełnych oddechu
wierzymy w każdą niecodzienność

 

Danuta Dąbrowska-Obrodzka

 

 

 

 

 

 

 

Miejska Biblioteka Publiczna w Rudzie Śląskiej

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16
Ruda Śląska, ul. Wolności 20

 

Artykuły, wiersze, projekt i opracowanie jubileuszowej książeczki:  Danuta Dąbrowska-Obrodzka – moderatorka DKK

 

Wydanie jubileuszowe
egz. 20