Archive for » June 3rd, 2014 «

SALONIKOWE WIEŚCI. KAMIENNY MAJ W DKK – DIALOG

(…) – Andrzej musimy pogadać – powiedziałem. Nie zauważyłem, nie usłyszałem ciszy,
jaka zapadła po drugiej stronie, mówiłem dalej: – Nie o biznesie. (…).

(…) Lekarze powiedzieli nam jasno, dziecko ma widzieć koło siebie twarze spokojne i pogodne.
Żadnych płaczów i lamentów – jak rodzic chce przeżywać, to niech sobie przeżywa w domu. (…).

Kochany mój,
tak bardzo za Tobą tęsknię. Wszystko we mnie biegnie do Ciebie. Jest mi ciężko, jest i pusto.
Cała jestem oczekiwaniem. Chodzę jak zaczarowana. Szukam samotności.
Noszę cały cały czas przy sobie Twój list i zdjęcia. Dowody na istnienie. Dowody na to, że to nie sen. (…)

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16


14 maja – środa

Każdy z nas podnosi i niesie jakiś kamień, kamyk, czy też ogromny głaz, który uwiera serce.
Jednak oszlifowanie tej twardej materii zależy od nas i życzliwości otoczenia.
Trudne to zadanie i rozwiązań czasem znaleźć nie można.
Ale one są gdzieś tam ukryte na dnie naszego umysłu.
I chociaż codziennie mocować się z życiem jakoś trzeba, to nie budujmy muru z tego naszego kamienia.
W piątek lekcja szlifowania życiowych kantów. Wszyscy wykładowcy niech przyjdą.
Na stole sowa, świeca i sam miód na serca nasze. Zapraszam.

 

żródło: https://www.google.pl/search?q=serce+z+kamienia&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjuwKWT_avJAhVJhSwKHSRnCQoQ_AUIByg

Zawsze jest trochę prawdy w każdym „żartowałam”
trochę wiedzy w każdym „Nie wiem”, trochę emocji w każdym
„Nic mnie to nie obchodzi” i trochę bólu w każdym
„u mnie wszystko w porządku” Do zobaczenia.

No cóż, potrzeba wiele sił, aby udźwignąć codzienność.
Potrzeba wiele cierpienia aby zrozumieć sens życia.
Potrzeba wiele miłości, aby zobaczyć słoneczną stronę
i dobrych ludzi wokół, aby piękniej żyć.

Każdemu z nas coś w życiu uwiera, boli, niesiemy swój krzyż,
ale doświadczenia życiowe sprawiają, że po latach  wiemy,
co jest w życiu ważne. Dostrzegli to również nasi bohaterowie,
bo wydarzenia w ich życiu odkryły co tak naprawdę ich łączy.
Można tu zacytować Pestkę Anny Kowalskiej „każdy ma w sobie pestkę,
każdy swoją jak owoc, a tą pestką  jest miłość pomimo wszystko,
pomimo zła w nas, pomimo naszych odstępstw”Pa do piątku

16 MAJA 2014 ROK

W DIALOGU

ZAPOWIADA SIĘ KAMIENNY MAJ

A wszystko to za sprawą kolejnej przeczytanej książki.
Tym razem będziemy siłować się z tytułowym
“Kamieniem w sercu” Katarzyny Leżańskiej.

Jaki popatrzymy na okładkę i tytuł – trąci harleqinem.
Ale jak zajrzymy do wnętrza? to tak jakbyśmy przywołali słowa W. Szymborskiej

Pukam do drzwi kamienia.
– To ja, wpuść mnie.
Chcę wejść do twego wnętrza,
rozejrzeć się dokoła,
nabrać ciebie jak tchu.

Zapukajmy do drzwi kamienia
być może poznamy jego tajemnice?

żródło: https://www.google.pl/search?q=serce+z+kamienia&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjuwKWT_avJAhVJhSwKHSRnCQoQ_AUIByg
Czasem trzeba przytargać cały kamieniołom. Da się.
Trzeba uważać, żeby nie przygniotło
.
Najlepiej robić to z kimś odpowiedzialnym. I najlepiej żeby był taki

Czy nie za dużo ciążących kamieni?
Dobrze, że niektóre dają się oszlifować.
Wtedy stają się brylantami.
Do zobaczenia jutro na warsztatach obróbki kamieni.

PIĄTEK

Dziś w DKK “Kamień w sercu”. Książka Katarzyny Leżańskiej.
Kolejna  książka z kamieniem w tytule. Tym razem pełna ciepła i miłości.
Miłości, która potrafi pokonać trudy codziennego życia. Do zobaczenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A W NASZYM SALONIKU kamieni brak.


Sam miód i książka do głębokiego przeanalizowania.

Życie co jakiś czas rzuca w nas kamieniem, albo się przewrócimy i nie podniesiemy
lub podejmiemy walkę, by go dźwigać, aż przyjdzie taki dzień,
że sprawy trudne znajdą ujście jak woda, która znajduje ujście w skale.
Dziś w DKK przy tym obiecanym miodzie zapomnimy o kamieniach i brzydkiej pogodzie.

Witam! Cieszę się na spotkanie w naszym saloniku.
Omawiana dzisiaj książka jest dobra i piękna.
Będzie fajnie o niej podyskutować, a Daszy, Marcinowi, Poli i Ulce
szczerze życzę wszystkiego dobrego.

 Tak, to prawda, tak wiele od nas zależy, bo i ciężki kamień można turlać
lub nieść z godnością, nie wszyscy to jednak potrafią.
Szczególnie trudno jest tym, którzy są słabi duchem,
a przecież nigdy nie osiągniemy pełni szczęścia – to pewne.
Cieszyć się należy tak zwaną szklanką do połowy pełną.
Pozdrawiam i przepraszam za tak oczywiste i oklepane slogany –
od mądrych myśli są inne klubowiczki.

Nareszcie piątek
więc mogę przyjść na nasze spotkanie
i porozmawiać o książce na którą czekałam.

 


O tej książce
z  pisemnej korespondencji czytelniczek wiemy już prawie wszystko.
Dodam tylko, że jest to powieść, po którą warto sięgnąć.
Znajdziemy w niej wiele emocjonujących wątków. Niewątpliwie wprawią nas w zadumę,
nauczą pokory i wskażą jak można rozwiązać trudne życiowe problemy.
Autorka pisze o najważniejszej rzeczy – o miłości i wielu jej obliczach.
Książka podzielona jest na dwie części. W pierwszej dominuje liryka, w drugiej dramat.
“Kamień w sercu” pozwala czytelnikowi zobaczyć z dalszej perspektywy,
jak można pogodzić się z nieodwracalną zmianą.
Warto również  zwrócić uwagę na niebanalną narrację,
 z pewnością to atut tej książki, którą warto przeczytać.

 

Nieodłącznym atrybutem naszych dialogowych spotkań są oczywiście kulinaria,
jednakże  szczególną uwagę poświęcamy prezentom
dostosowanym do zagadnienia, wątku kraju, itp.
Tym razem nasza Ewa S. postanowiła

obdarować nas piękną papeterią.
Katarzyna Leżańska zwróciła uwagę na to, że jeszcze ktoś pisze listy
i ten wątek podchwyciła Ewa  namawijąc nas do napisania listu.

Czy DIALOG LISTY NAPISZE?
Czerwiec przyniesie rozwiązanie tej papeteryjnej zagadki.


Podekscytowanie na twarzach Gabrysi i Danusi.

Rozentuzjazmowane: Marta, Krystyna, Jadzia, Ola i Adriana.
Jola popadła w leciutką zadumę.


Zachwyt i niedowierzanie. Papeteria przepiękna!


Uśmiechy zdradzają: Czyżby już wiedziały – do kogo list napiszą?


Zostawmy tę ich słodką tajemnicę.

żródło: https://www.google.pl/search?q=serce+z+kamienia&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjuwKWT_avJAhVJhSwKHSRnCQoQ_AUIByg

Listy pisała Dasza – do Ameryki, i to w dobie komputerów, internetu, i elektronicznej poczty.
Czy to możliwe? Przecież dzisiaj liczy się czas, szybkość przekazywania informacji.
A Listy?

Kto pisze listy?
A może my?

I  Marcin pisał – główny bohater tytułowego kamienia .

Daszo najmilejsza,
nawet nie wiesz, jak wspaniale było mi z tobą przez te kilka dni. Poczułem,
że gdzieś we wszechświecie są dla mnie możliwe ład i uspokojenie, za którym tęsknię.
Trzeba było tylu lat …

Nie wierzyłem, że nasze drogi kiedyś jeszcze się zejdą. To, co się stało przeszło oczekiwania.
Chce mi się żyć. Od dawna tak dobrze się nie czułem. Widzę światło w tunelu. (…)

A teraz –  przyznajcie się – Która nie chciałaby otrzymać tak romantycznego listu?
Krótki sms nie zastąpi wykaligrafowanej kartki listowego papieru.

 

 

 

 

 

 

 

   Opowiem Ci bajkę, o smutnym kamieniu, co leżał samotny,  przy drodze gdzieś w cieniu,
i o tym jak marzył, by ktoś go przytulił, lecz nikt go nie widział, był szary i bury,
czasami ktoś przysiadł, dochodził nie wracał, a kamień wciąż czekał, i tęsknił i płakał,
był taki samotny, i pragnął bez przerwy, należeć do kogoś, kto dobry i wierny,
czas mijał ulotny, zmieniła się ziemia, niestety nikt nie chciał, szarego kamienia,
aż kiedyś porankiem, gdy rosa błyszczała, tęcza usiadła, odpocząć gdzieś chciała,
i gdy poczuła, moc uczuć kamienia, po kropli kolorów, na niego kapnęła,
łąkami, polami, szła sobie dziewczyna, zwyczajna, przeciętna, samotna, niczyja,
gdy kamień ujrzała, zmieniony przez tęczę, wiedziała poczuła, i wzięła go w ręce,
wzruszona szepnęła: iść dalej nie muszę, bo kamień znalazłam, i piękną w nim duszę.

Ależ zrobiło się nastrojowo.
To kolejny piękny sms. I to dowód na to,
że można pisać nie tylko skrócone wersje własnych myśli.

Teraz jednak trzeba przełamać
ten sen odrobiną humoru
i
optymistycznie zakończyć kamienny
nasz wieczór 

Jedna z korespondentek napisała tak:
Kto miód łyka jak koń bryka.

To z pozoru frywolne zdanie po przeczytaniu tejże książki nabiera wymiaru głębokiego.
Zatem miód na serca nasze jest słodką receptą do zrealizowania.
Zacznij dzień od miodu.

Już za oknami czerwiec, gdy piszę relację z kamiennego kręgu.
Pewnie moje klubowiczki kończą czytać kolejną lekturę.
13 czerwca o godz. 18.oo w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16
DEMON I PANNA PRYM.

Jak widać zapraszamy do nas wszystkich –
i ciotki …, i demony, i Chińczyków, i facetów zwyczajnych
i wszystkich obrabiamy równo, jakbyśmy niczego innego nie robiły
tylko zajmowały się analizą życia naszych literackich gości.
Z wielką pasją przykładamy im, bądź po głowie głaszczemy –
tak na zmianę, aby nie przesłodzić.
Tylko czarna kawa zapachem demonicznym kusi.
I dzieją się czary w SALONIKOWYM KOTLE.
I nawet gdy nie ma miejsca na TYM LITERACKIM stole, aby położyć to papierowe życie.
to układamy warstwa po warstwie, i posilając się bez zachowania kolejności
dyskutujemy do godzin prawie nocnych o wszystkim co jest do przedyskutowania.

Zapraszam Was na kolejne spotkanie
13 dzień czerwca zapowiada się DEMONICZNIE.

 Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderatorka DKK

Opis książki

Pewnego dnia do Viscos, małego miasteczka w Pirenejach przybywa
tajemniczy nieznajomy. Jego niepokojąca obecność sprawia,
że tutejsi mieszkańcy, prowadzący dotąd spokojne,
uczciwe, wypełnione pracą życie, w ciągu niespełna tygodnia
muszą wybrać pomiędzy Dobrem i Złem.

“Demon i panna Prym” to opowieść o odwiecznej walce,
którą toczy w nas światło i ciemność, anioły i demony,
dobro i zło a także refleksja nad wolnością wyboru swojej własnej ścieżki,
wolnością, którą ma każdy z nas, w każdej chwili życia…