Archive for » October, 2017 «

GŁOŚNE CZYTANIE BAJEK PRZEDSZKOLAKOM

 SALONIKOWE WIEŚCI

 

I SNUJE SIĘ BAJECZKA…

 

OBCHODY ROKU RZEKI WISŁY

W PRZEDSZKOLU  nr 7 W RUDZIE ŚLĄSKIEJ

 

 

 

 

 

 

 

 

14 września 2017 r. dzieci z Przedszkola nr 7 w Rudzie Śląskiej
odwiedziła
pani bibliotekarka. Spotkanie było wyjątkowe,
ponieważ w ramach Obchodów Roku Rzeki Wisły
przedszkolacy poznali legendę o narodzinach tej najdłuższej rzeki w Polsce.

Legendę o najpiękniejszej rzece
można przeczytać w książce pt. KLECHDY DOMOWE

Według legendy, dawno, dawno temu na Baraniej Górze mieszkał jej władca. Beskid, syn Karpata z żoną Boraną. Mieli oni syna Lana oraz dwie córki: Białą (Białkę) i Czarnuszkę (Czarnochę). Dziewczęta różniły się urodą i temperamentem. Żyjąc pod opieką rodziców, opiekowały się zwierzętami i pilnowały dwóch źródeł, w których leśne stworzenia gasiły pragnienie. Pewnego dnia postanowiły obie ruszyć w świat. Na nic były prośby rodziców. Dziewczęta początkowo wędrowały osobno, wkrótce jednak spotkały się i ruszyły razem; w ślad za nimi podążały wody obu źródeł. Trzymając się za ręce przemierzały ziemie: śląską, krakowską, sandomierską, mazowiecką i mazurską, by dotrzeć do Bałtyku.Według inne wersji legendy, dziewczęta miał zatrzymać rycerz Czantor, zachęcając je do pozostania. Ziemia jednak nakazała mu puścić córki Beskida dalej. Rycerz poradził im, by wypuściły falę na zwiady, która miała powrócić i przynieść wieści, co widziała. Fala wyszła więc z gór i popłynęła ku Bałtykowi, by zaginąć w jego toni. Siostry, nie mogąc się doczekać jej powrotu, słały za nią kolejne fale, które jednak również ginęły w morzu.

Tak miała powstać Wisła – rzeka, która “wyszła” z gór. Trasami, którymi z Baraniej Góry schodziły obie dziewczyny, dziś mają płynąć potoki: trasą Czarnuszki – Czarna Wisełka, zaś trasą Białej – Biała Wisełka.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Legenda_o_narodzinach_rzeki_Wis%C5%82y

Dzieci z zaciekawieniem wysłuchały legendy o Wiśle.
Udzieliły odpowiedzi na wszystkie pytania. Celem takiego czytelniczego spotkania
jest rozwijanie poczucia tożsamości narodowej i budzenie miłości do ojczyzny.
Dzieci uczą się szacunku do historii i tradycji swojego kraju.

Pozdrawiam serdecznie
Ewa Wesołek

SALONIKOWE WIEŚCI. I SNUJE SIĘ BAJECZKA…

 

I SNUJE SIĘ BAJECZKA…

 

GŁOŚNE CZYTANIE BAJEK PRZEDSZKOLAKOM

12 października 2017 r. dzieci z Przedszkola nr 7 w Rudzie Śląskiej
szukały odpowiedzi na pytanie: GDZIE MIESZKA BAJECZKA?
W tym zadaniu pomagała im książka Czesława Janczarskiego o tym samym tytule.

Gdzie mieszka bajeczka,
za górą, za rzeką?
Nie! Bajeczka mieszka
bardzo niedaleko.

Tuż, tuż za oknami,
znana i nieznana.
Spotyka się z nami
 od samego rana!
                                                                            Czesław Janczarski

Cichutko na dywanie w skupieniu przedszkolaki wysłuchały snujących się bajeczek.

A było ich bardzo dużo… bajeczki o krasnoludkach, o sroczce, która warzyła kaszkę,

o wiośnie, kukułce i wielu, wielu innych bajkowych bohaterach.

Czytajmy  dzieciom bajki.

Zawarte w nich opowiadania i tajemnice są korzystne
dla rozwoju i edukacji dzieci. Kontakt z książką, głośne czytanie oraz wspólnie spędzone
chwile są bardzo ważne już od najmłodszych lat naszych pociech.

 

(…)
wiatr skrzypi okiennicą,
cykają świerszczyki.
Plotą się za oknami
bajki i wierszyki
(…)

Fragment wiersza pt. “Gdzie mieszka bajeczka” Czesława Janczarskiego

Pozdrawiam wszystkie dzieci Ewa Wesołek

 

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA

SALONIKOWE WIEŚCI

 

 

 

RUDZKA JESIEŃ KULTURALNA

SALONIKOWE WIEŚCI

 

PORA DOBREJ KSIĄŻKI.

SALONIKOWE WIEŚCI

NASZA CZYTELNICZKA POLECA

 

Dawka życia Lizzie Enfiled pochyla się nad głośnym od pewnego czasu tematem szczepień.

Główna bohaterka, Isobel, pod wpływem doniesień o możliwości wykształcenia się autyzmu u zaszczepionych dzieci, dobrowolnie rezygnuje z tej formy chronienia swoich pociech przed groźnymi chorobami.

Na skutek tej decyzji oraz szerzącej się w okolicy epidemii (Isobel nie jest jedyną matką, która przestraszona doniesieniami, odmawia szczepień), jej córka zaczyna chorować na odrę. Mimo że jej samej udaje się wyjść z wszystkiego cało, zaraża dziewięciomiesięczną córkę przyjaciół rodziny, która na skutek powikłań po bardzo gwałtownym przebiegu choroby, głuchnie obustronnie. Ojciec Iris, Ben, wiedziony żądzą zemsty za egoistyczne zachowanie Isobel, swojej dawnej kochanki, a także kierowany nagromadzonymi przez lata żalami, postanawia wejść z przyjaciółmi na ścieżkę prawnej egzekucji pieniędzy. Wie, że Isobel i Erica nie stać na wypłacenie żądanego przez nich odszkodowania, to jednak dodatkowo go nakręca. Chce on bowiem zmusić przyjaciół do wzięcia odpowiedzialności za sytuację jego córki, chce obarczyć ich poczuciem winy, którego – jak sądzi – w ogóle nie doświadczają. Pragnie odebrać ich idealnej rodzinie coś, co – jak zaślepiony zemstą uważa – oni ukradli jemu i jego najbliższym.

Choć całość fabuły zbudowana została na szkielecie tworzonym przez motyw szczepień i narosłych wokół nich kontrowersji, książka Enfield traktuje je wyłącznie jako punkt wyjścia i osnowę narracji, koncentrującej się głownie wokół tematu winy i odpowiedzialności.

Autorka stawia pytania o to czy decyzja o nieszczepieniu dzieci jest formą świadomego wyboru czy też konsekwencją społecznego zastraszania i mody, która może powodować nawrót ciężkich chorób, już dawno pokonanych; zastanawia się czy rodzice mają prawo nie szczepić swoich pociech, narażając tym samym inne dzieci na niebezpieczeństwo. Skupia się ona także na tym, kogo wówczas uznać za winnego – matkę starającą się chronić własne dziecko kosztem innych; czy też los, który nieopatrznie pozwolił na szerzenie się okrutnej choroby wybranej jako miejsce zło obok poszczepiennego autyzmu.

Enfield kreśli powieść oczami Isobel oraz oczami Bena, dzięki czemu czytelnik może wejść w skórę każdej ze stron sporu, poznając jej argumenty, sposób myślenia i motywacje. Historia ta brutalnie odsłania także rodzinne konflikty, które dotąd były zamiatane pod dywan, a które wybrzmiały jako skutek tragiczne sytuacji, w jakiej znaleźli się bohaterowie. Poza kwestiami winy, odpowiedzialności i zemsty, autorka porusza temat lojalności oraz zmusza czytelnika do opowiedzenia się po jednej ze stron i odpowiedzenia na pytanie – komu należy się większe współczucie? Czy warto poświęcać lata przyjaźni w imię prywatnej wendety?

Enfield utkała powieść wzbudzającą wiele emocji, szczególnie, że temat szczepień jest bardzo nośny i wciąż kontrowersyjny. Szkoda tylko, że mniej skupiono się na nim samym, więcej zaś na konsekwencjach wyboru bohaterki i związanym z nim praniem brudów z przeszłości.

Niemniej, sięgnąć warto.

Anna Szczurek – czytelniczka Filii nr 16

odnośnik do www.recenzjeksiazek.pl

W BARWACH JUŻ PAŹDZIERNIK.

SALONIKOWE WIEŚCI

 

SALONIKOWE WIEŚCI. KLUB PLASTYCZNY – RUDZIK

 

PLASTYCZNE PODRÓŻE 

RZEKĄ WISŁĄ

WISŁĄ PRZEZ POLSKĘ. BAJKI, ZAGADKI

I LEGENDY ZWIĄZANE Z RZEKĄ WISŁĄ.

 

14 września to bardzo ważna data w Przedszkolu nr 7 w Rudzie Ślaskiej. 
W tym dniu dzieci za pomocą pastelowych kredek wędrowały po naszym kraju wzdłuż rzeki Wisły.
Poznawały miasta, przez które przepływa ta najdłuższa rzeka w Polsce.

Dzieci uczestniczyły w zajęciach plastycznych, które polegały
na zaznaczeniu na mapie Polski, niebieskiego warkocza rzeki Wisły.

WISŁA

Wisła błękitna,
szara Wisła,
Najmilsza rzeka.
Płynęła tutaj
przed wiekami
i zawsze jest tu
wiernie
z nami.

Owija wstęgą
Kraków sławny
i płynie,
płynie
do Warszawy.
W Gdańsku
na Wisłę morze czeka,
spieszy tam Wisła,
polska rzeka.

Wisła błękitna, szara Wisła,
jest mi najmilsza
i najbliższa.
I zawsze,
gdy o Polsce myślę
myśl-jak rybitwa-
jest przy Wiśle.
                                                                              Czesław Janczarski        
                                                         

Prace małych artystów wzbogacają wystrój naszej biblioteki,
a czytelnicy odwiedzający Filię nr 16 są pełni podziwu
za pięknie dobrane kolory i staranne wykonanie rysunków.

Za miłe spotkanie bardzo dziękuję wszystkim pszczółkom z Przedszkola nr 7
oraz pani Dorocie opiekunowi grupy.

Ewa Wesołek