Archive for » August, 2012 «

SALONIKOWE WIEŚCI. Sierpień z książką.

          

DIALOG

ZABIERA CIĘ W KOLEJNĄ CIEKAWĄ PODRÓŻ.
TYM RAZEM ZA SPRAWĄ  OLGI TOKARCZUK

KTÓRA JUŻ NA POCZĄTKU DROGI

OSTRZEGA

„A teraz uważajcie
Razu pewnego, obrawszy niebezpieczną drogę,
Człowiek prawy z pokorą kroczył
Doliną śmieci”


“PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH”

Autorka daje czytelnikowi pod rozwagę wszystkie sprawy głównej bohaterki.  

 Gwarantuję, że pełni emocji i w WIELKIM napięciu przyjdzie Wam kroczyć tuż za tytułowym pługiem.
I pójdziecie  myśl za myślą dotykając wyboistej ziemi. 
Zapewne spróbujecie wcielić się w postać – Janiny Duszejko.
Może, dzięki niej zafascynuje was astrologia, która nie tylko w jej literackim życiu
odegrała ISTOTNA I NIEBAGATELNĄ rolę.

Zatem ze wszech miar starajmy się poprowadzić pług Olgi Tokarczuk, i po jej i po swojej drodze.
Po zaoranej mapie własnych doświadczeń i przemyśleń.
Zdradzę Wam, że dyskutując razu pewnego o tej książce w DKK w naszym SALONIKU ARTYSTYCZNYM
nie prowadziliśmy tego pługu tylko i wyłącznie po powierzchni ziemi.
Próbowaliśmy zaorać tę ziemię i głęboko, i szeroko, ale nie po kościach umarłych.
 Naszym celem było, pozbierać te tytułowe kości, nadać im poprawny i słuszny kształt. 

Ważnym listem „Do Policji” – głównej bohaterki

Do Policji

„Zmuszona jestem napisać ten list, ponieważ niepokoi mnie brak postępów miejscowej Policji
w śledztwie w sprawie śmierci mojego sąsiada w styczniu tego roku oraz śmierci Komendanta
półtora miesiąca później.

Oba te smutne zdarzenia nastąpiły w mojej najbliższej okolicy, nie będzie więc dziwić Państwa,
że czuję się nimi osobiście Poruszona i Zaniepokojona.

Uważam, że wiele oczywistych dowodów wskazuje na to, że zostali oni Zamordowani (…).”

Z poważaniem –
Duszejko

 i moim mrocznym wierszem

* * *

Jest taka ziemia
Na którą nawet nie spojrzy
Słońce
I urodzi się
Nic
I nic nie zapłacze
Nad losem nie – pozbieranym przez nikogo
Pozostaną tylko nie – umarłych kości
Zagadki dla tych
co już nie – urodzą się nigdy

  Z poważaniem –
Dąbrowska-Obrodzka

zakończę te mgliste dywagacje.

A teraz  Ty
w sierpniowy i burzowy wieczór (jak zapowiadają synoptycy),

wraz z pisarką Olgą Tokarczuk
prowadź …

“Prowadź swój  pług
przez kości umarłych”. 

Pozdrawiam Wszystkich  Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderator DKK

P.S.  Wierzymy, że po lekturze – dokonacie dogłębnej analizy środowiska.
Pasjanse komu trzeba – postawicie!
Odpowiednie listy wyślecie!
Chociaż jak zwykle – nie otrzymacie – odpowiedzi.


Ale jeśli ukarać kogoś trzeba – to trzeba!

       

DIALOGOWICZE!

SALONIKOWE WIEŚCI. Sierpień z książką.

 

 



* * *   D.D.O.

Cień wiatru
kładzie się szarością
na śladach naszych stóp
Pozostaje tylko szelest
Z odległości usłyszymy
Drgające jeszcze
ramiona drzew

 

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

ZAPRASZA CIĘ
DO BARCELONY

JEŻELI DOTKNIESZ CIENIA WIATRU
PRZENIESIESZ SIĘ W MAGICZNE MIEJSCE
KTÓRE NIEGDYŚ ODWIEDZILI DYSKUTANCI DIALOGU
ZAUFAJ IM I OTWÓRZ …

BARCELONA.
ROK 1945.
ŚWIT.
CISZA.

Istnieją takie miejsca, które trzeba i można oglądać jedynie w ciemnościach.

Z lekkim dreszczykiem błądziliśmy po ospałych jeszcze ulicach Barcelony.
Szliśmy po śladach dziewięcioletniego Daniela Sempere na Cmentarzysko Zapomnianych Książek.
Daniel kroczył za ojcem, który zaraz powierzy mu wielką tajemnicę.

Dotarliśmy do celu wędrówki.

– Danielu, to, co dzisiaj zobaczysz, masz zachować wyłącznie dla siebie.

W labiryncie korytarzy, tuneli, schodów, platform i mostów wchodziliśmy w zakamarki,
gdzie na regałach z półkami czekały książki. Książki ocalałe od zapomnienia.

Każda z nich posiada własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał,
jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią.

– To miejsce jest tajemnicą i miejscem świętym.

Nabożnie i po cichutku bez jednego szelestu słowa błądziliśmy wzrokiem
po niewyczerpanej zawartości zapisanych wersji wydarzeń.

Dołącz do nas …

A potem ….

Weź  za rękę malca i zaprowadzić go tam,
daleko i blisko – do świata wyobraźni.
Ale nie przed ekran najnowszego modelu komputera
i nie na Cmentarzysko Zapomnianych Książek,
tylko do Biblioteki, której drzwi otwarte na oścież – zapraszają.
Tam na półkach czekają książki, a zawarte w nich tajemnice – czekają ujawnienia.
– A gdzie jest ta biblioteka – zapyta Cię malec?
– Niedaleko.  Za następnym rogiem ulicy – odpowiesz.

I znikniecie w tłumie – wchodząc cichutko na palcach w kolejny
„Cień wiatru”.

Miłej lektury!
moderator DKK, Danuta Dąbrowska-Obrodzka

SALONIKOWE WIEŚCI. Sierpień z książką.

Między obrazami i książkami, przy stoliku ze świeczkami, z mądrą sową,
przy herbacie o znanych i nieznanych –  pogadamy – stwierdziła jedna z koleżanek.

A ZATEM – MOŻE …

(majowe dywagacje o książce Magdaleny Samozwaniec 
"Z pamiętnika niemłodej już mężatki"- foto. Ewa Wesołek)

PO ZACHODZIE

(foto. Jerzy Obrodzki)

CIEKAWA


?

 

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

NA SIERPNIOWY WIECZÓR
WYBRAŁ
KOLEJNĄ LITERACKĄ POZYCJĘ

pt. „Z pamiętnika niemłodej już mężatki”
Magdaleny Samozwaniec

Gdyby Pani Magdalena Samozwaniec żyła dzisiaj prowadziłaby program”Mała czarna”.
Ale ponieważ jej nie ma, pozostały nam tylko wspomnienia – skwitowała dyskutantka.

(fragment książki)
“Gdy ostatnio byłam w Paryżu, przekonałam się, że Francuzi ornamenty mają na eksport.
Na co dzień obowiązuje bowiem u nich prostota. Chociażby taka Mademoiselle Chanel.
Ma swój wspaniały sklep na Rue Cambon. Były tam jedwabne chustki, pikowane torebki na łańcuszku
oraz cała  masa rzeczy o nieprzemijającym uroku, które można byłoby nosić w nieskończoność
w różnych zestawieniach. Kupiłam tam sobie jedną rzecz, na którą mnie było stać… klipsy.”

Wtedy życie ciekawym było niewątpliwie, ale to nasze – dzisiejsze też niczym nie odbiega,
więc podyskutować warto
– słowa  jednej z rozmówczyń.

Szanowny czytelniku!

Jeżeli chcesz podążyć śladami rodziny Kossaków i poznać świat,
który odradza się w malarskich przestrzeniach i poetyckich obrazach
minionego wieku – sięgnij po zapiski Magdaleny Samozwaniec, odnalezione przypadkiem
po kilkudziesięciu latach od jej śmieci.

My

samozwańczynie (i samozwańcy) dialogu,

w majowy wieczór przemieszaliśmy, i te książkowe, i te nasze życiorysy.

Pogadaliśmy  i o  salonikowej cyganerii, i znanych nam współczesnych – tych małych, i tych wielkich.

Zawitaliśmy znów do Naszej Kossakówki otwartej wszak
dla inteligencji i sfer artystycznych Rudy Śląskiej
– oznajmiła nasza dialogowiczka.

A rozmowy o głowach i kapeluszach, o  życiu i sztuce wszelakiej, toczyły się jak zwykle …..
do … nie – skończenia tematu.
Tylko godzina jakaś późna wybiła i trzeba było powrócić do rzeczywistości XXI wieku.

Miły wieczór, kiedy to na chwilę odrywam się od codzienności,
chociaż po przeczytaniu książki
Pani Samozwaniec można zatęsknić za taką codziennością,
która była taka niezwykła –
  rozmarzyła się kolejna klubowiczka.

A ja zainspirowana literaturą –  17.05.2012 r. napisałam:

* * *           Danuta Dąbrowska-Obrodzka

każda nie – młoda
przejść musiała swój wiek szczenięcy

w kapeluszu i w chuście
próbowała zagrać siebie

przyczepiona do czasów
przeszłości dobrze znanej
kupowała fantazje
na kramach przeznaczenia

przeglądała się w obrazach
odnajdując zbiegi okoliczności

w dopasowanych sukniach
na pokuszenie
nosiła obrączki

była
wśród sztuk wszelakich
jedną z nich

Magdaleną – taką jak
MY

I jako, że nic dwa razy się nie zdarza, cieszymy się chwilą – tu i teraz – rzekła jedna z dyskutantek.

(fragment książki) Historię mojej rodziny zna chyba każdy, kto lubi obrazy z końmi,
poezje mojej siostry poetki i moje książki satyryczne. Sama dołożyłam już cegiełkę do tej wiedzy,
pisząc “Marię i Magdalenę”, której egzemplarze, mimo iż wciąż jest wznawiana,
są tak trudne do zdobycia jak nylonowe rajstopy. pomyślałam, temat zamknęłam,
ale ostatnio jeden redaktor rzekł do mnie na korytarzu w Czytelniku:

– Pani Magdaleno, a może pamięta pani jeszcze coś z czasów krakowskich,
czego nie opisała pani w swoich książkach?

Pomyślałam: na pewno tak jest, wszak nie jesteśmy zdolni spisać wszystkiego,
bo czasu by nam brakło. Ale parę zdarzeń faktycznie, z racji zdrowia leciwych ciotek i wujków,
świadomie w “Marii i Magdalenie” pominęłam … Zamieszczę je więc tutaj.
Dla – jak to powiedziałaby moja stryjeczna siostra Zofia – potomnych.

Wszystko zaczęło się w Krakowie. (…)

(Dworek Wojciecha Kossaka – źródło: foto.  internet www.literackie-skarby.blogspot.com)

SALONIKOWE WIEŚCI. Sierpień z książką.

(Foto. Jerzy Obrodzki)

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

NAMAWIA DO PRZECZYTANIA KSIĄŻKI

Francesco D`Adamo

Poddańcza praca dziecka w zamian za kilka dolarów niezbędnych do spłacenia długu,
który ciążył na rodzinie.

Skąd dług i dlaczego jedenastoletni chłopiec z Pakistanu
stał się symbolem walki przeciwko wyzyskiwaniu dzieci
w  niewolniczej pracy,
dowiesz się czytając tę właśnie książkę.

Być może nie jest to idealna lektura na letni wypoczynek,
ale przecież nie zawsze świeci słońce.

(Foto. Jerzy Obrodzki)

Myślę, że prawdziwą historię warto poznać niezależnie od pory roku.

W imieniu klubowiczów namawiam
do prześledzenia losów
małych niewolników walczących o swoją godność.

moderator DKK,  Danuta Dąbrowska-Obrodzka oraz uczestnicy dyskusji o książce

(kwiecień 2012 r. Przy tego typu opowieści – doceniamy obfitość naszych stołów).

SALONIKOWE WIEŚCI. Sierpień z książką

LATEM


(Foto. Jerzy Obrodzki)


CZYTAMY
  PRZEZ      SŁONECZNE


DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

PROPONUJE

                           

Czy piękno może zburzyć spokój i bezpieczeństwo?
Tego dowiesz się śledząc dziennik zagadkowego zabójcy.

Gwarantuję, że ta lektura doda sierpniowym wieczorom odpowiedniej dawki adrenaliny.


(Foto. Jerzy Obrodzki)

Przeczytaj –  poznasz odpowiedź na powyższe pytanie.

Dialogowicze przedyskutowali temat piękna pod wieloma aspektami
opierając się nie tylko na treści książki.
Rozmowy  – jak zwykle – długie i ciekawe,
nie pozbawione emocji i podekscytowania.

“ZABÓJCZE PIĘKNO” 

Lepiej być …….., …… i ……….?
Czy też ………, ………., i ………. ?

Na ten ten temat można sobie gdybać długo – bardzo długo!
Ale póki co – nie mijaj niczego czym możesz się zachwycić.


(Foto. Jerzy Obrodzki)

lekturę proponuje moderator DKK – Danuta Dąbrowska-Obrodzka
oraz klubowicze DIALOGOWICZE

(Marcowe rozmowy o pięknie – zabójczym rzecz jasna.
Do piękna dołączone dodatki – dla oka i dla podniebienia. Foto. Ewa Wesołek).

SALONIKOWE WIEŚCI. Sierpień z książką

LETNI WYPOCZYNEK

(Foto. Jerzy Obrodzki)

 I DOBRA LITERATURA

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

POLECA

Jacek Dehnel „Balzakiana”

Wyjątkowa erudycja autora tej książki, klarowny styl i szukanie odpowiedzi na pytanie:
“Czy prawdy spisane przez Balzaca w Komedii ludzkiej są wciąż żywe”? – sprawiły,
że dyskusja na temat Balzakiany, która w DKK obyła się przed kilkoma miesiącami
nie pozostawiła w rozmówcach wątpliwości – warto było zmierzyć się z prozą
współczesnego polskiego pisarza – laureata Paszportu Polityki. 

ZACHĘCAMY DO LEKTURY!

moderator DKK – Danuta Dąbrowska-Obrodzka

oraz klubowicze DKK – DIALOG

(dyskusja przy kawie o dobrej książce – luty 2012 “Balzakiana”)