Archive for » February, 2012 «

SALONIKOWE WIEŚCI. KONKURS RECYTATORSKI

 

“JAKIE TO SZCZĘŚCIE MIEĆ RODZINĘ”

 

Pod tym hasłem w Gimnazjum nr 6 w Rudzie Śląskiej, odbył się kolejny VII przegląd twórczości
Księdza Jana Twardowskiego, w którym jak co roku miałam zaszczyt uczestniczyć.

Tym razem poeta zainspirował organizatorów przeglądu jakże pięknym cytatem swojego utworu
“Jakie to szczęście mieć rodzinę”

Młodzież w konkursie recytatorskim interpretowała wiersze Jana Twardowskiego,
ubiegając się o laur zwycięstwa.

uczestnicy konkursu

Jako przewodnicząca komisji byłam pod wielkim wrażeniem dojrzałości młodych recytatorów,
którzy za pomocą poetyckiego słowa przekazywali swoje emocje
i odkrywali przed sobą wielkie pokłady wrażliwości.

uczestnicy konkursu

 Dla wszystkich, którzy mieli okazję wsłuchać się w  głęboką filozoficzną myśl Księdza Jana Twardowskiego,
to była niecodzienna duchowa uczta.
Jestem pewna, że każdy z nas po takiej dawce pozytywnych emocji, z innej perspektywy popatrzył na rodzinę.
I ta moc wzruszeń pozostanie.

KS JAN TWARDOWSKI
(1915-2006)

poeta, prozaik, kapłan …

“Kiedy jest duża rodzina,
to jest kogo kochać…”

SALONIKOWE WIEŚCI. Nasze nowe książki.

 

DRODZY CZYTACZE

OBIECUJEMY – ŻE – BĘDZIE CO CZYTAĆ! – OJ BĘDZIE!

Nasz filia – Filia nr 16 –  znów bogatsza o nowe książki,
które tuż po opracowaniu oddamy w ręce czytelników.
Te wspaniałe pozycje wydawnicze otrzymaliśmy w darze
od Stowarzyszenia SZTUKATER z Wrocławia,
z którym to Stowarzyszeniem współpracujemy od stycznia 2012 r.

Bardzo dziękujemy za dary, które wzbogacą nasze biblioteczne zbiory
oraz za książki przekazane nam na nagrody
dla uczestników konkursów organizowanych przez naszą filię.

Zobaczcie ofertę. To wszystko dla Was. Wystarczy przyjść i wypożyczać.

Po prostu wejść w krąg kultury literackiej!

“Każdej książce jej czytelnik”


Książka jest źródłem rozwoju wrażliwości


Książka jest niewyczerpalnym źródłem, przyczyniającym się do rozwoju osobowości

Tyle mądrości na temat:  CZYTAJ PONIEWAŻ WARTO CZYTAĆ!

Stowarzyszenie SZTUKATER przekazało nam nie tylko książki, ale i filmy, i gry,
i książeczki zabawki, i różnego rodzaju rzeczy, niezbędne tak dla bibliotekarzy, jak i czytelników.

A co będzie dalej?

Dalej! Czekają Was  przeróżne  niespodzianki, o których na bieżąco będę informować na blogu.

Filia nr 16 – Biblioteka na każdą porę i każdy nie tylko znajdzie coś ciekawego do czytania,
ale co bardzo ważne – może miło spędzić czas na różnego rodzaju bibliotecznych imprezach
w naszym SALONIKU ARTYSTYCZNYM.

1. Tylko u nas – raz w miesiącu – spotykają się poeci i miłośnicy wiersza.
Przyjdź!

2. Tylko u nas – raz w miesiącu masz możliwość porozmawiać o literaturze.
Miejsce przy stole czeka!

3. Dla dzieci również raz w miesiącu odbywają się zajęcia plastyczne.
Przyprowadź swoje dziecko!

4. Natomiast tych, którzy pragną osobiście  poznać wybitnych mistrzów pióra
zapraszamy na spotkania autorskie.
To jedyna taka okazja!  

 

Pozdrawiamy i zapraszamy

o każdej porze do biblioteki na każdą porę.

 

SALONIKOWE WIEŚCI.

 

Éric-Emmanuel Schmitt

tylko

w Bibliotece Śląskiej!

 

 

TO JUŻ BYŁO!

22 LUTEGO 2012 r. O GODZ. 17.00

ROZPOCZĘŁO SIĘ SPOTKANIE AUTORSKIE Z PISARZEM FRANCUSKIM

Ericem-Emmanuelem Schmitem

laureatem literackiej Nagrody Goncourtów

Licznie zebraną w sali audytoryjnej  Parnassos – publiczność,  przywitał dyrektor Biblioteki Śląskiej prof. Jan Malicki.

W oprawie powitalnych braw prof. Jan Malicki zaprosił na scenę honorowego gościa – pisarza, którego czytelnicy wybrali w ramach projektu: “Dobra Książka i Kawa z…”

Eric-Emmanuel Schmitt przyjechał do Biblioteki Śląskiej, aby porozmawiać z  czytelnikami o swojej najnowszej powieści pt. “Kobieta w lustrze”.

Spotkanie  zorganizowane przez Instytut Książki, Bibliotekę Śląską i Wydawnictwo Znak, poprowadził red. Dariusz Bugalski (Polskie Radio Program III).

Było wspaniale!

Wierzcie mi – wiem co mówię, ponieważ wraz z całą dyskusyjną świtą siedziałam w pierwszym rzędzie i wszystkimi zmysłami chłonęłam każde słowo (przetłumaczone rzecz jasna),  każdy gest i każdy uśmiech.

Moje koleżanki również i te w pierwszym rzędzie i te w trzecim.

Eric-Emmanuel Schmitt – pisarz, który  swoją osobowością i aparycją już od pierwszego momentu ujął publiczność.
Udzielał niezwykle ciekawych i wyczerpujących odpowiedzi na zadawane pytania.
Jego filozoficzna i optymistyczna dusza zapanowała nad czytelnikami zgromadzonymi w bibliotece.

Spotkanie przebiegało w przemiłej atmosferze.


Klubowicze DKK – DIALOG I BARW byli zachwyceni.

Dreszczyku emocji dodał jeszcze fakt, że Eric-Emmanuel Schmitt podpisywał swoje książki i w ten sposób była możliwość pochwalenia się swoim biegłym władaniem w języku francuskim i powiedzieć merci beaucoup  za tak cenny autograf.

Eric-Emmanuel Schmitt, autor głośnej powieści “Oskar i Pani Róża” jest jednym z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy. Jego książki zostały przetłumaczone na 40 języków, a sztuki teatralne wystawiane są w teatrach w 50 krajach świata.

Członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki mieli okazję osobiście poznać tego znakomitego pisarza i wspaniałego człowieka.

Dziękuję za uwagę.

Pozdrawiam Danka – moderator (ka) DKK.

SALONIKOWE WIEŚCI. Spotkanie autorskie w Bibliotece Śląskiej

 

22 lutego 2012 r

 

Éric-Emmanuel Schmitt

tylko

w Bibliotece Śląskiej!

 

Autor głośnej powieści „Oskar i Pani Róża” jest jednym z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy.
Jego książki zostały przetłumaczone na 40 języków, a sztuki teatralne wystawiane są w teatrach w 50 krajach świata.
Spotkanie autorskie  z tak znakomitym pisarzem  zorganizowano w ramach obchodów 90-lecia Biblioteki Śląskiej
oraz inauguracji  kolejnego,  szóstego  sezonu działalności  DKK.
Z tej okazji do Biblioteki Śląskiej zostali zaproszeni  moderatorzy i klubowicze z województwa Śląskiego.

Éric-Emmanuel Schmitt w Bibliotece Śląskiej będzie promował swoją najnowszą książkę pt. “Kobieta w lustrze”

 

Powieść, która dojrzewała w głowie Schmitta 15 lat

(…) już od 15 lat noszę tę książkę w mojej głowie i myślę o historii tych trzech kobiet, które tak naprawdę mogłyby być jedną i tą samą kobietą.

Eric-Emmanuel Schmitt  dla „Elle Québec”, listopad 2011 r.

Dyskutanci z DKK – DIALOG oraz poeci z DKK – KL – BARWY czują się zaszczyceni, że będą mieli okazję uczestniczyć
w spotkaniu z tak znakomitym pisarzem.

 

SALONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

ZAPROSZENIE

17 LUTEGO 2012 ROKU

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG

O GODZINIE 18.00

ROZPOCZYNA DYSKUSJĘ

O WSPÓŁCZESNEJ LITERATURZE

TEMATEM WIODĄCYM BĘDZIE KSIĄŻKA

JACKA DEHNELA

“BALZAKIANA”

Jeżeli chcielibyście porozmawiać o problemach,  które poruszył Autor w swojej książce
i “Komedię ludzką” ocalić od zapomnienia to zapraszam serdecznie.
Filiżanka dobrej kawy w połączeniu z dobrą literaturą
to wspaniała kompozycja
w sam raz stworzona do rozmowy w czterech aktach dialogowego teatru słowa.

Usiądź z nami przy stole literackich uśmiechów i nostalgicznych spojrzeń.
u NAS słowa wypowiedziane na temat, wypełniają przestrzeń,
którą pisarz oddał we władanie czytelnikowi.

ZAPRASZAM DO KSIĄŻKI

I CIEBIE…
I CIEBIE …

I CIEBIE RÓWNIEŻ …
JUŻ OTWIERAM DRZWI SALONIKU I CZEKAM …
CZEKAM!
PONIEWAŻ WIEM
ŻE PRZYJDZIESZ

Danuta Dąbrowska-Obrodzka, moderator DKK

 

 

Jerzy Obrodzki – 40×50 cm, olej, płótno.

Poleć to zdjęcie znajomym

SALONIKOWE WIEŚCI. WSPÓŁPRACA. PODZIĘKOWANIE.

 

MODA NA CZYTANIE TRWA

Podziękowanie

 

Bardzo serdecznie dziękujemy Wydawnictwu DREAMS
za wspaniałe dary książkowe oraz zakładki,
które ułatwią czytelnikom dotarcie do strony,
na której przerwali czytanie.

Jesteśmy bardzo wdzięczni Stowarzyszeniu SZTUKATER,
dzięki któremu od powyższego wydawnictwa otrzymaliśmy
CIEKAWE KSIĄŻKI.

 “CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM”

Książka, stwarza korzystne warunki
zmierzające do prawidłowego rozwoju intelektualno-emocjonalnego.

 

Zdaniem Heleny Radlińskiej „Książka zyskuje jeszcze więcej uroku i wpływu.
Jej tajemnicze zwroty zaklęcia zapadają głęboko w duszę,
stają się niezniszczalnym materiałem do budowy pojęć etycznych i estetycznych”

Bądź modny! Czytaj! I promuj czytelnictwo!

Mam jeszcze jedną bardzo ważną i niezwykle ciekawą informację.

Już wkrótce w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16, będziemy mieli możliwość goszczenia niezwykłych pisarzy – autorów książek dla dzieci.

Wiem, że spotkania autorskie cieszą się dużym zainteresowaniem nie tylko naszych użytkowników, ale całej lokalnej społeczności.

Dlatego niebawem, bo w marcu nasza filia będzie otwarta na oścież przed pisarką
Lidią Miś-Nowak
, oraz Urszulą Kozłowską.
Jestem przekonana, że dzieci, które będą miały okazję spotkać się z pisarkami,
przeżyją niesamowite baśniowe przygody.

O szczegółach, dotyczących spotkania poinformuję Państwa nie tylko na blogu.
Osobiście otrzymacie od nas zaproszenia.

 

“BIBLIOTEKA ZAWSZE PO DRODZE NIE MIJAM WCHODZĘ”

 

Drodzy czytelnicy!
Nasza współpraca ze Stowarzyszeniem SZTUKATER, zapowiada się niezwykle interesująco.

 

Poznaliśmy się zaledwie przed miesiącem, a już zbieramy owoce naszej znajomości.

Otrzymujemy w darze ciekawe propozycje wydawnicze, które z całą pewnością zainteresują Was – czytelników.

Dostajemy również książki, filmy, które możemy przeznaczyć na nagrody, dla osób, biorących udział w konkursach organizowanych przez naszą filię.

Oferta współpracy jest niezmiernie bogata o czym na bieżąco będę Państwa informować.

Zatem życzę wam dużej ciekawości i z tą ciekawością zaglądajcie na naszego bloga.

 Natomiast do biblioteki przyjdźcie wypożyczyć nowe książki, które już wkrótce będą do waszej dyspozycji.

 

To oczywiście nie wszystko!

Zapewniam, że będzie co czytać!

Do każdej książki zakładka – w prezencie.

 ZAPRASZAMY DO CZYTANIA

“BIBLIOTEKA ZAWSZE PO DRODZE NIE MIJAM WCHODZĘ”

Zapraszamy.  Danuta Dąbrowska-Obrodzka i Ewa Wesołek

SALONIKOWE WIEŚCI. Poetyckie sekwencje.

 

POETYCKIE SEKWENCJE
NA WALENTYNKOWY WIECZÓR

14 lutego –  dzień szczególny.  Świąteczny!

Dlatego na naszym blogu  króluje poezja. Poezja liryczna. Walentynkowa.

Dziś wiersze z tomiku Danuty Dąbrowskiej-Obrodzkiej
pt. I stajesz się częścią mojego imienia”

 

Życzę wszystkiego miłosnego.

 

* * *

jak przed spowiednikiem
drżenie …
a jednak
wyznajesz  –  siebie …
boisz się tylko
słowa  –  kocham
zanim je
wypowiesz …

 

* * *

dzień leniwie oparł się o
piersi
grzebieniem palców poprawiam
kształt czoła
na biodrach drzemią
krągłe księżyce
mój sen przykładasz
do warg i …
stajesz się częścią
mojego imienia

* * *                                                                                                                                                                                                                           J. Obrodzki – “Gerbery”, 40×50 cm, olej, 2004 r.

Mężczyzna tworzy Kobietę
z dotyku
słów
spojrzenia
codziennie od początku
wyznaje …

 

* * *

to wiatr zerwany z uwięzi
nabiera kształtów
a ja
zatrzymana – zamieram z wszystkimi
do końca czasu
co było – mam
wszechwładną szarość
na niebieskich oczach
nie mijam niczego
czym chcę się zachwycić
setny – pierwszy raz
w codzienność chleba
postne piątki
święte niedziele
na skraju dłoni
i ty
który bez pośpiechu
czynisz mnie kobietą

 

* * *

patrzysz
patrzę
zmienia się nam pejzaż twarzy
a ciała
choć dojrzałe grusze  –  wciąż kuszą
podajesz mi swoje ramię
i tak ciągniemy
wszystkie nadzieje
jesteśmy
codzienna biesiada
przeplatana snem
ściany mogą stać spokojnie
a dom
to nie obowiązek
odrabiania lekcji
wszystko może poczekać
gdy mówimy kocham

 

* * *

 każda
zmarszczka świadczy
iż jestem
nie  –  posągiem …
podglądam pergaminową
codzienność
zdjąć mi ją
przyjdzie
jak
stańczoną suknię …
a ty
malujesz
mój portret
znów po raz
pierwszy …

* * *

by się spieszyć
wymyślono zegar
i
na byle kochanie
nie ma miejsca
na przekraczanie dni
nie ma czasu
nie ma przejść na przełaj
i dookoła
zawsze jest 12 na 12
bywa też kuchenny stół
i pokój wypoczynku
ja
mieszczę się we własnych
błędach i spełnieniach
wtulam się w twoje ramię
i na tyle mam czasu
na ile mam ciebie

 

orszak

scałowany
na nieśmiertelność
upiornie przystojny
kroczy
przy białej wybrance
w braku ciała
nie nagi
uśmiecha się
pod nieobecność warg
ona
drobnej kości
śmiertelnie piękna
patrzy z głębi
ziemia dotyka ich kroków
idą
choć
nie mają już lat

 

Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

                                   Danuta Dąbrowska-Obrodzka

SALONIKOWE WIEŚCI. Zajęcia plastyczne.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

OD SERCA DO SERCA

 

WALENTYNKOWE SPOTKANIE DLA DZIECI

 

To był wspaniały czwartek!
Wspaniały! Ponieważ otwarte są dziecięce  serduszka, z których  dobro płynie – od serca do serca.

Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny.
Po pierwsze – Miłością obdarowują dzieci rodzice.
Dobre wzorce i wzajemny szacunek , to doskonałe wyposażenie na przyszłość.

Dołączając się do  pozytywnego przekazu, przekazu tego co wartościowe i ważne,
biblioteka zaprasza swoich najmłodszych czytelników na różnego rodzaju zajęcia animacyjne.
Poprzez animację kultury, ze swej strony chcemy nauczyć młodego człowieka poczucia estetyki i wrażliwości na piękno.

W czwartkowe lutowe popołudnie zaproponowaliśmy dzieciom zajęcia plastyczne pt. OD SERCA DO SERCA.

Zajęcia prowadziła bibliotekarka filii nr 16 –  Ewa Wesołek

Zobaczcie jak było w SALONIKU ARTYSTYCZNYM tego pamiętnego dnia.

Pozdrawiamy wszystkie dzieci i zapraszamy do naszej biblioteki.

Ciekawe książeczki czekają

SALONIKOWE WIEŚCI. SPOTKANIE DKK-DIALOG. Relacja

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG


MARIUSZ SZCZYGIEŁ


„ZRÓB SOBIE RAJ”


            Czwartek, który poprzedza piątek.

            Taki zazwyczaj jest nasz początek. SMS, czyli Zaproszenie

            Moje drogie. Jutro zrobimy sobie raj. Przejdziemy się z M. SZ. po pięknej Pradze.
Na Moście Karola spotkamy tych co trzeba. Posłuchamy o czeskim raju i czeskim widzeniu świata. Bez jakichkolwiek powściągliwości zatopimy polskie smutki. A to wszystko w Sal. Art. F.16. Czekam. Obecność obowiązkowa. Pa Pa.

            Chociaż dyskutantom przypominać o spotkaniu nie trzeba, to zaproszenie satelitarnym łączem stało się wyznacznikiem naszych czwartków i marką (rzec by można), Dyskusyjnego Klubu Książki – DIALOG

            Oczywiście za chwil kilka nadchodzą odpowiedzi. Co jest niezmiernie miłe. Przyznam, że czekam z ogromną niecierpliwością na każde słowo moich korespondentek.

Dziewczyny piszą tak:            
Ahoj holko, będę na pewno.

Zdarzają się i takie bardzo krótkie odpowiedzi:
Pa! Pa!

Co jest równie miłe jak i zabawne.
Albo dłuższe jak np. ta:
Tu na ziemi raj? W życiu piękne są tylko chwile… Ale czas zatopić wszystkie smutki! A więc zrobimy sobie raj!

I ta:
Zrobimy sobie namiastkę raju w naszej bibliotece! I nie zostawimy suchej nitki na naszych południowych koleżkach. Ahoj do jutra.
Przyszła również wiadomość po Czesku. Cóż za zdolności! No! No! …. Super.
Dobry vecer! Jsem rada, że Vas opet uvidim. Mluvim polsky spaśne, ale hodne rozumim. Nikdy bych tomu neverila …., że to był R A J ?!?  To je cirkus! Na shledanou!

O!  bardzo proszę i rymem ktoś odpowiada.
Na pewno przybędziemy i smutki topić będziemy.

Z szacunku dla wszystkich dyskutantów nadeszły również usprawiedliwienia.
Nie mogąc uczestniczyć dziś razem z wami w spacerze po pięknych Czechach i ich raju niezakompleksionych mieszkańcach tego kraju. Pozdrawiam dyskutantki naszego „raju”.

Kolejne usprawiedliwienie nieobecności napływało z bardzo daleka.
Moje Drogie! Ten raj utraciliśmy już dawno! Pozostaje mieć nadzieję, że nasze dusze zostaną jednak ocalone, mimo wszelkich anomalii tego zwariowanego świata! Pozdrawiam moje kamratki klubowe z tych richig prawdziwych Niemiec! Pa. Do zobaczenia. W lutym będę na pewno.

I jeszcze jeden sms
Zrobiłam sobie raj. Przeszłam się po pięknym zimowym ogrodzie. Na drewnianym mostku nad wodnymi oczkami usłyszałam ”raj stwórzcie sobie sami, a Bóg zawsze będzie z wami „
PS. „Odnośnie smutków”.
Musiałam wykazać się jednak powściągliwością, aby dotrzeć na dzisiejsze spotkanie.

Piątek, który naszym piątkiem nazwać można.

            Prawie wszystkie dialogowiczki jak jedna Czeszka, punktualnie przybyły do saloniku, aby zrobić sobie raj. A ponieważ tytuł książki Mariusza Szczygła jest tak pojemny, to i klubowiczki –  dialogowiczki postanowiły zilustrować własną filozofię raju.

Co prawda autor bezpośrednio nie narzuca nam interpretacji tych trzech słów, dlatego też na wielość sposobów dyskutować można  nie tylko o tym książkowym raju.

A sposoby rozumienia tegoż jakże abstrakcyjnego tematu tym razem nie przedstawiły, ale nieobecność usprawiedliwiły: Krystyna i Zdzisława.

Natomiast rajski motyw podchwyciły: Jadwiga, Adriana, Gabriela, Ewa i Ewa


I Zofia, i Jolanta, i Marta, i Joanna

W tym raju byłam przecież i ja – literatury kusicielka, DIALOGU moderatorka.

Zaprosiłyśmy jeszcze Gotta Karela, u nas Korola – tego czeskiego jak mniemam śpiewu idola.
(Zobaczcie jaki przystojny – Nie?) “Lady Carneval” – I zrobiło się bardzo po Czesku

Do salonikowego edenu trochę później dotarł i słów kilka dorzucił – kolega Janusz.

 

A na literackim stole oprócz raju Szczygłowego poukładano:

 rajskie jabłuszka, czeskie lentilki
niemiecka kawa, świąteczne pierniczki.
Niebieskie mleko z Polski rodem,
talerze chińskie, z kreskowym kodem,
I  miśki Haribo z Czech przywieziono,
a chipsy solone w sklepie kupiono.
I  jeszcze, i jeszcze na stół przybywało,
aby w tym raju być nam się chciało.

                 Książka „Zrób sobie raj” została nam zarekomendowana przez samego pisarza, do którego odważyłam się napisać po przeczytaniu powieści „Gottland”. Pan Mariusz Szczygieł już na drugi dzień odpisał na maila i powiem szczerze, zostałam bardzo mile zaskoczona. Oczywiście podziękowałam, bo jakże by inaczej.

Mariusz Szczygieł autor takich książek jak „Niedziela, która zdarzyła się w środę”, „Gottland”,
„20 lat nowej Polski w reportażu według Mariusza Szczygła”, „Damskie historie” i „Zrób sobie raj”.

Zatem przejdźmy do treści, czyli do raju. Do czeskiego raju.

Tej książki – po przeczytaniu – nie można odłożyć na półkę.  I na tym koniec! Nic bardziej mylnego.
To dopiero początek. Ponieważ treść tej książki przedyskutować należy.
Poprzez nietuzinkową narrację, autor przekazuje czytelnikowi opowieść o kulturze, mentalności i obyczajowości naszych południowych sąsiadów.
Czesi… Nie patetyczni, Nie pruderyjni, Nie wierzący!

             Niemniej jednak i pomimo wszystko w trakcie czytania nasuwa się refleksja:
Czy aby przypadkiem CI KONTROWERSYJNI CZESI nie są od nas zdrowsi?
Od Nas patetycznych i bohaterskich polskich martyrologów?
To jedno z wielu pytań, na które szukano odpowiedzi w trakcie dyskusji o książce.

Zobaczcie jacy poważni dyskutanci. Prawie płaczu bliscy. Tacy wsłuchani w słowa, w gesty wpatrzeni.

            Jesteśmy przecież zbulwersowani sposobem myślenia i postępowania Czechów.
Ale? Czyż nie istnieją przypadki, że z sąsiadami zgadzamy się w stu procentach?
Chociażby tylko w jakimś pojedynczym poglądzie i oglądzie dotyczącym egzystencji człowieka?

            Rozmówcy doszli do wniosku, iż z całą pewnością moglibyśmy od Czechów nauczyć się praktycznego poczucia humoru i dystansu tak do siebie, jak i do naszej historii. Ale my lubimy zachowywać powagę.
Sami zobaczcie.

Wracając do wycieczki – nie tylko po Pradze.

            Przechadzając się za Mariuszem Szczygłem, po kartach jego książki, obgadaliśmy tych współczesnych Czechów, na prawo i lewo, na tysiąc sposobów, przechodząc, a to łagodnie, a to brutalnie na nasze rodzime podwórko. Porównaniom nie było końca. Ale lubimy Czechów. Dlaczego?
Mariusz Szczygieł odpowiada.  Bo to naród, który ma zupełnie inne wady.   

Na początek – początek książki.

            Poezja! Kunszt elokwencji. (Czy aby na pewno?). Kto w Polsce ośmieliłby się pisać w Nurcie fekalizmu.
To wydaje się obrzydliwe. Przekleństwa! I owszem! zdarzają się poetom, ale to zupełnie coś innego.
A Czesi? Jak najbardziej wiersze fekalialne pisali. Zapewne, ażeby odreagować rzeczywistość.
A może to świetna terapia? Taka, rymowana głośna obsceniczna i nieobyczajna spowiedź,
na temat – wyrzuć z siebie to – co cię dręczy.

Nurt fekalizmu: W tekstach dojrzeć można naturalną relację zdrowego rozumu na obowiązkowe nauczanie w szkole oficjalnej państwowej doktryny marksizmu-leninizmu.

I tak jednostki poetyckie piszą myślami ogółu. I co to znaczy nie wypada? E! Tam! Wypada!

Podstawowe tezy fekalizmu znajdziecie na stronie 19-20

Nic dodać – nic ująć.

            Kolejny wątek książki – zaufanie.
My Polacy! chronimy wszystko – każdą literę imienia i nazwiska, każdy numer domu, telefonu, buta, kołnierzyka, stanika (przechwalamy się, że to ochrona danych osobowych), a Czesi? – bardzo proszę – tu są klucze.
Tak! Tak! Zapewniają!  Klucze od mojego domu! Zapraszam!

Czy to możliwe na naszym gruncie? Czy dasz klucze człowiekowi, którego właśnie poznałeś?
No Nie! Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź.   Ale nie wyciągajmy pochopnych wniosków, mówi autor książki, któremu przydarzyła się taka z kluczami – przygoda.

Porozmawiajmy o historii i teatrze.

            To dwie różne sprawy. Ale „Pociągi pod specjalnym nadzorem” czytałeś. Wojaka Szwejka również. Sam widzisz. Dystans do historii i bohaterstwa jest? Jest! Przeczytajcie fragment dialogu:

(…) Zabić ulubieńca Hitlera, to jest dopiero bohaterstwo! – Dodałem
– Ale czym się tu chwalić – zaoponował taksówkarz.
– Heydrich nie jechał w pancernym wozie, tylko w otwartym kabriolecie, to i łatwiej go trafić.
– No ,ale udało się wam go zabić!
– Ale bez przesady, jechał bez żadnej eskorty, a trasy nie pilnowały żadne patrole.
– No ale nie przeżył!
– Tylko dlatego, że sam ułatwił sprawę.
– No ale jednak go zabiliście.
– Ale to wcale nie jest takie pewne, bo pistolet …(…).

Jak kończy się ów dialog? Dowiecie się czytając Zrób sobie raj.

Do teatru chodzisz! I Czesi chodzą! Ty idziesz na całą sztukę teatralną, i siedzisz na swoim miejscu, aż do (czasami) upadku kurtyny. Czesi często wychodzą po pierwszym akcie. Dlaczego? Bo przyszli zrobić sobie raj, a jeżeli tego raju REŻYSER IM NIE OTWORZYŁ! WYCHODZĄ! Ponieważ  do teatru nie przyszli w celu nostalgicznych wzruszeń. Przyszli po pewien rodzaj zabawy. I po trudach dnia, tygodnia, szkoda czasu na łzy, chyba że to jest śmiech do łez.

Religia. Wiara. Kościół. Papież.

            W rozmowie o książce nie ocenialiśmy poglądów na temat czeskiego ateizmu.

Jak wam się żyje bez Boga?  Pytali Czechów Polacy. Czesi odpowiedzieli.
My również skupiliśmy się na pytaniu. Dlaczego nie wierzą? I próbowaliśmy zrozumieć.
Dyskusyjna Burza rozpętała się,  nie wokół niewierzących Czechów, lecz wokół religijności i wiary Polaków.
Każdy zabrał głos w sprawie i to nie raz. Ale warto rozmawiać. (Jak mówi pan J. Pospieszalski).
Zwłaszcza, kiedy potrafimy wsłuchać się w adwersarza i uszanować jego poglądy i jego zdanie.

Natomiast nie potrafiliśmy zrozumieć – jak można być obojętnym wobec wizyty Papieża?
I tu najlepszym komentarzem wyrażającym zdziwienie był ruch głowy i ramion.

Refleksja.

            Refleksja dyskusyjna, salonikowa, nasza: Ten czeski raj, bywa złudny.
To ucieczka, która jest jak sen. Próbujesz uciekać, a nie potrafisz oderwać nóg od ziemi.

Zatem – Jak żyć w tym rzeczywistym świecie? Czy tylko tak bardzo rzeczywiście?
Bez jakichkolwiek roszczeń – że ja chcę do raju!

Dialogowicze zalecają:

            Zawsze i wszędzie Możemy zrobić sobie raj. (Bo dlaczego nie).
Ale ten raj będzie nasz chwilowy, indywidualny i będzie tylko i wyłącznie naszym świętem,
Niedzielą, która zdarzy się po zwykłości.

A teraz zgodnie z zaleceniem tytułu książki

            Musimy choć na moment oderwać się od ziemi i zmienić ten mentorski i dydaktyczny ton.
Teraz salonik w karnawałowym stylu i po Czesku, i po Polsku, bez nadmiernego umartwiania się
(to jeszcze nie WIELKI POST). W styczniu (bo spotkanie odbyło się 20 stycznia),
godzi się wejść tanecznym krokiem w Nowy 2012 Rok. Karnawał trwa.
Co prawda tańców w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16 – nie było – bo nie o taniec w Dyskusyjnym Klubie Książki chodzi, ale o literacką radość bycia razem.

I ta piśmiennicza rajska radość skłoniła nas do chwilowego przyjęcia karnawałowego stylu, przynajmniej tylko do wspólnego zdjęcia.
I Zdjęcia z siebie powagi i uciemiężenia życia naszego trudnego.
I Zdjęcia wszelakich lustrzanych oznak błędów Pana Boga.
I choćby na moment, który wiecznym się okaże –  pogodę ducha założyć do:
wspólnego naszego i jak chleba powszedniego – zdjęcia.

 A teraz bardziej poważnie.
ponieważ będzie mój wiersz:  Danuta Dąbrowska-Obrodzka – napisała:

  * * *

i tylko tyle
że wystarczy
by nie odpowiadać

chodzić po świecie
jak po ziemi

to przywilej

może z głowy
od czasu do czasu
zdjąć czas

w którym każdemu
nie do twarzy

do obiadu zasiąść

nie zawsze z tymi
co zawsze

porozkładać  ułożone

i zobaczyć …

 

Drodzy czytelnicy! Jeżeli przebrnęliście przez ten tekst, który miał być krótki,
ale nie wyszło, to chylę czoła. Jednakże powiedz jak opisać spotkanie? Było! I się skończyło?
Przyszli? Podpisali listę obecności, porozmawiali i…  poszli? Takie tam tylko suche fakty.
Kto by dał wiarę, że tu jest jak jest. I że do rozmowy dolewamy kawy.
Do smaku dywagacji – ciasteczka. A wszystko po, że w każdy trzeci piątek miesiąca UWAGA!
ROBIMY SOBIE DIALOGOWY RAJ!

Kusimy! Oj Kusimy! Każdym tytułem książki.
Przyjdź w lutym sam skosztujesz wykwintnej literatury.
W lutym będzie BALZAKIANA – autorstwa Jacka Dehnela.

   

ZAPRASZAMY

 

Tak długo tekst pisałam ja –  Danuta Dąbrowska-Obrodzka,
fotki pstrykała Ewa Wesołek i również ja (to te na których mnie nie ma).
A tam gdzie nie ma Zosi Sznury – domyślacie się ….?  (robiła zdjęcia).
To już koniec- na dziś! Już nawet jednego słowa nie napiszę!

CHOCIAŻŻŻŻŻ ………

Czekam na Was w BIBLIOTECE!

 

SALONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

                                                                    ZAPROSZENIE

SERDECZNIE ZAPRASZAMY

NASZYCH NAJMŁODSZYCH CZYTELNIKÓW

NA WALENTYNKOWE

ZAJĘCIA PLASTYCZNE

PT.  ” OD SERCA DLA SERCA”.

ZAJĘCIA ODBĘDĄ SIĘ

W

 SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

8 LUTEGO 2012 R.  O GODZINIE 16.00