Archive for » October 28th, 2014 «

SALONIKOWE WIEŚCI. DIALOGOWY WRZESIEŃ. Relacja.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

19 września 2014 rok

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

KILKA ODSŁON WRZEŚNIOWEJ DYSKUSJI

WESELNE KOŁACZE

STAN WOJENNY
I
NIENASYCONY DZIEWIĘCIOLATEK

O tym jak było na weselu
oraz
co słychać w literackim świecie,
dyskutowano na powakacyjnym spotkaniu DIALOGU

W NASZEJ FILII REMONT TRWAŁ W NAJLEPSZE
JEDNAKŻE TO NIE PRZESZKADZAŁO W ROZMOWACH O KSIĄŻCE
I PROBLEMACH NIE TYLKO LITERACKICH.

Remont remontem, ALE ….

ale spotkanie jest po naszej stronie.


   

 “WRONIEC” i “RZECZY NIENASYCONE”

Wrześniowy piątek ocierał się o dwie książki.
O dwie fikcje literackie połączone z autentycznymi losami głównych bohaterów.

Dwie jakże odmienne pod każdym względem powieści połączyła jedna trzeciopiątkowa dyskusja.

Posłuchajcie, to nie zdarzyło się naprawdę:  Tak rozpoczyna swoją powieść Jacek Dukaj
Dawno, dawno temu był sobie chłopiec o imieniu Adaś.
Adaś miał mamę i tatę, miał siostrzyczkę, babcię, a także wujków i ciotki. Wszyscy żyli w dużym mieście nad rzeką. (…)

A  Andrzej Czcibor-Piotrowski  rozpoczyna tak:

Ta trzecia

Nasza śliczna i zapobiegliwa mama, pani na włościach, zamierzająca gospodarować na kilkudziesięciu hektarach pól, łąk i lasów, z młynem i leśniczówką, i stawami, i niewielkim domkiem, który wkrótce miał być przebudowany na stylowy pałacyk czy dworek, (…)

“Wroniec” to baśń o grudniowej nocy 1981 roku. To sen o utraconym dzieciństwie. 
“Wroniec” pewnej nocy porwał małemu Adasiowi całą rodzinę.
Adaś chce za wszelką cenę uratować swojego tatę, który znalazł się w szponach Potwora.
Adaś podczas swojej wędrówki poznaje takie postaci jak: Pan Beton, Oporni, Bubeki, Milipanci itp.
Natomiast prawdziwa treść tej książki ukryta jest pomiędzy wierszami.

 

 “Rzeczy nienasycone” to powieść o dojrzewaniu. Głównym bohaterem jest także chłopiec.
Chłopiec
dziewięcioletni
Akcja toczy się w Kazachstanie w ostatnich przedwojennych miesiącach 1939 roku
i w pierwszych latach wojny.

Tu również  rzeczywistość, sen i marzenie wzajemnie się przeplatają.
Tematem, który przenika do głębi “Rzeczy nienasyconych”  –  to sen wiecznie głodnego Erosa,
to fantazje erotyczne młodego bohatera, to rzeczywistość,
która wykracza poza wiek dziewięciolatka.

Te dwie jakże różne na pierwszy rzut oka książki, mają wiele wspólnego.
Zdawałoby się, że poruszają się w innej rzeczywistości. “Wroniec” to Polska i grudniowa noc 1981.
“Rzeczy nienasycone” to rok 1939 – Kazachstan.
Dwa odległe od siebie światy. Jednakże zarówno w jednej, jak i w drugiej książce pojawia się ten sam problem.
Problem tęsknoty za wolnością i walki o wolność. Oczywiście to dwa bieguny, które połączone zostały przez dwóch głównych bohaterów.
I nawet jeżeli są to książki, których porównanie jest dość karkołomne, to mimo wszystko można rozwinąć tę nić porozumienia.


I rozwijałyśmy tę kolorową nitkę. Każda z nas znalazła swój początek i koniec.

Spotkanie rozpoczęłyśmy nie od literackiej baśni, ale od  opowieści o rzeczywistości weselnej.
Wesela, nie zakłócił “WRONIEC”, i podobno wszyscy weselnicy nie przeżywali “NIENASYCENIA”

Działo się działo w ten wrześniowy piątek.
Dyskusja, wesele, urodziny. Ale i tak najważniejsza była rozmowa o literaturze.
Nie zabrakło również esemesowej układanki.

18 września – czwartek

Witam słonecznie moje dialogowiczki. Ale mi tęskno za Wami. Dobrze, że już jutro  spotkamy się w naszym nienasyconym sobą – gronie. Po wakacjach o wojennym stanie trudno rozmawiać. Myślę, ze podyskutować  o nienasyconych rzeczach będzie ciekawiej. Jutro  weselne kołacze i coś do przepłukania suchości posypki.  Zapraszam chociaż remont maleńki. Ale nam nie straszne jakieś tam przeszkody. Może odwiedzi nas chłopak nienasycony i opowie jak to jest w znanej nam sprawie. Albo Dukaj wytłumaczy opowieści swoje. Zatem obecność jak zawsze. Do jutra. Wasza moderatorka czeka.

Też wolałabym o tym nienasyceniu, niż bajkowo o stanie wojennym, tu jeszcze lato cudowne hula, więc nie marudzimy i jutro z wielką werwą po wakacjach na spotkanie już się cieszę. pa!

I ja bardzo się cieszę, że się z Wami spotkam, że znów będę się delektować weselnym kołaczem  no i nawilżaczem posypki. Proszę Pana Boga, by nie starczyło czasu na temat zadanej lektury / wg internautów bardzo ciekawa? Może się uda? Pozdrawiam, ściskam i do zobaczenia.

Kończy się piękne lato, a na jego koniec – posypka na kołaczu. Trzeba się nasycić na jesienne dni.

Dzięki za piękne jak zawsze zaproszenie. Będziemy nasycać duszę swoją obecnością, a ciała kołaczami i ambrozją życząc sobie i młodym samych cudownych dni, a Bóg Eros niech  nas nie opuszcza. Do jutra.

Człowiek w swojej naturze wydaje się być nienasycony. Jeżeli kocha, kochać chce mocniej, jeżeli nienawidzi  – to uczucie spala go tym bardziej. czy  można nas winić za to, że chcemy wycisnąć życie do ostatniej kropli, doświadczyć go tym intensywniej? Do zobaczenia, niech rozmowom w miłym gronie nie będzie końca.

Nic nie poprawia nastroju po pracowitym dniu jak spotkanie z wami dialogowiczkami. Rzeczy nienasycone rozpalą dyskusję, bo temat bardzo kontrowersyjny, wręcz wybuchowy, jak szampan za zdrowie młodej pary, a zaświadczenie  stałe na okres stanu wojennego pozwoli nam wrócić  bez obaw po godzinie 22.00. Do zobaczenia.

Oj wpadnę w te ramiona z największą przyjemnością. Natomiast o rzeczach nienasyconych będę  rozmawiała z pewną dozą nieśmiałości. Do miłego. pa.

Witam serdecznie. Wrześniowe spotkanie już za chwilę. Trzy słoneczne miesiące lata przemknęły jak Wroniec po błękitnym niebie. Czekam na obiecane weselne kołacze i coś tam jeszcze … Na całe szczęście czas reglamentacji przeszedł do dalekiej przeszłości i oby dobrze mu tam było. Do zobaczenia.

Dzień dobry. Nie można nie przyjąć takiego zaproszenia, tym bardziej że odważne i zaskakujące “Rzeczy nienasycone” wymagają omówienia z dialogowiczkami, a Dukaj zafundował nam zabawę literacką. Do zobaczenia.

Witam. Wakacyjne przygody się skończyły, ale za to rozpoczną się nowe przygody z książką. Nasze spotkanie to jak układanka z klocków lego gdzie mój świat miesza się ze światem pozostałych osób i oprócz tego, co wspólne jest w niej miejsce na to, co indywidualne dla każdego. A co do książki to Dukaj dukał aż wydukał

Biblijny Hymn o miłości najlepiej odda treść życzeń dla młodych małżonków. Z Biblii też pochodzi motto naszej lektury o nienasyceniu. Dziwna to historia

Pani moderatorko czy mogę wybrać kropkę albo muszę przynieść usprawiedliwienie, bo jestem nie przygotowana, a taką mam ochotę na ten kołacz.

I przyszły wszystkie – jak pisarz nakazał.
Odebrały kwiaty do których dołączone były życzenia.
Był prezent dla Młodej Pary – za co serdecznie młodzi dziękują dialogowiczom.

 

 

 

 

Nasycone słodkościami. Kolorowo dokarmione spierały się panie o literackie szczegóły zawarte w książkach, a szczególnie o “Rzeczy nienasycone”
Polecam tę kontrowersyjną lekturę. Ciekawa jestem waszych opinii.

Jednakże w tym gronie nie straszny nam “Wroniec”. O stanie wojennym rozmawiałyśmy nie z pozycji małego Adasia, ale o tym co każda z nas w tym czasie przeżywała, gdzie się znajdowała, czy może działa w podziemiu na rzecz nienasyconej wolności?

Nie przestrzegając policyjnej godziny dyskusja trwała  długo. W końcu to dwie książki i parę innych do omówienia – szczegółów.

Jeszcze od Naszej Ewy S. prezenty, do których schować można najróżniejsze kobiece skarby.

I tak nasycone do granic pod każdym względem zamknęłyśmy kolejną dyskusję o współczesnej literaturze.
Kto ciekaw – niechaj zapozna się z treścią naszych omówionych lektur.

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

POLECA.

 

       Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderator DKK