Archive for » May, 2013 «

SALONIKOWE WIEŚCI. Kolorowe motyle z ziaren zbóż. Zajęcia dla dzieci.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

ZAPROSZENIE

Serdecznie zapraszamy wszystkie dzieci na zajęcia plastyczne

Pt. ” Kolorowe motyle z ziaren zbóż”

oraz
konkurs plastyczny pod hasłem

“Budzimy naszą wyobraźnię”

Spotkanie odbędzie się

06 CZERWCA 2013 R. O GODZINIE 16.00

SERDECZNIE ZAPRASZAMY

SALONIKOWE WIEŚCI. SPOTKANIE DKK-KL-BARWY. Relacja

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

Tuż po godzinie 18.00

Przy stole ciężkim od poezji – miejsca zajęli –

metaforycznie upojeni.


Na dzień dobry DZIEŃ DOBRY!

bywalcom starym i  tym,
którzy po raz pierwszy poczuli potrzebę wyjęcia tekstów z szuflady
by oznajmić całemu światu – JA PISZĘ!

Cieszymy się nowymi i barwnymi twarzami.
KLUB ŻYJE! I TAK TRZYMAĆ.

 

Na początek dyskusja o poezji (bo i o czym w barwach?).

WSTĘPEM była – Poezja POETÓW WIELKICH .

DZIŚ

Julia Hartwig „Wiersze wybrane” 

Prawdziwa duchowa uczta.
Dlatego na stole tylko wiersze.
Ponieważ poeta wystarczająco słowem, do syta nakarmiony.

No!  może do słowa – kawy łyczek – jeszcze.

TURNIEJ JEDNEGO WIERSZA

Od dyskusji do turnieju droga adrenaliną przepełniona.


Rekwizyty przygotowane.
ZACZYNAMY ….

Jola, Sylwia i Jacek.

Beata, Basia, Paweł i  Jurek.

Ewa, Łukasz, Basia i Danka (właśnie robi fotkę).

Ich głosy drżały do sylaby ostatniej.

Jeszcze chwileczka mała na zastanowienie i maszyna do głosowania- rusza.
Prezes stawia – krechy i kreseczki, i liczy, i liczy, i liczy.
Do siedmiu, do pięciu, do trzech.
Jak już wszystko dokładnie zliczone – ogłasza werdykt,
na który w wielkim napięciu czekają zawodnicy.

Wiersz miesiąca maja ……
 to ………..wiersz …………….. Danusi.

I radość zapanowała, oklaski i flesze.
Gratulacje, dyplom i  prezesa uścisk dłoni.
To wszystko  z rytuałem comiesięcznym zgodnie.

A teraz WARSZTATY.
  A to oznacza, że pora na cięcia, wycięcia i drobiazgów wytknięcia.
Ale to właśnie warsztaty uczą pokory do słowa, dystansu do mniemania o własnej doskonałości.
Warsztaty powodują zejście na ziemię.
Albo  czasem i upadek na pysk (przepraszam za ten pysk, ale tak jest i już).

To podczas warsztatowej dyskusji wiersz staje się materią.
Rozpoczynamy wielki chirurgiczny zabieg.

Całe wnętrze przed oczami.
A ty się broń – poeto – przed skalpelem.
Znieczulenie miejscowe, to nie jest całkowita utrata świadomości.
Walcz o swoje istnienie.
Ale równocześnie  przy okazji  zabiegu pozwól na wycięcie tego, co w nadmiarze.
Ty przecież sam wiesz, że ………..  nadmiar WIERSZOM szkodzi.

A teraz – Spójrz! Na stole sowa – mądrości strzeże.
POETO – PISZ! MÓWI DO CIEBIE!
SŁYSZYSZ ….. p O e T o !!!!!!!!!!!!!

I z takim przekazem, po godzinach wielu, poeci (poetki i poeci),
wracali powoli
(ale z podniesioną głową), do domu.
A w zaciszu czeka: atrament i  pióro.
Biała papieru kartka i myśl niedościgniona,
którą czasem uda się w locie złapać i zatrzymać.

Tego zatrzymania życzę i do BARW – ZAPRASZAM

Kolejne spotkanie 07 czerwca.

SALONIK ARTYSTYCZNY
SŁOWOM NA POKUSZENIE
OTWARTY

Teksty BARWOWICZÓW można czytać w Filii nr 16, w witrynie “PORA POEZJI”.
Zapraszam do poetyckiej lektury.

wiersz miesiąca – maj 2013.
Danuta Dąbrowska-Obrodzka

* * *

ciała
nie zasłaniaj
obnażona kibić
nie zostanie z pełnią dotyku
w przeszłości
czas z czasem pięknieje
i brak snu nie kończy się na bezsenności
przed nami
maleńkie zmarszczki
jakieś lek przeciwko starości ….

lecznicze zioła na poprawę ….
i to co nas spotka …

 

 DO ZOBACZENIA

DO WIERSZA

D.D.O. – moderatorka DKK – Danka

SALONIKOWE WIEŚCI. DKK – DIALOG. ZAPROSZENIE.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

DIALOG

JAPONIA


EUROPA

AMERYKA

I
SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16
w
RUDZIE ŚLĄSKIEJ

TO JEST PODRÓŻ
MADAME SADAYAKKO

Podróż rozpoczęła się w roku 1899 i nadal trwa.

Ciekawe, czy Gejsza, która uwiodła zachód –
uwiodła również czytelników
Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG?

Każdego, kto chciałby spotkać Japonię w Rudzie Śląskiej
i poznać szczegóły z życia pierwszej prawdziwej gejszy,
która zdobyła międzynarodową sławę,

ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI O KSIĄŻCE.

MILE WIDZIANE ODPOWIEDNIE REKWIZYTY

POCZĄTEK SPOTKANIA GODZ. 18.00

TYDZIEŃ BIBLIOTEK W FILII NR 16

“Słowa są skrzydłami umysłu”.

Helen Keller

“CZĘSTUJMY SIĘ SŁOWEM JAK CHLEBEM”

POD TAKIM HASŁEM W FILII NR 16

OD 08.05 D0 15.05.2013 R.

OBCHODZIMY  OGÓLNOPOLSKI

TYDZIEŃ BIBLIOTEK

09.05.2013

LEKCJA BIBLIOTECZNA

DLACZEGO CZĘSTUJEMY SIĘ CHLEBEM?

CO TO ZNACZY CZĘSTUJMY SIĘ SŁOWEM?

OKAZAŁO SIĘ, ŻE DZIECI DOSKONALE ZROZUMIAŁY
WYŻEJ WYMIENIONE HASŁO.

ZATEM TA BIBLIOTECZNA LEKCJA –

TO BYŁ PRAWDZIWY POCZĘSTUNEK SŁOWEM.
I TYM MÓWIONYM.

I  TYM LITERACKIM.

“Daj mi właściwe słowo i odpowiedni akcent,

a poruszę świat”.

JOSEPH CONRAD

ZAPRASZAM DO BIBLIOTEKI
W KTÓREJ SŁÓW
NIGDY NIE ZABRAKNIE

SALONIKOWE WIEŚCI. DKK – KL – BARWY. ZAPROSZENIE

ZAPROSZENIE

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16


DYSKUSJA!

TURNIEJ!

WARSZTATY!

ZAPRASZAMY!!!

W piątek 10 maja o godz. 18.00
BARWOWICZE 
wkraczają z metaforycznym nastrojem do SALONIKU.

Każdy kto tegoż nastroju głodny –  mile widziany.
Przy stole ciężkim od poezji – miejsca czekają.

* * *
ciepłe brzuchy
niosą lekko
z szeptem stóp
 
piękni smutni
powtarzają
gorzkie żale
bose ptaki
dziko ludzkie
nierozłączne pary
bez śladu
wchodzą
w niebieskie
 Danuta Dąbrowska-Obrodzka

KLUB LITERACKI – BARWY

SALONIKOWE WIEŚCI. Lekcja biblioteczna.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

Julian TUWIM

LEKCJA BIBLIOTECZNA

Wiersze Juliana Tuwima pretekstem do spotkań w bibliotece.

“Julian Tuwim to kolejny po Janie Brzechwie poeta, którego wiersze stanowią klasykę polskiej literatury dziecięcej.
Julian Tuwim to klasyczne wierszyki do poczytania i świetna zabawa dla najmłodszych czytelników.
Tuwima poezja dla dzieci jest napisana językiem dowcipnym, utwory przedstawiają jakiś fragment rzeczywistości,
wiele z wierszyków ma ukryty morał lub przesłanie”.

Jeszcze trochę zawstydzeni

Ruszają
powoli, jak żółw ociężale.

Do kolejnej stacji wszyscy dotarliśmy bez opóźnienia.

Na stacji BIBLIOTEKA – pojawił się słowik

Spóźniony słowik

Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji,
Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji,
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
A już jest po jedenastej – i Słowika nie ma!

Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser – tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? może go napadli?
Szare piórka oskubali, srebry głosik skradli?
To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek!
Piórka – głupstwo, bo odrosną, ale głos – majątek!

Nagle zjawia się pan Słowik, poświstuje, skacze…
Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!
A pan Słowik słodko ćwierka: “Wybacz, moje złoto,
Ale wieczór taki piękny, ze szedłem piechotą!”

 

CZYTAJCIE WIERSZE JULIANA TUWIMA

SALONIKOWE WIEŚCI. Lekcja biblioteczna

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

   „Książka kluczem do dziecięcych serc”

 

LEKCJA BIBLIOTECZNA

BAJKA TERAPEUTYCZNA

jako: Magiczny świat wyobraźni,
który stanowi ważny przyczynek do rozwoju emocjonalnego dziecka.

Poznawanie bibliotecznego świata.

Zmierzenie się z katalogiem bibliotecznym.

Bajka terapeutyczna – krótkie opowiadanie z morałem tworzone dla dzieci w wieku od 3 do 9 lat. W opowiadaniach tych świat jest widziany z dziecięcej perspektywy. Ich głównym zadaniem jest przezwyciężanie i redukowanie lęku u dzieci. Cechą bajek terapeutycznych jest to, że bohater znajduje się w trudnej sytuacji i przeżywa stany lękowe. Wprowadzone do bajki postaci pomagają bohaterowi znaleźć sposoby przezwyciężenia trudnych chwil życia. Dziecko ma możliwość przebycia z bohaterem całej drogi wyjścia z lęku. Zazwyczaj bohaterami bajek terapeutycznych są małe zwierzątka, dzieci lub zabawki, z którymi czytelnik (słuchacz), może się identyfikować.

CZYTAJCIE DZIECIOM TAKIE BAJKI

W TAKICH BAJKACH JEST BEZPIECZNIE

SALONIKOWE WIEŚCI. Spotkanie autorskie w DKK – DIALOG. Relacja

23 KWIETNIA

ŚWIATOWY DZIEŃ KSIĄŻKI I PRAW AUTORSKICH

 

KATARZYNA ENERLICH

W FILII nr 16

w MBP w Rudzie Śląskiej

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

SPOTKANIE AUTORSKIE

24 KWIETNIA 2013 R.

Dziś dzień szczególny.
W naszych progach gościmy pisarkę, poetkę, dziennikarkę,
która przyjechała do nas prosto z Mrągowa.
Przyjechała poznać naszych czytelników i porozmawiać o swojej twórczości.


Zbliża się godzina 16.30. 


W SALONIKU gromadzi się publiczność.

WITAMY  KATARZYNĘ ENERLICH  W RUDZIE ŚLĄSKIEJ

W DYSKUSYJNYM KLUBIE KSIĄŻKI – DIALOG


KATARZYNA ENERLICH

Katarzyna Enerlich –  bez reszty zakochana w Mazurach

Studiowała w Olsztynie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim (Wydział Humanistyczny,
Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Należy do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
W wieku 12 lat zadebiutowała artykułem w czasopiśmie dla młodzieży „Płomyk”
na temat rodzinnego Mrągowa. Już jako uznana pisarka publikowała w prasie ogólnopolskiej
„Cogito”,, „Natura i Ty” oraz w „Bluszczu”.

 Dorobek twórczy:

  • 2009, Prowincja pełna marzeń
  • 2010, Czas w dom zaklęty
  • 2010, Kwiat Diabelskiej Góry
  • 2010, Prowincja pełna gwiazd
  • 2010, Oplątani Mazurami, (MG)
  • 2011, Kiedyś przy Błękitnym Księżycu
  • 2011, Prowincja pełna słońca
  • 2012, Czarodziejka Jezior
  • 2013, Prowincja pełna smaku

Współautorka czterech antologii poetyckich:

  • 1998 Próg,
  • 1999 Za progiem
  • 2008 Tutaj się ze sobą mijamy
  • 2011 Harmonia dusz


SPOTKANIE ROZPOCZĘŁO SIĘ

WIERSZEM

Wierszem Katarzyny Enerlich – rzecz jasna.

ptasie świty

jak chleb
rozkrusz codzienność
wokół mnie
wydziobię ją po omacku
niczym ślepy gołąb

a cichy świt
ptasich zegarów
poderwie do lotu
syte ciała

ach zapomniałam
nie zobaczę świtu
przecież jestem ślepa
tobą
wbitym pod powieki

 A dalej już poleciało prozą. Prozą …  do pewnego momentu.


Nadszedł czas na  powitanie.

Witamy nie kiedyś, przy błękitnym księżycu.
Ale w prowincji pełnej słońca.

Nie przy czarodziejskim jeziorze.
Ale w SALONIKU w czasie zaklętym

Witamy oplątani Mazurami.
W prowincji pełnej marzeń.

Chcemy zasmakować harmonii dusz.
I wiemy że dziś z Panią wszystko jest możliwe.

I wszystko możliwe będzie!


Katarzyna Enerlich już na samym początku spotkania zjednała sobie  czytelników,
którzy to kwietniowe i słoneczne popołudnie postanowili spędzić w SALONIKU ARTYSTYCZNYM
z naszym wspaniałym gościem.
Katarzyna Enerlich ujęła nas  otwartością na drugiego człowieka.
Zaskoczyła bezgraniczną szczerością wypowiedzi.

Natomiast imponujące poczucie humoru dopełniało i niejako uzupełniało każdy –
nawet ten pełen powagi
– tematyczny wątek rozmowy.

Pani Katarzyna już w dzieciństwie zaplanowała, że zostanie dziennikarką,
a potem napisze książkę.

I proszę! Marzenia spełniają się i to czasem w najdrobniejszych szczegółach,
tych szczegółach zaplanowanych,
i tych,
których  strzegliśmy niczym mrocznej tajemnicy.


Autorka “Prowincji ….. ”  opowiadała o początkach swojej literackiej drogi,
drogi, która łączyła i łączy różne ścieżki osobistego życia.


Prowincja – to słowo wieloznaczne. Mieści się w nim człowiek skrojony na każdą miarę.
Prowincja jest pełna smaków, których nie zepsuł blichtr wielkomiejski.
Prowincja to zaufanie, które nie zdoła przedrzeć się przez wielość okien
i drzwi miejskiego bezimiennego wieżowca.

Prowincja to czas mierzony przez wolniejsze zegary.

Wiemy już o twórczych inspiracjach Katarzyny Enerlich
Wiemy również czy bohaterowie powieści to osoby, które przechadzają się ulicami rodzinnego Mrągowa.
Wiemy o czym marzy pisarka Katarzyna, przyjaciółka Małgorzaty Kalicińskiej.
I już się domyślamy co to za marzenia.
Życzymy, aby spełniły się w całej swej ekranowej rozciągłości.

Historia, kuchnia, prostota życia, medytacja, buddyzm, joga – to wielkie fascynacje,
które  splatają się w jeden warkocz, w jedną całość.

Jest jeszcze poezja.

Wiersze Katarzyny Enerlich, która mówi, że nie czuje się poetką są niezwykłe.
Być może strofy to odskocznia od myślenia prozą?
Być może wiersz jest metaforą, której nie da się przemycić na karty powieści?

Mieliśmy przyjemność posłuchać tych wierszy, wierszy zinterpretowanych przez autorkę.

bez wzruszeń 

mówisz –
jesteś wrażliwa…
odpowiadam –
nie codziennie
jak nie codziennie noszę czapkę

wzruszam ramionami
nie wzruszając się przy tym

podanie o wiersz

chcę wiersz od ciebie
bo jesteś poetą
a poeci dają wiersze
jak kwiaty

nie pytaj
po co ten wiersz
może zawinę go w chusteczkę
i rzucę pod nogi
komu kocham
kogo lubię

w dziecięcej piosence
więcej mądrości
niż w pijanych wierszach
nadtrzeźwych poetów

upij się więc atramentem
i napisz mi wiersz
nieprzemądrzały
żebym mogła z nim
tańczyć

własna

własna jestem
nie twoja
nie jej
nie jego

własna

nie na przedmiot
na pamiątkę
czy pamięć wieczną

nie na cud istnienia
fotografie w albumie
słowa na kartce

nie na wodę
nie pod wiatr
na duszy podmokłość

własna jestem
sobie na własność

no właśnie

i znów kolejny tematyczny przeskok.
od poezji do malarstwa.
To oznacza, że nadeszła uroczysta chwila zmierzenia się z własnym olejnym wizerunkiem.
Ale mierzyć się wypadało nie tylko poetce, pisarce i dziennikarce, ale także malarzowi tego niezwykłego dzieła.

I tak oto Katarzyna Enerlich i Jerzy Obrodzki snuli dywagacje o …

o miejscu złożenia autografu.

No dogadali się. Zobaczcie sami.

Podpis jest.

Jest wspólne zdjęcie. Takie na pamiątkę.
Takie  do albumu.

Kolejny portret wzbogaci naszą galerię pisarzy, poetów, dziennikarzy,
którzy GOŚCILI W SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16.

Portrety zdobią nasz Salonik i wierzcie mi, takie portrety mamy tylko my
w Rudzie Śląskiej – tylko my w naszej filii – Filii nr 16.

Janusz L. Wiśniewski

Izabela Sowa

                 Tadeusz Kijonka

Marta Fox

Marian Kisiel

Teresa Oleś-Owczarkowa

 

 

 

 

 

 

Maciej Szczawińki

Cała Polska może nam pozazdrościć.

To był już ostatni akcent autorskiego spotkania.

Spotkania, które przebiegało w życzliwej i pełnej ciepła atmosferze.
Oko w oko z pisarzem i możliwość rozmowy o problemach współczesnego człowieka
z dwóch biegunów – czytelnika i twórcy, to niecodzienne czytelnicze doświadczenie.

Słoneczko powoli kieruje się ku zachodniej stronie.
Zegar w swoim tempie odmierza czas.
Nadeszła chwila podziękowań

Dziękuję za spotkanie, dziękuję że mogliśmy Panią poznać osobiście i porozmawiać.
Dziękuję, że  podzieliła się Pani z czytelnikami nie tylko swoją  twórczością,
ale przede wszystkim podzieliła się Pani sobą, a to jest – najcenniejsze.

Były kwiaty i była poezja.

Szybkie czytanie na dowolnie otwartej stronie.

Dziękuję wam moi drodzy goście, czytelnicy, koleżanki i koledzy dialogowicze i brawowicze.
“Ludzie tworzą miejsca” I po raz kolejny udowodniliście, jak pięknie to miejsca tworzycie. Dziękuję.

Ale dziś zakończę to słowami Katarzyny Enerlich

Lubię być kobietą w podróży. Napisałam kiedyś w powieści „Kwiat Diabelskiej Góry”
takie słowa: każdy musi kiedyś wyruszyć w podróż zmieniającą życie.
Po to, by rozkopać jak ziemię w ogródku swoje przyzwyczajenia i nawyki,
bo czasem na dnie życia tworzy się zamulony osad.
Takie przemieszanie po prostu się przydaje, bo potem można usiąść w oknie
i pomyśleć: życie niech biegnie, a ja dziś odpocznę, zatrzymam się. Złapię ciszę.

I zatrzymaliśmy się i złapaliśmy ciszę.

Jeszcze wpis do kroniki.

To sprawa wagi bibliotecznej.

Jeszcze książek podpisy, co na pierwszej stronie dla konkretnego czytelnika czynione.

I zdjęcie wspólne z ….

z DIALOGOWICZKAMI

Spotkanie autorskie z Katarzyną Enerlich  prowadziła

Danuta Dąbrowska-Obrodzka – kłaniam się.
Do zobaczenia.

Ostatni uśmiech

na pożegnanie.

Fot. Ewa Wesołek, Jerzy Obrodzki

DZIĘKUJĘ  ZA UWAGĘ
I ZAPRASZAM DO CZYTANIA.