Archive for » January, 2012 «

SALONIKOWE WIEŚCI. DARY OD CZYTELNIKÓW

 

PODZIĘKOWANIE

BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY NASZYM CZYTELNIKOM
ZA DARY KSIĄŻKOWE, KTÓRE PRZEKAZUJECIE DO FILII nr 16

JUŻ WKRÓTCE WASZE DARY BĘDĄ DOSTĘPNE DO WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW

MIĘDZY INNYMI OTRZYMALIŚMY:

SALONIKOWE WIEŚCI. POETYCKIE SEKWENCJE

 

POETYCKIE SEKWENCJE NA ZIMOWE WIECZORY

 

Za oknami śniegu płatki.

Jerzy Obrodzki – “Górski potok”, 50×70 cm, akryl, olej.

 A Wy wtuleni w wieczorne ciepło przeczytajcie te kilka moich słów.

Zapraszam Was do wiersza

 

* * *

 zaczęło się od początku
tylko w innej kolejności

ściany objęte kolorem
jak stały tak stoją
okno
wiatrom na pokuszenie
otwarte

jest środek

centralna godzina
wchodzi
przez zamknięte drzwi
bywa
i tu i tam

a im
wciąż nie po drodze
siedzą
stoją
byle tylko nie zrobić kroku
bo można wdepnąć

poczekajmy
mówi jeden do drugiego
dla wszystkich
i tak
nie wystarczy

     Danuta Dąbrowska-Obrodzka

* * *

w niedzielny poranek
ubierała się do stołu

paskiem od szlafroka
rozwiązała siebie

niczym ozdobiła szyję

kosmatych myśli włosy
dopasowała do twarzy

prywatnym cieniem do powiek
odsłoniła oczy
a podkreślone pocałunkiem usta
czerwieńsze od koloru zawstydzały
uszka filiżanek

w dłoniach otwartych do uścisku
zamknęła nóż do sera

na talerzu bez wzoru
ułożyła
pomidor z cebulą

i ubrana do stołu
rozsiadła się
z przetartą do szczęścia
łzą   

                         Danuta Dąbrowska-Obrodzka

 

J. Obrodzki  “W górach…”, 40×30 cm, akryl

SAONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

ZAPROSZENIE

“ZRÓB SOBIE RAJ”

PRZYJDŹ DO SALONIKU ARTYSTYCZNEGO Filii nr 16.

Porozmawiamy o książce Mariusza Szczygła


który poprowadzi nas ulicami pięknej Pragi
i opowie  o nieco innym postrzeganiu świata.

Jak to jest w Czechach?
Chcesz wiedzieć?

Przyjdź i weź udział w dyskusji o książce


DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – DIALOG
CZEKA

Piątek 20 stycznia, godz. 18.00

ZAPRASZAMY

SALONIKOWE WIEŚCI. Relacja z barwnego spotkania BARW (DKK-KL-BARWY)

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

Wbrew pozorom na kolejnym, a pierwszym w tym roku spotkaniu barwowiczów – nie było szaro,
oj nie było szaro, nie było!

To zresztą nic dziwnego. BARWY –  to barwny korowód wydarzeń.
Wydarzeń, które zajmują szczególne miejsca w wierszach poetów.
A i poeci – (mam tu na myśli i poetki rzecz jasna), to osoby, które z szarością nie mają nic wspólnego.
(Na marginesie dodam. Dla mnie – forma poeta – jest tak przestrzenna, że mieści  się  w niej każda z płci).

13 stycznia 2012 rok

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI 

KLUB LITERACKI – BARWY

Rozpoczął kolejny rok  kulturotwórczej działalności.

 

Styczniowe, poetyckie wydarzenia odbywały się jak zawsze w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16.
(W bibliotece na każdą porę, jak mówią jej pracownicy).

Tego dnia zima rozpanoszyła się na dobre.
Wiatr śniegiem zasiał.
Ale poeci – osoby o twardych charakterach nie przestraszyli się mrozu, wiatru i śniegu.
Przyszli – jak co miesiąc, aby podzielić się wierszem jak chlebem powszednim.

A w styczniowy wieczór tym chlebem słowa przełamali się:
Kasia, Ola, Sylwia, Hildzia, Józek, Jacek, Jurek i Danka –
to ta, która zawsze stoi na straży salonikowego ogniska i czeka z cieplutką kawą na swoich spoetyzowanych gości.

ROK 2012 POETYCKO CZAS ROZPOCZĄĆ

Na początek –  jak na początek roku przystało – spotkanie- rozpoczęło się od życzeń.
Życzenia… Hm …
Zawsze budują ten odpowiedni nastrój, który pieczołowicie należy pielęgnować i pielęgnować.
Ale bez przesady z tymi ckliwościami.
Poeci od czasu do czasu schodzą na ziemię.
A może odwrotnie? Od czasu do czasu odbijają się z  ziemi w niebiosa?

Ciekawe jak to z nimi jest?

W każdym razie przejdźmy do rzeczy – czyli do wiersza.
Spotkaliśmy się nie po to, aby filozofować, tylko zająć głos w poetyckiej sprawie.

Punkt  pierwszy
1. Dyskusja o poezji współczesnej i odwieczne dylematy:
Kto jest na poetyckiej fali?
Ile trzeba zainwestować, by wydać tomik?
Czy istnieje potrzeba organizowania wieczorów autorskich?

To ważne pytania, na które nie sposób znaleźć jednoznacznych odpowiedzi.
Jednakże, rozmowy wskazane i to nie tylko w wąskim gronie poetów.
Może należałoby zorganizować jakieś forum poetyckie? Zaprosić do dyskusji i tych i tamtych?
No pomyślimy, proszę szanownych czytaczy, pomyślimy!

Kolejnym punktem programu jest Turniej Jednego Wiersza.
Uczestnik łamie  swój słowny chleb.
Okruchem dzieli się z każdym słuchaczem.
Słuchacz indywidualnie odbiera jego smak.

 Częstujmy się wierszem – mówi poeta,  biorący udział w turnieju.
(Zdradzę Wam, że te słowa są dość ryzykowne.
Kto był w BARWACH – ten wie o czym w tej chwili mówię).

I rozpoczęło się wielkie częstowanie.
Degustacja SŁOWA!
W tym momencie ucho nasze wyczulone na każdą dawkę  emocjonalnego drgnienia głosu.
Ucho niczym kupki smakowe – rozpamiętuje dobór słów niecodziennych, a codziennych.

I co dalej?
Hm… posłużę się westchnieniem czułym.
Po prostu Głosujemy.
Schodzimy na ziemię i wyłaniamy wiersz miesiąca.

Styczniowego wieczoru dwa  diametralnie różne w swojej treści wiersze, zdobyły taką samą ilość punktów.
Dogrywki nie było. Powiedzieliśmy sobie, że 13 w piątek zrobimy poetycki raj.

A w tym raju dwie kusicielki: Hildzia i Danka. (Zamiast jabłek – słowa).

O! Jakie miny zadowolone, oczy uśmiechnięte, po prostu 13 w piątek miały dziewczyny szczęście.
A Zachowanie…? Jakby Nobla otrzymały w dziedzinie literatury.
(Ale tak teraz myślę, że te wyróżnienia – to nasze maleńkie NOBELKI, za które w nagrodę otrzymujemy:
dyplomy, książki i ten najważniejszy podarek – uścisk prezesa i flesze oczywiście, jak na wielkiej gali przystało.
Czyż to nie jest wyróżnienie, na miarę salonikowej akademii? Odpowiedź jest jedna- Tak! Po trzykroć TAK!)

Po tych ( jak ja to mówię ) ceregielach, warto przejść do kolejnej strony menu.
Czas na Warsztaty Literackie.
Na pierwszy ogień “warsztatujemy” wiersze nagrodzone. Dlaczego?
Ponieważ w głowach laureatów nie może się poprzewracać.
A sodowa woda służy tylko i wyłącznie do gaszenia pragnienia.

Początek warsztatowej przepychanki trwa!
Ale wszyscy jakoś oszczędni w krytycznych wyznaniach.
Przyznam. Nie było tak źle.
Zobaczymy co będzie dalej?
Ale dalej …
Przy rozbiorach kolejnych wierszy, było równie powściągliwie.
Lekkie cięcia i wycięcia. Coś tam do wyrzucenia. Po prostu styczniowa kraina łagodności.
Ciekawe? Nie?

I tak ten radosny, i bezchmurny nastrój panował do późnych godzin.
Jednak czas – sami wiecie – nie jest sprzymierzeńcem dyskusji. Ma długą drogę do przejścia.
A my idziemy swoją.
Wędrujemy zatem od dyskusji do codziennych imprez.
Delektujemy się każdą odmianą szarości, by następnie móc malować ulubionym przez poetę – kolorem.
Kolor –  stopniowo zamienimy w słowo.

Po tych zamianach, w lutowy wieczór znów przyjdziemy, by zająć salonikowe miejsce.
I znów  powiemy sobie tych kilka poetyckich słów.

Do zobaczenia w wierszu.

Pozdrawiam, stojąca na ziemi (częściej niż czasami), Danka

SALONIKOWE WIEŚCI. Krótka relacja z pięknego czwarku.

 

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

MALOWANE   WIERSZEM

Kolorowo i w zaczarowaniu witam  dzieci
i wszystkich, którzy zaglądają na naszego bloga.

W miniony czwartek 12 stycznia 2012 roku
w SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

odbyło święto poezji i malarskiej wrażliwości.

To było prawdziwe
MALOWANIE WIERSZEM

MALOWANIE Z WIERSZEM

I
WIERSZEM MALOWANE
jak kto woli.


A

Gościem spotkania była Pani
Monika Czoik

poetka,
która pisze dla dzieci.

Na spotkaniu promowała swój kolejny tomik wierszy pt. „Z czarodziejskiej szuflady”.

12 STYCZNIA SALONIK ARTYSTYCZNY TĘTNIŁ
DZIECIĘCYM ŻYCIEM,
POETYCKĄ NOSTALGIĄ
I MALARSKĄ WYOBRAŹNIĄ

Na początku – rzec można biblijnie – było słowo.
Zanim wspólnie otworzyliśmy czarodziejską szufladę spotkanie rozpoczęło się od powitania gości i wszystkich uczestników, którzy przyjęli zaproszenie i zaszczycili nas swoją obecnością.
Piękne jest to, że nie tylko dzieci były zainteresowane, aby osobiście poznać autorkę wierszy.
Do saloniku przyszła również Pani Nauczycielka z zaprzyjaźnionej z biblioteką podstawówki  (SP nr 3).
Z wnuczką przyszła Pani Babcia, z synem i córeczką Panie Mamy,
a z własnej woli
przybył do nas pewien Pan,
który  robił zdjęcia wszystkim nam.


Ale moi drodzy to nie koniec tego przedstawienie. To się dopiero rozpoczyna.

Czarodziejską szufladę otworzyła jej właścicielka Pani Monika Czoik,
która rozpoczęła czytanie swoich zaczarowanych wierszy.


A teraz nadszedł czas na przedstawienie gości, którzy również mieli przyjemność do szuflady zajrzeć, słów kilka z niej wydobyć by dzieciom pięknie je przedstawić.

Czytającymi czarodziejami byli:
Pani Anna Morajko i Pan Jerzy Mazurek.

W tajemnicy wielkiej jeszcze Wam powiem,
że mnie również za czarodziejkę uznano.
Zatem i ja,
za poetki namową
do tej szuflady rękę włożyłam
i cukierkowe drzewo z niej wydobyłam…


Wszystkie dzieci w zamyśleniu i z wielką uwagą słuchały każdego słowa.

Z zamkniętymi oczami wędrowały po bajkowych krainach.
A to zajrzały do czarodziejskiej szafy.


To znów nocą ciemną przeniosły się do niezwykłej kuchni, w której głośne rozmowy prowadziły wszystkie kuchenne naczynia.


Był też spacer po parku do słodkiego drzewa, na którym i krówki przepyszne rosły,
i drażetki i karmelki, i landrynki kolorowe. Bo to było słodziutkie drzewo cukierkowe.

A o zdrowiu,
co jest ważne
przedstawiła się dzieciom marchewka.
Przechwalała się i przechwalała,
że najzdrowsza jest i basta.
Zaś  rzodkiewka
w kątku stała,
gdy ta marchew
– samochwała
– buraka poznała.

 

Gdy dzieci
wszystkie czarodziejskie wierszyki poznały
szybko w kolory słowa te pozamieniały.

I tak rozpoczęło się wielkie malowanie.


Zobaczcie jak nasi mali malarze wgryzali się w paletę kolorów.


A teraz trudna dla czytających czarodziejów sprawa.
Trzeba przyjrzeć się uważnie namalowanym przez dzieci – obrazom
i powiedzieć –
jakiż to wiersz z tych przeóżnych kolorów powstał w wyobraźni każdego dziecka.


Ale nad wyraz dzielnie czarodzieje się spisali
i każdy obrazek dobrze do tekstu dopasowali.

Na koniec wieczoru
by wszystkim milej  było
i aby to zaczarowanie
jeszcze się nie skończyło,
to w nagrodę
dzieci wszystkie, 

prezenty dostały,
aby spotkanie
zapamiętały

zaś czytacze czarodzieje,
przed szuflady zamknięciem
za wieczór w  podzięce

  kwiaty w przyjęli
na swoje ręce


I tak się skończyła
czarodziejska przygoda.

Kto ma niedosyt
nich jeszcze coś doda.

Ja  powiem jeszcze
– czytajcie bajeczki,
wierszyki i baśnie,
bo tylko wtedy
świat piękna nie zaśnie.
Weźcie do ręki
codziennie książeczki,
literki wkładajcie
do swojej główeczki.

A wierzcie nam proszę,
mówimy szczerze
mądrości nigdy
Wam nikt nie odbierze.


Ale Wy
o tym wszystkim
doskonale wiecie,
bo na tym spotkaniu
byliście przecie.

Więc Wam dziękuję
Moi Kochani
za to że w czwartek
byliście z nami.

A teraz  prace
Wasze wspaniałe
salonik ozdobią 
na dni długie całe
i wzbudzą podziw
czytelnika każdego
gdy progi przekroczy
saloniku naszego

Pozdrawiam cieplutko
Danuta Dąbrowska-Obrodzka -tekst
Ewa Wesołek – foto
Zofia Sznura – pomocnica

SALONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 ZAPROSZENIE

 Poetki i poeci na start.

Dziś jak co miesiąc w Klubie Literackim – BARWY odbędzie się Turniej Jednego Wiersza.
Jeżeli chcecie zmierzyć się na słowa wystarczy przyjść z wierszem pod pachą do SALONIKU ARTYSTYCZNEGO Filii nr 16 na godz. 18.00

13 stycznia –  pierwsze  spotkanie DKK – Klubu Literackiego – BARWY w 2012 roku.

Jak zwykle na początku podyskutujemy o współczesnej poezji.
To takie preludium do następnych punktów naszego programu.

Po dyskusji Turniej Jednego Wiersza.
W turnieju wyłonimy laureata miesiąca stycznia, a na Warsztatach Literackich będziemy walczyć na argumenty, metafory i symbole.

Wszystkich odpornych psychicznie
zapraszamy
do udziału w tym poetyckim i barwnym wierszowanym ringu.


ZAPRASZAMY
TYCH Z WIERSZEM

I TYCH
BEZ WIERSZA

CZEKAMY…

 

 

SALONIKOWE WIEŚCI. ZAPROSZENIE

SALONIK ARTYSTYCZNY Filii nr 16

 

ZAPROSZENIE

 

MALOWANE   WIERSZEM

 

SERDECZNIE  ZAPRASZAMY
NASZYCH NAJMŁODSZYCH CZYTELNIKÓW
NA SPOTKANIE AUTORSKIE Z POETKĄ DLA DZIECI

 MONIKĄ CZOIK

W PROGRAMIE CZYTANIE POEZJI ORAZ ZAJĘCIA PASTYCZNE

Wiersze czytają:

Monika Czoik, Anna Morajko, Danuta Dąbrowska-Obrodzka, Jerzy Mazurek

SPOTKANIE ODBĘDZIE SIĘ
W SALONIKU ARTYSTYCZNYM Filii nr 16

12 stycznia o godz. 16.00

ZAPRASZAMY
BĘDZIE CIEKAWIE
KOLOR SŁÓW
ZAMIENIMY W OBRAZ
NASZEJ WYOBRAŹNI