Archive for » November, 2012 «

SALONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE.

ZAPROSZENIE

 

SERDECZNIE ZAPRASZAMY

SALONIKOWE WIEŚCI. DIALOGOWE CUDA. Relacja.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

16 listopada 2012 r.

godzina 18.00

Przybywają dyskutanci.

Licznie gromadzą się wokół stołu,
(już nie będę opisywać jak suto zastawiony –
no chociaż może coś dopowiem – jeszcze się zastanowię),

na którym lektura do dyskusji czeka…

Ale przed każdym piątkiem – czwartek jest równie ważny dla dyskutantów.
Moderatorka poprzez satelitarne łącza przypomina i zaprasza. Tym razem na cud.

Kiedy dzieje się cud – uciekamy do rzeczywistości.
Kiedy z ledwością stąpamy po ziemi – czekamy na cud.
Ale jutro o 18.00 w Sal. Art. Wy będziecie – cudowne kobiety DIALOGU.
Czeka nas kontemplacja o światach równoległych, o uzdrowieniach i namiętności.
Moje drogie – przed nami toast ZA CUD

“To co nazywamy cudem, nie jest sprzeczne z naturą,
natomiast sprzeczne jest z tym, co nam o naturze wiadomo”

Św. Augustyn

Część I

15 listopada 2012

godz. 16.50

Toast za cud uzdrowienia – to w pierwszej kolejności!
Natomiast nasza kolejna nieco mistyczna lektura wywoła znów emocje,
jakie cudowne ściany naszej biblioteki już doskonale znają.

Cudowne kobiety zjawią się na pewno i o cudach świata zapragną polemizować!
A zatem do jutra.

godz. 17.04

W każdym z nas drzemie pewna niezbadana sfera,
która jeśli dojdzie do głosu jest w stanie czynić cuda,
tylko trzeba chcieć je dostrzec w szarej codzienności i jak mówi Coelho –
wystarczy przyjrzeć się małemu ziarenku piasku,
a ujrzysz w nim wszystkie cuda świata.

godz. 20.57

Ech! No i co ja mam napisać? W kilka cudów uwierzyłam, tak trzeba było, ale ……
Takie spekulacje myślowe oderwane od rzeczywiści do mnie nie przemawiają – sorry!
Całe szczęście, że nasza biblioteka jest żywą,
pełną radości i optymizmu grupą cudownych osób.

Do zobaczenia

 Część II

16 listopada 2012

godz. 08.14

Witam! Dziś za progiem biblioteki czeka nas dyskusja o uczuciach, zdradach i wybaczaniu.
Hm… Zabrzmiało trochę romansowo.
Ale cuda dzieją się przecież wokół nas każdego dnia – pytanie
Czy chcemy je dostrzec?
Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na dzisiejszy cud ….

godz. 13.10

Cudowna godzino 18.00 nadchodź,
by w cudownym towarzystwie cudnych koleżanek porozmawiać o cudach.

godz. 14.58

Czyż nie jest cudem dzisiejszy dzień, a ten wieczór?
Oderwijmy się więc od rzeczywistości i wznieśmy w górę!

godz. 17.04

Szybko, szybko. Spieszymy się.
Pośpiech stał się wręcz naszym zwyczajem.
Spiesząc się nie zauważamy, że nie raz

każde z nas, wyszło z poważnych opresji!
Dopiero po czasie zadajemy sobie pytanie –  jakim CUDEM?

Część III

godz. 17.00

Ewa, Zosia, Danka

W SALONIKU krzątanina. Dziewczyny ustawiają stoły, krzesła. Przygotowują się na spotkanie DKK – DIALOG.
Czytelnicy wchodzą, wychodzą. Wchodzą z książkami i wychodzą z książkami. To dobrze.
A właściwie to nie jest tak źle z tym czytelnictwem. Krążą takie opinie, że ludzie nie czytają.
Ale czy to do końca jest prawdą?

Czytelnicy widząc przygotowany na przyjęcie gości – stół, patrzą ze zdziwieniem.
Tak jest w każdy trzeci piątek miesiąca.
Przyjmują do wiadomości informację o spotkaniu, o rozmowie, do której pretekstem jest książka
i zastanawiają się czy i oni mogą dołączyć do grupy dyskusyjnej?

godz. 17.55

Prawie wszystkie miejsca już zajęte. Czekamy tylko na Asię i Mirka.
Adriana nie może przyjść na spotkanie. Pozdrawiamy ją serdecznie.
Robię zdjęcie.
Nikogo nie spuszczam z oczu.
Karen odwróciła się tylko na sekundę i wiadomo co się wydarzyło.
Nie chcę, aby to zdanie prześladowało mnie tak, jak bohaterkę powieści.

Zatem dowodem tego, że mam je wszystkie na oku jest to zdjęcie poniżej.

godz. 18.00

Salonik Artystyczny.
Danka, moderator DKK

Jak zwykle – powitała wszystkich gości na kolejnym spotkaniu dyskusyjnym.
Na początku omówiła nie cierpiące zwłoki – sprawy organizacyjne .
Bardzo ważne sprawy, bez których Dialog nie istniałby tak – jak istnieje do dziś.
Spotkania dyskusyjne, spotkania autorskie, wspólne wyjazdy do teatru,
uczestnictwo w wieczorach poezji, wystawach, warsztatach itp.

Klubowicze delektując się kawą i pysznościami zdobiącymi  literacki stół
(to wszystko i dla oka, i dla podniebienia), wysłuchali cierpliwie wystąpienia moderatorki.

Sprawy organizacyjne dziewczyny przedyskutowały i pora na garść  kolejnych miłych informacji.

Nie ma miesiąca, aby ktoś w Dialogu nie obchodził uroczystości związanej z jego przyjściem na świat.
Tak było i tym razem.

Krystyna

Już niebawem swoje urodziny świętować będzie KRYSTYNA
i to dla niej ten maleńki bukiet goździków.

I to wcale nie dlatego, by przypomnieć sobie tamte goździkowe czasy. Nie! Nie!
Każde kwiaty są same w sobie po prostu kwiatami.
A uśmiech Krystyny świadczy o tym, że ta Pani jest zadowolona. I basta!

Mirek

Mirek już dotarł.
Mirek  imponuje swoją wiedzą i oczytaniem.
Panie chętnie wsłuchują się w każdą jego recenzję dotyczącą książki.
Cieszą się, że w tej kobiecej gromadzie czytelniczek pojawił się ON.
Zawsze do dyskusji perfekcyjnie przygotowany.

godz. 18.20

DIALOGOWICZE przystąpili do polemiki o książce.

Część IV
Robert J. Wiersema “Kiedy dzieje się cud”

Karen Barrett

Jedna z bohaterek powieści pt. “Kiedy dzieje się cud”
Karen matka dziewczynki, którą dręczyło to wcześniej napisane już zdanie
“Spuściłam ją z oczy tylko na moment”.
To wszystko działo tak szybko. W jednej sekundzie życie zamienia się w odrętwienie.

Simon Barrett

Mąż Karen. Pewnie ta sytuacja go przerosła. Cóż!
Tak dzieje się w niejednym małżeństwie przeżywającym dramat.
Ale czy to co zrobił, usprawiedliwia jego niemoc?
Czy w tak trudnej sytuacji zachowuje się mężczyzna?

Mary Edwards

Tej bohaterki nie powinno być w tej książce.
Ale jest. Autor powołał ją do życia.
Zapewne ma spełnić jakąś ważną rolę. I spełnia.
Mery jest prawniczką. Być może pomimo wszystko warto ją poznać.

Henry Denton

Kierowca. Kierowca, którego pewne wydarzenie zmiotło z powierzchni życia. Tak, tak.
Nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, ze znalazł się w innym wymiarze rzeczywistości.
Chociaż trudno to nazywać rzeczywistością.
Henry żył na granicy świadomości. Chociaż słowo ŻYŁ nie jest adekwatne do zaistniałej sytuacji.
Henry jest jednym z bohaterów  tragicznych tej opowieści o cudzie.

Ruth Pege

Ruth – pielęgniarka.
Pielęgniarka, która stała się niemalże częścią tego dramatu i częścią rodzinnych wydarzeń.
To co się dzieje – co jest związane z tytułowym cudem – zaczęło się od właśnie od Ruth.

Leo Tanner

Leo to nieco dziwna postać. Postać przez duże P – jeżeli chodzi o gabaryty.
Ale Leo nie potrafi samodzielnie myśleć.
To również doprowadza do kolejnych dramatów dotyczących domu państwa Barrett

Ksiądz Peter

Silna osobowość. Charyzmatyczna. Ksiądz Peter potrafi zgromadzić wokół siebie tłum i tym tłumem zarządzać.
W imię Boga – jak to ksiądz.
Kim jest ten człowiek? Dlaczego zachowuje się tak podle? Dlaczego jego walka oparta jest na złych intencjach?
Mówi, że walczy ze złem!
A może to ksiądz Peter jest wcieleniem zła?

Sherry Barrett

Maleńki cud – córeczka  Karen i Simona.
Długi sen Sherry, stał się wyzwaniem dla całej rodziny i przyjaciół Barrettów.
O czym śni tak długo?
Ale dobrze, że śpi. Przecież mieli ją odłączyć. Taka była decyzja zrozpaczonych rodziców. I nagle …..
To chyba był  cud ……

KWIECIEŃ 1996  – 24 KWIETNIA 1997

Kwiecień 1996

(…)Był piękny wiosenny dzień.
Bezchmurne niebo miało odcień stalowobłękitny, ale nie czuło się chłodu.
Wręcz przeciwnie – powietrze było nasycone ciepłem, zapachem kwiatów, świeżością roślin (…).

24 kwietnia 1997

(…) Jest piękny wiosenny dzień.
Tutaj, w tym poświęconym zmarłym miejscu, tętni życie. Kwitnie i kipi dookoła.
Żonkile obudziły się z długiej zimowej drzemki, ich żółte i kremowe główki tańczą …. (…).

Ale jak się zapewne domyślacie, to pomiędzy kwietniem, a kwietniem zdarzył się rok.
A rok – jak to rok – jest w posiadaniu dni i nocy. Posiada nasze dni i nasze noce.
Co się wydarzyło i dlaczego?
Przeczytajcie sami!

Część V

16 listopada 2012 r.
SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

DIALOGOWICZE

Dyskusja o książce przerosła najśmielsze oczekiwania moderatorki.
Trwała do późnych godzin.
Zdania różne. Spostrzeżenia i konkluzje – ciekawe.
Rekwizyty do książki – adekwatne.

W Saloniku – Narracja! Realizm magiczny! Problemy!
Wszystko wplecione w treść książki.

Mimo różnicy zdań –


konsensus osiągnięty.

Część VI

godz. 22.00

Zmęczeni debatą udali się do domów.
A w każdym domu już pewnie czekają, na te swoje cuda – które dyskusją zajęte o świecie zapominają.
I nic już w tym miejscu nie dodam, chociaż zakończyć relację jakoś trzeba.

* * *

                                                                                  
                                                                                       Danuta Dąbrowska-Obrodzka

 i tylko tyle
że wystarczy
by nie odpowiadać

chodzić po świecie
jak po ziemi

to przywilej

może z głowy
od czasu do czasu
zdjąć czas

w którym każdemu
nie do twarzy

do obiadu zasiąść

nie zawsze z tymi
co zawsze

porozkładać  ułożone
i zobaczyć …

Zobaczyć – być może – kolejne cuda?

Pozdrawiam dialogowiczów oraz wszystkich czytelników.
Danuta Dąbrowska-Obrodzka

SALONIKOWE WIEŚCI. ZWIERZAKI DZIWAKI. Zajęcia plastyczne dla dzieci.

DZIEŃ DOBRY KOCHANE DZIECI

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

20 listopada 2012 r.

W BIBLIOTECE POJAWIŁY SIĘ ……

DZIECIAKI I …….

POWOLUTKU …..

POWOLUTKU …..

POJAWIAŁY SIĘ ….

ZWIERZAKI DZIWAKI

Ale nie myślcie sobie, że tak od razu.

W pierwszej kolejności w dziecięcych główkach musiały pojawić się pomysły.

Kto chce zaprzyjaźnić się z miłym zwierzątkiem, które sam stworzyć musi:
musi – myśleć …. myśleć ….. i myśleć,
a w konsekwencji zabrać się do twórczej pracy
i swoimi rączkami stworzyć własne zwierzątko.

I rozpoczęło się wielkie tworzenie.

Dzieci malowały, wycinały, kolorowały, kleiły.
Włożyły w tę pracę całe swoje serduszko.

Wszelka pomoc wskazana.

Nie tylko rodzice i opiekunowie włączyli się w zwierzakową zabawę.
Ale dzieci pomagały sobie wzajemnie tworząc pięknie dziwaki – zwierzaki.

Oczywiście uczestnicy plastycznych zająć nie mieliby tyle sił,
gdyby nie ciasteczka, którymi częstowali się ochoczo.

Ale najważniejsze było skupienie swoich myśli na wydobyciu z papieru kolejnego dziwaka.

Wszyscy przejęci ogromnie.

I radośni, i uśmiechnięci pracowali co sił w maleńkich rączkach.
A zapewniam was tych sił wystarczyło dzieciom do samego końca zajęć.

Pracują….

Pracują …

I nareszcie…
Zwierzaki dziwaki w pełnej krasie.
Ale w pełnej krasie są i dzieciaki i Pani Ewa, która zajęcia wymyśliła i poprowadziła.
Całą zwierzakową sytuację pomogła ogarnąć jej Pani Zosia

A ja zobaczyłam te wszystkie Wasze zdjęcia
Opowieści wysłuchałam, a teraz króciutko ją zrelacjonowałam.

Wszystkie Wasze zwierzaki znalazły swój dom w naszej bibliotece.
Teraz cichutko tylko na Was czekają.
I wiedzcie o tym, że nasi czytelnicy już je odwiedzają.

I nawet żyrafa zajęciom się przyglądała i wszystkie szczegóły opowiedziała.

DROGIE DZIECI

DO ZOBACZENIA

KOLEJNE SPOTKANIE NA KTÓRE WAS ZAPRASZAMY

JUŻ 18 GRUDNIA

PRZYJDŹCIE – BĘDZIE WAM ŚWIĄTECZNIE I KOLOROWO

ZAPRASZAMY DO SALONIKU

DO Filii nr 16

BIBLIOTEKI NA KAŻDĄ PORĘ

SALONIKOWE WIEŚCI. Barwne – Barwy. Relacja ze spotkania.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

09 listopada 2012 r.

godz. 18.00

Rozpoczęło się tradycyjnie – od powitań i przyjacielskich uśmiechów.

Na stole sowa co mądrości doda, kubeczki, filiżaneczki z gorącymi napojami – kawka, herbatka – takie tam.
I najważniejszy gadżet, który dla barwowiczów stanowi wartość nie do przecenienia –
tym gadżetem jest oczywiście wiersz.

Ale zanim zebrani wokół stołu wzięli udział w Turnieju Jednego Wiersza
w pierwszej kolejności rozpoczęli dyskusję

o literaturze współczesnej.


Dobrze chociaż na chwilę odejść od poezji, zdystansować się do rymów, rytmu
i metaforycznego środka przekazu myśli i uczuć.
I w BARWACH jest czas na prozę.
Zatem rozpoczęła się dyskusja.

PRETEKSTEM DO ROZMOWY BYŁA KSIĄŻKA WILLIAMA WHARTONA

PT. „RUBIO”

Jeżeli chcieliście  spotkać tego mężczyznę
(oczywiście pomijając świat realnych spotkań),
to czekaliśmy na Was do godz. 18.00
w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

 

No i rozpoczęła się dyskusja o książce, którą warto zaliczyć – skwitowali barwowicze.
Książka o miłości i zdradzie z nutą kryminalnych wątków.
Powieść o bezradności i zagubieniu.
O kobiecie i mężczyźnie.
A to jaki jest finał tej opowieści i dokąd odszedł tytułowy Rubio
przekonacie się tylko wówczas, kiedy po prostu przeczytacie książkę.
Barwowicze – polecają.

Godz. 18.30

Rozpoczął się turniej.

Turniej bez prezesa. Hmmm Szkoda! Westchnęli wszyscy.
 Nieobecność prezesa wymagała jakiegoś godnego zastąpienia – wymiany, podmiany – może?
Tak np.  Prezesa na prezesową?
  Ale czy prezes jest do zastąpienia czy też podmiany?
Nie! Nie!
Tylko taka może być odpowiedź na to pytanie.

Jednakże turniej trzeba było poprowadzić, następnie głosy policzyć,
a na początku spotkania listę obecności każdemu do podpisania podać.
Porządek musi być.

Ale oprócz prezesa jest jeszcze moderator (ka) dyskusji – czyli Danka
– kierowniczka filii i wiceprezes KL – BARWY.
I tak wszelkie obowiązki tego wieczoru przejęła Danka.

Po tych barwowiczowych uśmiechach,

Czas na turniej.
Do boju!  wierszopisacze – do boju!

Na miejsca gotowi – start!

Sylwia

Jola

Hildzia

Basia

Grzesiu.
Beata tylko słuchała – każdego wiersza uważnie – chyba ….

O! Na zdjęciu nie ma Danki. A ona też czytała.
Tak mi wydaje, że Danka pstrykała fotki i dlatego …..

Koniec turnieju. Głosujemy.
Każdy oddał głos ….

Danka, Jola, Grzegorz….

Grzegorz, Sylwia, Hildzia…

Jola, Danka itd…

Koniec Głosowania! Liczymy!

Głosy liczyła moderatorka – okazało się, że ……
I Jola i Danka powinny przystąpić do dogrywki.
Dogrywki nie było.
Dyplomy rozdane!

Danka dyplom i nagrodę wręczyła Joli (nie zapominając o uścisku – tym razem – wiceprezesa).

Grzegorz wręczył atrybuty zwycięstwa Dance

Wszyscy zadowoleni jak widać na załączonym obrazki.

A teraz to, co najpiękniejsze w BARWACH
– WARSZTATY LITERACKIE  – CZAS ROZPOCZĄĆ

I teraz dopiero wszyscy ospali od metaforycznych uniesień – budzą się.
Teraz uwaga maksymalnie skupiona jest  na poetyckim warsztacie.
Teraz to już należy pościnać, pociąć, wyrzucić….
albo pochwalić …..

I tak się działo.
Kilka słów z tekstów wyrzucono – no nie tak całkowicie – zasugerowano poecie, że może by tak …
ponieważ, bez tego i owego tekst jest o niebo lepszy.

Spróbuj napisać to inaczej – szanuj czytelnika!
Albo – rozbij te myśli – ta całość jest nie do strawienia.
 Może pozwolisz mi wejść w ten tekst.  I taki tekst padł z ust warsztatowca.
O tutaj zaskoczyłeś mnie metaforą – pięknie!  Również pochwały z ust padały.

I tak dalej i tak dalej, aż do samego końca – końca każdego tekstu.
Ale nie myślcie sobie – drodzy czytelnicy, że w Barwach jest nudno.
Od lat tylko dyskusja – turniej – warsztaty, dyskusja – turniej – warsztaty – nie! nie!

I chociaż  przez prawie trzydzieści lat jest tak samo – to jednak –  inaczej.

To jest dopiero coś.

I dlatego – każdego
zapraszamy do
BARWOWANIA.

Następne spotkanie już w grudniu.

W atmosferze (miejmy nadzieję), takiej jak na obrazie prezesa.

Jerzy Obrodzki – “Zimowa impresja”, 68x43cm, olej.

Przyjdźcie proszę

z wierszem lub bez wiersza.

Najważniejsza jest obecność.

No to do następnego tekstu, którego wysłuchanie sprawi przyjemność każdemu,
kto gościem SALONIKU być zechce.

Do wiersza czytelnicy – do wiersza.

Pozdrawiam, moderatorka, Danka

SALONIK ARTYSTYCZNY. ZAPROSZENIE.

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

Serdecznie zapraszamy wszystkie dzieci
na
listopadowe zajęcia plastyczne

pt. “ZWIERZAKI DZIWAKI. PAPIEROWE ZOO”.

Zajęcia odbędą się 20 listopada

o godz. 16.00

W SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

ZAPRASZAMY

SALONIKOWE WIEŚCI. Zaproszenie do dyskusji. Spotkanie DKK – DIALOG

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

DIALOG

zaproszenie

 

Jeżeli czytanie współczesnej literatury sprawia wam przyjemność
i  chcecie o tym porozmawiać,
to będzie ku temu okazja.

16 listopada 2012 roku

o godz. 18.00

w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

rozpoczyna się dyskusja, do której pretekstem jak zawsze – jest książka.

Tym razem w listopadowy wieczór pochylimy się nad powieścią
“Kiedy dzieje się cud”
pióra Roberta J. WIERSEMA

Kiedy dzieje się cud  – uciekamy do rzeczywistości.
Kiedy z ledwością stąpamy po ziemi – czekamy na cud

Być może rozwiniemy i tę myśl?
I nie tylko porozmawiamy o przeżyciach bohaterów literackich!
Pewnie będziemy toczyć spory, ale dojdziemy do konsensusu!

ZAPRASZAM

DO DYSKUSJI

Zapach kawy sprzyja dobrym myślom.

DO ZOBACZENIA

SALONIKOWE WIEŚCI. MALUSZKI W BIBLIOTECE

 

A W BIBLIOTECE …

JAK W BAJCE

za siódmą górą
albo za rogiem
za dziesiątym jeziorem
albo za progiem
są duże zielone drzwi
a w nich każdego witamy – my
pięknie się naszym dzieciom kłaniamy
do biblioteki was zapraszamy!

14 LISTOPADA 2012 R.

DZIECI Z PRZEDSZKOLA nr 40

MIAŁY OKAZJĘ

POZNAĆ MARTYNKĘ

Z KTÓRĄ  ZAPRZYJAŹNIŁY SIĘ  Z RADOŚCIĄ


jednakże zanim dzieci poznały Martynkę, najpierw ja poznawałam dzieci.
Każdy maluszek przedstawił się wypowiadając głośno swoje imię.

Jeszcze piosenka na dobry początek tej poważnej bibliotecznej lekcji.


I nadszedł już czas opowieści o Martynce.


Bardzo ważne okazały się ilustracje do książki.

Dzieci znakomicie potrafiły połączyć treść opowiadania z przedstawionym rysunkiem


A to dlatego, ponieważ uważnie słuchały o przygodach nowej przyjaciółki.

Wszyscy uczestnicy spotkania bardzo dobrze odpowiadali na pytania
dotyczące Martynki i jej rodziny.


Po wysłuchaniu bajeczki trzeba zwiedzić bibliotekę.
W związku z czym wszyscy udaliśmy się na wycieczkę bibliotekoznawczą.

Idź na paluszkach
Rozglądaj się wszędzie
Zobaczysz, że tutaj ciekawie ci będzie …


Dzieci nie tylko zainteresowały kolorowe książeczki,
ale z ciekawością spoglądały na opasłe tomiska, przeznaczone dla dorosłych.

Bo u nas na wielkich zielonych regałach
i stoją i leżą i patrzą stęsknione.

Otwórz mnie proszę …
ja jestem książka
ja trochę grubsza
ja duża i chuda
a ja maleńka z mnóstwem kolorów

Ja jestem książka
przyjaciółka wieczorów …

Komputer na maluchach nie zrobił wrażenia – to już znak czasu – rzec można

wielkie mądrości mam w swoim serduszku
weź mnie do domu
mój mały okruszku
i pooglądaj wszystkie karteczki
a ja ci zaśpiewam
wesołe piosneczki
albo pokażę tak na przestrogę
jak w strasznym lesie odnaleźć drogę.
i jeszcze opowiem – tuż przed zaśnięciem
gdzie mieszka Marysia
zwiedziona złej wróżki zaklęciem

i zdradzę tobie sekrety królowej śniegu
  i o kopciuszku opowiem ci w biegu.
o butach co siedem mil przemierzły
I o syrence co ogon miała wspaniały …

Jak wycieczka to i piosenka.
Kiedy dzieci wróciły na swoje miejsca –  z radością zaśpiewały kolejną piosenkę.

I nadszedł już czas na podziękowania.

Zakładki do książek otrzymały i dzieci i panie przedszkolanki

Kolejne miłe przeżycie –
tym razem to ja zostałam obdarowana kwiatkami,
które dzieci wykonały na zajęciach w przedszkolu

Pora wracać do przedszkolnych zajęć

Pożegnaniom nie było końca.
Zaproszenie do biblioteki przyjęte.
Dzieci zapewniały, że jeszcze dziś przyjdą wypożyczać bajeczki.

Tylko przyjdź proszę i z tatą i mamą
Do biblioteki tu wszyscy czekają
I lis chytrusek i zajączek mały
bo tu w bibliotece jest świat wspaniały

Wystarczy tylko przez siedem gór przejść
i dziesięć jezior przepłynąć trzeba
ale to nic – nic trudnego
aby dotrzeć do świata magicznego

My cię kusimy – lecz nie jabłuszkiem zatrutym

Bo my w prezencie przybyszom strudzonym
pożyczymy książeczki,

które pasują do twojej ciepłej poduszeczki.

 A gdy się przytulisz do misia lub kotka
Wierszyk się skończy lecz zostanie kropka.
Ona otworzy ci piękne sny
w których królewną będziesz i ty.

A ty chłopczyku rycerzem zostaniesz
i będziesz dzielny zawsze i wszędzie
A teraz niech w snach szczęśliwie wam będzie

I jutro rano tuż po śniadanku
weźcie książeczki już o poranku
i niechaj baśniowy cudów świat
trwa dla was przez sto i sto lat …

Dziękuję maluszkom z Przedszkola nr 40
oraz opiekunom
za baśniowe chwile, które dzięki wam
przeniosły mnie w daleki dziecięcy świat.

Pozdrawiam i do biblioteki – zapraszam …

A W BIBLIOTECE ?

W BIBLIOTECE

JEST

JAK W BAJCE

Danuta Dąbrowska-Obrodzka

SAL0NIKOWE WIEŚCI. PRZEDSZKOLACY W BAJKOWYM ŚWIECIE.

 

JAK W BAJCE

13 LISTOPADA 2012 R.

DO BIBLIOTEKI PRZYSZŁA KOLEJNA GRUPA DZIECI
Z PRZEDSZKOLA nr 40

TYM RAZEM DO BAJKOWEGO  ŚWIATA

DZIECI ZAPROSIŁA

ODWAŻNA PSZCZÓŁKA TINA

 Po serdecznym powitaniu grupa “Bratków” krok po kroku poznawała
literacki świat baśni i czarów.


Krasnoludki, wróżki  i skrzaty mieszkające w książkach nie lubią hałasu,

dlatego też na prośbę pani bibliotekarki, przedszkolaki zachowywały się bardzo grzecznie.

 W zaczarowany świat wprowadziła dzieci “Bajka o odważnej pszczole”.
Dzieci z entuzjazmem odpowiadały na pytania dotyczące wysłuchanej bajki.

 Jeszcze mała wędrówka po bibliotece, by zobaczyć półki z książkami
dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Och! ile tu książek i jakie kolorowe.
Szeptały przejęte dzieci.

Pod koniec zajęć  każdy przedszkolak otrzymał
kolorową zakładkę do książki oraz pyszny miód.


A zadaniem domowym było pokolorowanie obrazka wesołej pszczoły
przyniesienie go z powrotem do biblioteki.

 

Kolorowe, wesołe pszczółki ozdobią naszą biblioteczną łąkę.

Lekcje biblioteczne z udziałem przedszkolaków to przeżycie szczególnie radosne
dla dzieci, jak również dla – bibliotekarzy. A bezpośredni kontakt z książką
i
głośne czytanie zapewnia im wszechstronny rozwój.

Bardzo dziękujemy za  spotkanie w bibliotece, za każdy uśmiech i miłe słowa.

ZAPRASZAMY DO NAS
DO
BIBLIOTEKI NA KAŻDĄ PORĘ

Ewa Wesołek

Salonikowe wieści. NOWOŚCI

LISTOPADOWE NOWOŚCI KSIĄŻKOWE

Czas na prezentację nowych książek zakupionych dla naszej biblioteki.
Tym razem literatura skierowana jest dla dzieci i młodzieży.

Za oknem jesienna  szaruga, więc zachęcamy dzieci i młodzież
do odwiedzin naszej filii. Przyjdźcie po nowe książki.

Każda z tych książek na pewno umili nie jeden wieczór.
Zatem nie czekaj zbyt długo – odwiedź bibliotekę i czytaj, czytaj, czytaj

Książka, nierozdzielny towarzysz,
przyjaciel bez interesu,
domownik bez naprzykrzenia

                                                Ignacy Krasicki

ZAPRASZAMY

SALONIKOWE WIEŚCI. DKK – KL – BARWY. Zaproszenie

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

ZAPROSZENIE

Wszystkich zaprzyjaźnionych z poetyckim słowem

ZAPRASZAM NA SPOTKANIE

KLUBU LITERACKIEGO  – BARWY

Rozpoczynamy o godz. 18.00
09 listopada 2012 roku

Weź udział w poetyckich wyznaniach
Porozmawiaj o wierszu
Zabierz głos w dyskusji o współczesnej literaturze

Nie rozsiadaj się na kanapie.
Zasiądź z nami do stołu.

Dzisiejszy dzień
skłania do refleksji.

CZEKA NAS WIERSZOWANIE

W GRONIE BARWNYCH

POETYCKICH CIAŁ

* * *

w grupie spraw codziennych
ważne jest
mycie nóg
I
zębów

Twarz zawsze mówi za siebie

 

Danuta Dąbrowska-Obrodzka