Archive for » June, 2013 «

EUROPA TO MY.

 

ZAGŁOSUJ!

SALONIKOWE WIEŚCI. Podziękowanie przedszkolaków.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

To był przemiły dzień dla pracowników Filii nr 16

Dzieci z Przedszkola nr 7 wraz z wychowawczynią przyszły nam podziękować
za współpracę.

SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA NALEŻĄ SIĘ PANI EWIE WESOŁEK,
KTÓRA RAZ W MIESIĄCU PROWADZI Z PRZEDSZKOLAKAMI
ZAJĘCIA PLASTYCZNE

TO DZIĘKI NIEJ WESOŁO I GWARNO W TYM NASZYM SALONIKU.


A UŚMIECHNIĘTE DZIECIĘCE BUZIE TO DLA NAS NAJMILSZE PODZIĘKOWANIE

PANI EWA ODEBRAŁA PIĘKNĄ LAURKĘ

I WIEM, ŻE OBIECAŁA DZIECIOM KOLEJNE SPOTKANIA
W NASZEJ BIBLIOTECE.

SPOTKA  SIĘ Z WAMI JUŻ WE WRZEŚNIU. TUŻ PO WAKACJACH.

A TO ŻE WAKACJE ZA PROGIEM …
ŻYCZYMY WSZYSTKIM PRZEDSZKOLAKOM I ICH WYCHOWAWCOM
WSPANIAŁYCH WAKACYJNYCH ZABAW
I PRZEŻYWANIA CIEKAWYCH PRZYGÓD

ALE MOI DRODZY!
NIE ZAPOMNIJCIE PROSZĘ O …
WAKACJACH Z KSIĄŻKĄ!

ZABIERZCIE POD PACHĘ

BAJKOWY ŚWIAT!

DO ZOBACZENIA

DO KOLEJNEJ BAJECZKI

SALONIKOWE WIEŚCI. RELACJA Z JAPONII

 

DIALOG

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 Przed kilku laty DIALOGOWICZE wędrowali po świecie.
Raz po ulicach Madrytu,
Później Anglia.
Zawędrowali również do dalekich Chin.
Po prostu podróżowali z bohaterami czytanych powieści.

Tym razem jest nieco inaczej.
Od roku 2012 to świat zagląda do DYSKUSYJNEGO KLUBU KSIĄŻKI – DIALOG
DO SALONIKU ARTYSTYCZNEGO Filii nr 16

I tak w każdy trzeci piątek miesiąca odwiedzają nas ciekawi goście.

W maju naszym dialogowiczom swoją historię opowiedziała MADAME SADAYAKKO

Gejsza, która uwiodła zachód.

Jej podróż rozpoczęła się w roku 1899 i nadal trwa.

Ciekawe, czy Gejsza, która uwiodła zachód –
uwiodła również czytelników
Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG?

Zaraz się przekonamy

Każdego, kto chciałby spotkać Japonię w Rudzie Śląskiej
i poznać szczegóły z życia pierwszej prawdziwej gejszy,
która zdobyła międzynarodową sławę, zapraszamy do stołu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A te piękne posągowe kobiety, wskażą wam odpowiednie miejsca.

Jest rok 2013. Jesteśmy pierwszymi kobietami, które podbijają nasz kraj.
Wspaniały taniec w rytm
literackich taktów i piękno.
Piękno umysłu i ciała. I My gejsze Rudy Śląskiej.
Może nasz Picasso- nas
umaluje – dla potomnych.
Japoński ukłon składam i czekam. Dziś 18.00. Pa.

Odpowieidzi – na satelitarne zaproszenie nadchodziły szybko.
Tak się dzieje w XXI wieku. Postęp!

   Propozycja malarska bardzo intrygująca i wierzę, że my współczesne gejsze – całkowicie wyzwolone zostaniemy uwiecznione dla przyszłych pokoleń!
Niech widzą i się uczą.
Zatem do popołudnia!

I pomimo faktu, że ponoć japonki, to mają najlepiej na świecie z wszystkich kobitek, bo wstają i zaraz w kimono.
To i tak byśmy się z nimi nie zamieniły, my rudzkie gejsze. Więc do miłego.

  Pozdrawiam ze słonecznej plaży nad polskim morzem. Życzę wspaniałych doznań estetycznych, smakowych, intelektualnych …

Meika shinso Joyu rekiho toshite no watashi no kakugo! Sadajakko omoide hanashi!
 A co do mojego portretu malowanego przez  naszego Picasso to powiem krótko – szkoda farby! Do miłego zobaczenia!

Gajsza, gejsza każda z nas coraz piękniejsza. Dziś spotkamy się w naszej krainie kwitnącej wiśni, będziemy z gracją kultywować zwyczaje picia herbaty. No i jakieś europejskie sake też się znajdzie.

Mówisz Danusiu, że dzisiaj? O to wspaniale.
Będę na pewno, z przyjemnością dołączę do gejsz
dialogowiczek.
Więc do 18.00. pa  

 

 Tuż przed godziną 18.00 w słoneczne popołudnie, literacki stół powoli stawał się prawdziwym,
wykwintnym japońskim wyzwaniem.

Na początek do odpowiedniej literatury odpowiednie rekwizyty.
Wachlarze, którymi zostały obdarowane wszystkie panie.
Oczywiście te piękne wachlarze to prezent od EWY S.
Wszystko musi być dopasowane do ostatniego szczegółu.
Japonia – kraj kwitnącej wiśni.
Salonik – kraj kwitnącej – jabłoni

A zanim rozmowa o gejszy, krótkie wprowadzenie pełne uśmiechu.


Ale i pora na dyskusję o książce – już nadeszła!

“Madame Sadayakko wywołała niesamowitą burzę podczas swojego tournee po Stanach Zjednoczonych i Europie w 1899 roku. Cały świat miał okazję poznać prawdziwą gejszę – a co więcej, była to najbardziej ubóstwiana gejsza kraju kwitnącej wiśni. Owa gejsza była tak piękną, że ówczesny premier wydał majątek, żeby pozbawić ją dziewictwa”.


“Sadayakko (1871 – 1946) jako pierwsza japońska gwiazda zdobyła międzynarodową sławę. Sympatie i podziw widzów zaskarbiła sobie hipnotycznym aktorstwem i wspaniałym tańcem. Występowała m.in. w Waszyngtonie dla prezydenta McKinleya, w Londynie dla księcia Walii, w Wiedniu dla cesarza Franciszka Józefa, a w Sankt Petersburgu dla cara Mikołaja II. Picasso uwiecznił ją na obrazie, zachwycał się nią Gide; była pierwowzorem Madame Butterfly.
Świat oszalał na jej punkcie, a ona wprowadziła nowe standardy do japońskiego teatru”.

To bardzo dobra książka – jednym głosem stwierdziły czytelniczki popijając sake
– taką herbacianą rzecz jasna.

Ta książka to ogromne pokłady rzetelnych informacji o przemianach społeczno-politycznych
na przełomie XIX i XX wieku w Japonii i na świecie.
Wszystkie opisy  sytuacji politycznych poparte są wiernymi odnośnikami do historii.

To nie jest lektura do poduszki. To opowieść prawdziwa – to imponująca biografia Sadayakko.

Takim bogactwem przeżyć, nasza bohaterka mogłaby obdarować niejedną kobietę.

Jak widać Japonia podbiła serca dyskutantek.
I nawet jeżeli ta książka niesie z sobą tyle sytuacji dramatycznych, to na uśmiech też powinien  znaleźć się czas.
A takowy w DIALOGU zawsze znajdujemy.

Jeżeli te posągowe piękności choć trochę Was zachwyciły, to sięgnijcie również po książkę.
Tam ten zachwyt nabierze jeszcze innego wymiaru

ŻYCZĘ WAM PRZYJEMNEJ LEKTURY!

DO ZOBACZENIA!

DO KOLEJNEJ KSIĄŻKI!

“Gejsza, aktorka, kochanka: życie Sadayakko było pełne namiętności. Udało jej się trzymać wąskiej ścieżki, iść za głosem serca, starając się jednocześnie odgrywać rolę, jaka w tamtych czasach przeznaczona była kobiecie. Niewiele japonek przed nią czy po niej wywarło takie piętno na świecie Wschodu i Zachodu”.

(Fragment książki).

Pozdrawiam czytelników
moderatorka – Danka

SALONIKOWE WIEŚCI. BUDZIMY NASZĄ WYOBRAŹNIĘ.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

ZAJĘCIA PLASTYCZNE DLA DZIECI

KOLOROWE MOTYLE Z ZIAREN ZBÓŻ

06 czerwca o godzinie 16.00 rozpoczęły się zajęcia plastyczne dla dzieci.

ROZPOCZĄŁ SIĘ
KOLOROWY DZIEŃ DZIECKA

W naszej bibliotece.
W SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

Biblioteka to miejsce służące integracji środowiska dziecięcego.
To miejsce, które służy do rozwijania zainteresowań, pogłębiania pasji i  zdobywania wiedzy.
Dziś rozwijamy zainteresowanie i pasje oraz budzimy wyobraźnię.

Po krótkiej opowieści, która stanowiła wstęp do działań plastycznych,
zarówno dzieci jak i opiekunowie ochoczo rozpoczęli manualną pracę.

Budzimy naszą wyobraźnię.

I to nie tylko wśród dzieci.
Wyobraźnię budzimy wszyscy.

Bo któż – jak nie dorośli są żywym przykładem dla swoich pociech.

Na zajęciach plastycznych dzieci uczą się wrażliwości i kształtują osobowość.

Poprzez zabawę zdobywają wiedzę.

Praca w grupie rozwija poczucie odpowiedzialności.

 

Dziecko poprzez ćwiczenia –
rysowanie, malowanie, lepienie, układanie –

doskonali swoje umiejętności manualne,
które rozwijają w małych artystach spontaniczność,

ekspresję i radość tworzenia.

A było radośnie tego dnia w naszej bibliotece


Aktywność plastyczna dziecka zostaje podniesiona do rangi twórczości,
która jest jest odbiciem jego wnętrza,
a nie tylko odwzorowaniem świata zewnętrznego.

 

Wspierajmy inicjatywę dziecka i jego spontaniczność,
ponieważ w ten sposób następuje rozwój dziecięcej odkrywczości.
Dzieci poprzez możliwość swobodnej twórczej wypowiedzi
nie boją się nowych własnych pomysłów,

które w dalszej kolejności prowadzą do rozwijania
talentu i wiary we własne umiejętności.

WSZYSTKIM DZIECIOM ORAZ OPIEKUNOM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA OBECNOŚĆ
LICZNĄ OBECNOŚĆ.
TO ZNAK ŻE

DOSKONALE WIEMY JAK WAŻNE JEST BY

NASZE DZIECI WZRASTAŁY W OKREŚLONEJ PRZESTRZENI ESTETYCZNEJ
A POCZUCIE PIĘKNA  POZOSTAJE NA CAŁE ŻYCIE.

 

Kolorowe motyle z ziaren zbóż fruwają w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16
Kto ciekaw –
niech przyjdzie zobaczyć.

Poetyckie sekwencje

 

Poetyckie sekwencje na ciepłe wieczory

 

* * *

niebo zmieniało pozycje
rozmalowane
w przestrzeni pół-snu

morze próbowało utrzymać równowagę
na fali ważka
dumna z własnej znakomitości

a
co pewien krok
woskowe figury
 

niecierpliwa romantyczność
właśnie zajęła swoje miejsce

śmiałość na ustach
niezbędna obecność boga natury

wystarczy tak być
bez wątpliwości

 

* * *

i nawet gdy sytość
nie wstawać od stołu
choć wiadomo

że biesiada się kończy
tylko w oczach zostaje ssący głód

czas
jedyny dostatek
od którego się umiera

ciężki od niezałatanych dziur – zrzucić
nie – jeszcze nie

jeszcze znosić trzeba
długie spódnice na długie lata
szerokie bluzy na szerokie talie

i krótkie fryzury na krótką pamięć

jeszcze zrozumieć trzeba
świadomości ironię
i myśli pozbierać

na szerokie spojrzenie

jeszcze trzeba

 Danuta Dąbrowska-Obrodzka

WIEŚCI Z MEDIATEKI.

ZAPROSZENIE DO BIGLOTEKI